Domowe zasady ekranowe

Niestety mamy takie czasy, że brak smartfona w szkole, mówię tu nawet o początkowych klasach powoduje wykluczenie i wyśmiewanie przez rówieśników… Straszne

To tak jak ze wszystkim, trzeba znaleźć złoty środek. Brak ekranów do 3 roku życia w pełni rozumiem i akceptuję, jednak nie wyobrażam sobie w obecnym świecie 12latka bez telefonu

No ale jednak dzieci to wynoszą z domu, bo same tego nie wymyślają

Bardzo mądre zasady, ale jak wiadomo w dzisiejszych czasach kiedy nawet i my dorośli łapiemy się na tym ze praktycznie cały czas wolny poświęcamy na “gapienie” się w ekrany , to nie jesteśmy w stanie pokazać dzieciom jak wygląda zycie bez telefonu czy telewizji. Często nawet nasza praca polega na siedzeniu przed telefonem. Wiadomo ze małe dzieci wogole nie powinny używać telefonów czy tv ale jak to zrobić jak jesteśmy same z dzieckiem i dla chwili spokoju włączamy coś dla dziecka. najważniejsze by robić to z umiarem :slightly_smiling_face:
Aczkolwiek i tak najbardziej lubię sluchać jak czasamu jestem u lekarza i tam takie starsze babcie przechwalają sie ze ich mały wnuczek juz potrafi obsługiwać telefon i tv a jeszcze w pampersie biega :smile:

To bardziej chodzi o odmienność, nie tylko zasady czy sposób wychowania. Teraz tak jest że rodzic chce mieć dziecko pod kontrolą, mieć kontakt a dziecko przy tym korzysta ze ma dostęp do różnych aplikacji społecznościowych. I teraz brak tego to jak wcześniej brak discmana, walkmana, gameboya, karteczek na wymianę itd. to jest coś o czym rozmawiają co im daje poczucie bycia w grupie

Większości logiczna, ja telefon mialam tylko do dzwonienia i sms w podstawówce jakos w 2-3 klasie bo sie przeprowadziliśmy i dojeżdżałam do szkoły, myślę że telefon najprostszy ok, ale dzieci mogą się śmiać jak reszta bedzie miala smartphony…

1 polubienie

Zawsze można założyć blokadę rodzicielską na smartfonie.

No tak, ale tu nadal pojawia się kwestia wychowania, bo nawet brak tych sprzętów nie czyni dziecka gorszym. A często dzieci się po prostu wyśmiewają, tak jakby telefo nakrzyczenie miał aż tak duże znaczenie

Mamy kiedy Wasze dzieci wsiąknely w świat Psiego Patrolu? :face_with_peeking_eye: Moja córka oglądała bajki jak miała 2 lata i kilka miesięcy , chyba do inhalacji się przełamałam. Oglądała binga i długo jej się podobało. Czasami pojedyncze odcinki Basi, Kici koci, Peppy ale już z tego “wyrosła”. Widziała psi patrol w sklepach i podobała jej się Skye, ale nie puszczałam jej bo słyszałam że to zbyt dynamiczna bajka. Udało się dopóki nie byłam w szpitalu rodzic, była u babci i mówiła że chce oglądać pieski i że w domu oglądała :woman_facepalming:t2: no i się zaczęło. Staramy się nie puszczać w ogóle telewizora ale czasami potrzebuję chwilę to 20 minut dziennie jej pozwalam ale nic innego niż psi patrol ją nie interesuje. I żyje nim tak że ciągle mowi że jest którymś pieskiem, każda samodzielna zabawa jest oparta na psi patrol rusza do akcji :see_no_evil: idzie do przedszkola od marca i panie chyba pomyślą że lecą bajki 24/7 bo ona tym tak żyje teraz że zastanawiam się co robić :face_with_peeking_eye:

Psiego latrolu nie włącze / ma 2, 4 mce / ale pozostałe tj Biedronka Onka czy jezyk happy, kicia kocia tak bo lubi :slight_smile:

Syn oglądał jak miał 3-4 latka wcześniej aż tak bardzo do bajki nie interesowały , a jak zaczął to wszystkie te klasyczne świnki Peppa psi patrol bing to by w kółko oglądał

Moja 3,5 latka uwielbia Psi Patrol. Wiem ze to jedna z tych nie polecanych bajek ale poznała ją w przedszkolu i mega jest nią podekscytowana. Myślę że pół godziny co 2-3 dni jej nie zaszkodzi a to naprawdę jej bajka na topie

Zupelnie nie jestem jeszcze na etapie bajek , do tego jeszcze dluga droga , ale tak zupelnie z mojej perspektywy to zastanawiam sie , ile z bajek mojwgo dziecinstwa bylo by teraz “niepolecane” :see_no_evil: na chwile obecna uwazam , ze teoche za duzo kombinuja , jedne maja "nie takie kolory " , inne “sa za dynamiczne” i tak dalej :see_no_evil: a dla mnie chyba najwazniejszym wyznacznikiem jeat zeby nie zawieraly przemocy (szczegolnie youtube) i nie pokazywaly szerokopojetych glupot , cos z czego dzieci bralyby po prostu zly przykład.
Nie wiem jak moja perspektywa sie zmieni , jak dojdziemy do tego etapu .
Super jest to , ze teraz my jako rodzice mamy wiecej narzędzi , ze jestesmy bardziej swiadomi , ale czasem uwazam , ze po prostu z kazdej strony i na wszytsko znajdzie sie jakies “ale”
Sloiczki i tak i nie
Bajki i tak i nie
Bujaczki i tak i nie :see_no_evil:
Uwazam , ze wszytsko jest dla ludzi , ale z glowa :slight_smile:

1 polubienie

Właśnie ile z tych “naszych” bajek jest teraz skrytykowane :see_no_evil: ostatnio na dziale dziecięcym na topie Muminki, no i mąż puścil naszej. Przyleciała ze strachem jak pojawiła się Buka. Ja chwilę przysiadłam przed tą bajka i myślę sobie co my oglądaliśmy jak to ma taki niepokojący klimat. A potem mój ukochany Kubuś Puchatek , też ogladnelam kawałek i stwierdzam że te “głupie” nowe bajki typu Bing czy Psi Patrol są lepsze od tych starych. Ale nie jestem pedagogiem, nie znam się.

Teraz prawda jest taka , ze zawsze sie znajdzie , w kazdej bajce “cos” a dzieci beda ogladac tak czy siak :see_no_evil:
Tez sie balam buki :see_no_evil: dlatego nie ogladalam muminkow :sweat_smile:

Haha Buka i dla mnie była przerażająca :see_no_evil:

Muminki to była super skonstruowana bajka

My ograniczyliśmy ekrany do zera i widzimy poprawę zachowania :slight_smile:

1 polubienie

Moja 5 latka ostatnio zauważyłam, że zachowywała się dramat - szlaban na ekran i widać było różnicę

1 polubienie

Mnie w tym tygodniu uratowało przedszkole do którego córka poszła. Po południu zostawało już niewiele czasu na zabawę że nawet nie wspomniała o bajkach. Jedyne co to w jeden dzień mówiła że w przedszkolu oglądali bajki :thinking: któraś mama mi powie czy w przedszkolu faktycznie puszczają bajki i to w 3 latkach?

1 polubienie