Dzisiejszy świat cyfrowy to zupełnie inna przestrzeń niż dawniej. Tym bardziej potrzebna jest rola dorosłego jako przewodnika, który pokaże dziecku, jak zachować balans i nie zatracić się w wirtualnym świecie.
To prawda, odstawienie bajek przy jedzeniu to duży krok. Pomaga dziecku skupić się na posiłku i budować zdrowe nawyki od najmłodszych lat.
Dokładnie tak i świetnie to ujęłaś
To dorośli są przewodnikami w cyfrowym świecie. Dziecko samo z siebie nie odróżni, co mu służy, a co tylko „wciąga”. Ekrany same w sobie nie są złe wszystko zależy od tego, jak, kiedy i do czego są używane. Kluczowe jest właśnie to, co napisałaś: jakość, nie ilość.
No i nie zapominajmy też, że zakazany owoc smakuje najlepiej. Zdarza się, że jeśli zabronimy czegoś dziecku całkowicie, to tym bardziej go do tego ciągnie
Kiedyś wpadłam na super pomysł i nie jadłam słodyczy przez kilka miesięcy, a słodycze wprost uwielbiam. I jak zaczęłam je jeść ponownie to przez tydzień tylko nimi się zywilam. I od tamtej pory uważam że właśnie takie zakazy całkowite są bez sensu ![]()
Dokładnie. Dobrze jest wypracować zdrowe nawyki, jakiś limit, ale nie zakazać całkowicie, bo może mieć odwrotne skutki ![]()
Ja jak ostatnio zakazywałam dzieciom mediów to właśnie był problem
bo jak się dopadli to nie mogli skończyć.
Tyle , że jak jest piękna pogoda to wole żeby bawili się na dworze. Przyjdzie jesień i będą mieli więcej czasu na media.
Masz bardzo rozsądne podejście korzystać z dobrej pogody, póki jest, a nie marnować jej na siedzenie przed ekranem. Bo wiadomo, że jesienią czy zimą, gdy dni krótsze, mokro i zimno, to i tak te media siłą rzeczy wrócą w większym wymiarze. A teraz to czas na ruch, świeże powietrze, kreatywną zabawę, kontakt z naturą wszystko, czego ekran nie da.
Podziwiam że dałaś tyle radę
Dokładnie Dzieci nie mają jeszcze rozwiniętej samoregulacji, więc to na dorosłych spoczywa rola przewodników nie zakazujących, ale prowadzących z mądrym wyczuciem. I bardzo dobrze, że to zauważasz.
Dokładnie tak uważam
jesienią i zimą też staram się żebyśmy spędzali czas na dworze. Tyle , że to już nie to samo co teraz. Latem można spędzić prawie cały dzień na dworze. Włącznie z jedzeniem posiłków - na tarasie lub na trawce na kocyku. To super atrakcją dla dzieci.
Tak to prawda dzieci lubią takie zmiany urozmaicenie ![]()
Latem to zupełnie inna jakość życia, cały dzień na dworze, dzieci szczęśliwe… można by tak cały rok ![]()
Latem to zupełnie inny wymiar spędzania czasu na dworze. Wyjdzie się na podwórko i można wymyślać zabawy w nieskończoność. Zimą niby też,ale warunki atmosferyczne mniej sprzyjają zimno, mokro, wilgotno.
Cześć. Moim zdaniem to dobra zmiana. Może nie wszystkie zasady będą tak aktywnie przestrzegane przed żłobek czy przedszkole. Natomiast ekrany telefonów czy tv nie są dobre dla maluszków. Sama mam 30 lat ale będę jak najdłużej, przeciągać okres oglądania bajek w tv czy telefonie przez moje dziecko.
U nas tez staramy sie ogarnac te ekranowe sprawy, ale niektore zasady wydaja sie troche nierealne
. Na razie mamy zasady typu: posilki bez ekranow, przed snem wylaczamy wszystko, godzina dziennie max na tablet/TV i tylko bezpieczne treści. Starszy ma swoj czas na gry i bajki, mlodszy na razie 4 miesiace wiec w ogole nie oglada. Nie jest idealnie, ale przynajmniej staramy sie utrzymac balans i relacje w domu. Czasem trzeba dac sobie luz i nie stresowac sie, jak nie wszystko da sie zrobic “idealnie”.
Masz rację , ja też staram się wprowadzać zasady. No ale zasady to jedno a życie to drugie
dzisiaj też była brzydka pogoda , jakoś szaro buro, włączyliśmy sobie z dziećmi smerfy na Netflix
i czas minął fajnie , byliśmy razem , pośmialiśmy się. Czasem bajki są naprawdę ok
To całkiem miły czas mieliście
ja zawsze lubiłam z rodzicami coś oglądać
Tez ogladaliśmy go n netflix
bardzo fajny rodzinny film ![]()
To prawda życie to drugie , niektórych zasad nie da się tak trzymac