też nie miałam inhalatora typowo dla dzieci, ja inhalator miałam blisko okna tarasowego i na stojąco mu po prostu robiłam i opowiadałam co jest za oknem, mimo że był maluszkiem dało radę, orzyzwyczaił się do inhalatora bardzo szybko
Moja corka jak miala ok roku po raz pierwszy zachorowala i inhalacje to byl istny dramat. Pozniej trafilysmy do alergologa bo lekarz podejrzewal uczylenie na grzyby i plesnie. Alergolog polecil nam do inhalacji inhalator siateczkowy. Jest malutki i poreczny, do tego nie jest tak glosny jak te standarodwe. Jedynie musisz weryfikowac jakiej wielkosci czasteczki przepuszcza bo nie kazdy prepart do inhalacji mozna stosowac przy tym siateczkowym.
Ale polecam bo corka oswoila sie z sama inhalacja i pozniej nie bylo juz problemu zeby podlaczyc ten “kombajn” ![]()
Super pomysł, dzięki
My mamy inhalator misia. Obecnie Maly (2 lata) sam sobie go przygotuje (zdjemie z pólki) Sam trzyma maske. Ale glownie jak puszczę bajkę. Bez też sie czasem udaje.
Niestety jak mielismy RSV i po kilka inhalacjj dziennie musielismy sie ratowac bajkami.
To pewnie dla tego że nie lubi głośnych dźwięków, moja pierwszy raz jak robię to też się boi ale później już jej się podoba i codziennie woła
aż musiałam schować bo jej przeszło a ona mi krzyczała i pokazywała że chce inchalacje ![]()
Może być
nasz inhalator służy nam od pierwszego dziecka to już prawie 7 lat i powiem szczerze bardzo często był używany
i w doskonałym stanie jest , dokupowałam tylko maseczki i pojemniczek na sól fizjologiczną.
Też mamy misia po którym można malować. Super jest ten nebulizator
Moje dziecko bardzo lubi inhalacje bo to jedyna okazja, kiedy legalnie może oglądać bajki ![]()
O kurczę, to nie fajnie postąpiła… tak się nie robi
U nas na szczęście maluszek jeszcze się nie inhalował, ale myślę nad kupnem kolejnego inhalatora, do jednak 3 maluszków a inhalator tylko jeden.
Wiesz co ona od malutkiego się wzdrygiwała jak cos bylo głośniej, a nie daj Boże jak psa zabawki zaczną piskać to az oczy mruży ![]()
Ja przyzwyczajałam od małego, był nawet okres, że musieliśmy robić. Córka znosiła świetnie. Teraz ma 8 miesięcy i nie da sobie nawet maseczki przyłożyć
wiec to chyba nie jest kwestia przyzwyczajania, ale u nas też córka zaczęła się bać głośniejszych przedmiotów, gdzie wcześniej nie robiły na niej wrażenia
Mi jeden padł, teraz mamy pieska z mesmedu i królika z momini
O poczytam o nich bo też muszę wymienić ![]()
Ja sie ciesze ze tak jest,bo wiem ze niektore dzieci to strasznie nie lubia inhalacji i wtedy jest duzy problem
A u nas jedyna ojazja by na chwile popatrzal w tel
Jakoś trzeba sobie radzić
Oj no to rzeczywiście, moja sie boi odkurzacza znowu , odrazu ucieka i płacze kiedyś bała sie suszarki jak wlosy suszyłam był krzyk ![]()
![]()
U nas też jest jeden inhalator na trzy osoby ale powiem szczerze daje radę ![]()
No.u Nas czasem wieczorem ma.na chwilę jak muszę Mu paznokcie obciàc czy wysmarować dobrze (Mamu AZS). Ale dobrze wie że inhalaxja =bajki więc sam często pokazuje,że chce ![]()