Dołącz do Mam Testerek! (styczeń 2026)

Fiu fiu :wink: może moja dzidzia w końcu przestała miec ataki paniki przy tym urządzeniu , bo katarek i odkurzacz to dramat :pleading_face::pleading_face::pleading_face::pleading_face:

Czy Wy drogie mamy uważacie, że trzymając na siłę dziecko , gdy placze rzuca sie wyrywa a chcecie odciagnać gluty przy chorobie to jest przemoc nad dzieckiem ? Jestem baaardzo ciekawa Waszego zdania .

To nie jest przemoc bo chcesz dla dziecka dobrze:)

No przemocą bym tego nie nazwała bo żadna z nas nie chce zaszkodzić swojemu dziecku odciąganiem kataru ani nie wyrządza krzywdy, ale rozumiem o co Ci chodzi. Nieraz aż mi przykro że muszę synka trzymać, a on biedaczek nie wie dlaczego mama mu tak robi i wyrywa się :slightly_frowning_face: No ale chciał nie chciał musimy oczyscic dzieciom nosek. Ja mieszkam w bloku i wiem ze za każdym razem słychać te okropne krzyki to nieraz aż na koniec mówię „no i widzisz? Nosek już masz czysty” żeby jakiś sąsiad który akurat idzie klatką wiedział o co chodzi :joy:

Bardzo chętnie przetestuje elektroniczny aspirator do nosa, właśnie planowałam kupić jakiś. A jeśli chodzi i chusteczki - to używam ich ponad 3 m-cy i jestem bardzo zadowolona. Mam ich cały zapas :wink:

No wlansie bo takie trzymanki na siłę i wrecz sie boję że rękę zlamie bo tak sie wyrywa to az mnie serce boli :frowning: ale nie mam innej możliwości :frowning:

Ciekawe jak dziala ten aspirator . Duzo znajomych poleca ten do odkurzacza, ale mnie osobiscie przeraża. Moj Mauszek mial raz katar i zwyklym aspiratorem to byla masakra … moze takim byłoby łatwiej

Zdecydowanie polecam! :star_struck:

@MamaSloneczka ja nie uważam tego za przemoc, po prostu czasem dziecko nie do końca współpracuje a wiadomo że całym sercem chcemy pomóc, tym bardziej jak słyszymy że dusi się przez te zalegające glutki, także czasem nie ma wyjścia :wink: ja też z moim Maluszkiem nieraz “walczę” żeby odciągnąć bo jednego dnia całkiem ok, a innego tak się wierci i wyrywa, że muszę podtrzymać np rękę, bo inaczej nie jestem w stanie mu pomóc :woman_shrugging:t2::face_with_peeking_eye:

Te chusteczki bambusowe są super:) Mieliśmy już kilka paczek i polecamy :heart:

Nowy sprzęcik - w końcu szansa że Karolek polubi odciąganie noska!

Nie kochana tego nie mozna nazwac przemoca . Przeciez kierujemy sie przedewszytskim dobrem dziecka. Tak samo jak chodzenie na szczepienia, tez nie jest to przyjemne , ale jednak w trosce o naszych najmlodszych trzeba zaliczyc i te mniej przyjemne sprawy . Fajne jest to , i w ogole meeega mnie to jara , ze ten nowy aspirator ma melodyjki i to az 10 ! Moja mala jest fanka glosnych zabawek i kazdego rodzaju grajacych , szeleszczacych , pipczacych przedmiotów. Wiec moze i u innych mam te melodyjki to bedzie wybawienie

1 polubienie

Ło kurczaki ale fajny sprzęcior się szykuje,a już zdążyłam kupić aspirator z poprzednich testów :sweat_smile: ale testowałam na starszaku i się super sprawdza w nocy​:+1:t2:no i te chusteczki rewelacja! Synek je uwielbia bo się nie rozrywają przy wydmuchiwaniu noska i też używamy do innych rzeczy :wink: natomiast ten aspirator mógłby być idealny dla mojego przyszłego noworodka , który smarkac w chusteczke jeszcze nie będzie, więc sprzęt do testów jak znalazł :ok_hand:t2: dziękujemy Canpol za takie cudeńka :heart:

Nie, rodzic robi to żeby pomóc dziecku :grinning: ale z boku jak się na to patrzy to czasem faktycznie można stwierdzić, że dziecku dzieje się krzywda - ale to wsyztsko do czasu, do czasu kiedy sami nie mamy dziecka i sami nie musimy mu odciągnąć glutów :see_no_evil:
Większą krzywdę robisz jak tego nie zrobisz i nie odciągniesz bo to potem masz nockę z głowy bo dziecko nie śpi, nie oddycha i męczy się jeszcze bardziej niż podczas minuty pracy z aspiratore :grinning:

1 polubienie

Uwielbiamy te chusteczki :smiling_face_with_three_hearts:

No tak samo jak pobieranie krwi…. Dziecko krzyczy jakby opętane było no ale wiadomo, że trzeba sprawdzić bo inaczej nie ma możliwości. Serce boli ale jednak wszystko robimy dla dobra tych mauszków :frowning:

Albo u dentysty :rofl: dziecko krzyczy jakby go ze skory obdzierali ale wiesz ze trzeba zrobic zęba:/

To akurat rozumiem… bo sama mam ochote wrzeszczeć u dentysty :rofl::rofl:

1 polubienie

Jejku ja pamietam jak bylam z synem i przyszla Pani z mezem i tez synem i wzieki tego malego do gabinetu zab go bolał, tak plakał krzyczał zabierzcie mnie stad :face_with_hand_over_mouth: ojciec lo 2 min wyszedł i mowi to nie dla mnie :rofl::smiling_face_with_three_hearts::smiling_face_with_three_hearts: tez maly uciekl z gabinetu , mama byla taka zła , mowila ze go tu zostawi, ze policja go zabierze jak nie da zrobic ząbka :face_with_raised_eyebrow: masakra az mi go bylo szkoda

1 polubienie

Do tego jeszcze nie wiem jak u Was, ale u nas inhalacje też nie cieszą się sympatią :confused:

A inhalator to też uzyty dwa razy i to z odległości 20 cm za pomocą bajki w telefonie :face_with_peeking_eye: bała sie wibracji okropnie :frowning:

U nas inahalator też był straszny ale wszystko przechodzi :smiley: teraz już wszystko sam robi. Mycie zębów też była masakra a teraz nie ma problemu