Doświadczenia z terapią dla par

To zawsze wraca… oby tym razem nie wróciło i było jak najlepiej

1 polubienie

Oby tak było trzymam kciuki aby było tylko już lepiej między wami :face_holding_back_tears:

1 polubienie

Dziękuję, trzeba być dobrej myśli

1 polubienie

Ja nad Tym rozmyślam, długo sie zastanawiamy ale mysle, ze cos takiego powinno pomoc

Trochę odświeżę wątek… nie wiem jak u mnie sprawy będą wyglądały… ostatnio bardzo średnio dogadujemy się z mężem… mamy jakiś ciężki czas. Też ostatnio przeszła mi przez myśl terapia, W jaki sposób korzystałyście jeśli korzystałyście ?

Jeśli się nie dogadujecie , to taka terapia jest jak najlepiej dobrym wyborem

A w jakich kwestiach sie nie dogadujecie ? Moze pierw warto porozmawiac szczerze a pozniej faktycznie terapia :wink:

1 polubienie

Hej… za dużo oboje przeszliśmy razem. mnóstwo stresow, zwiazanych z pracą u mnie, u męża ( mąż bierze dużo nadgodzin) Do tego mamy wysokie cele postawione do zrealizowania.

A rozmawiacie dużo ze soba?

Staramy się rozmawiać, ale są czasami chwilę, w której ja po prostu dostaję jakiejś blokady i nagle tak bardzo się mocno w sobie zamyka, że jak są jakie bardziej kryzysowe momenty to milczę :frowning: walczę z tym, ale różnie bywa. Dlatego zastanawiam się trochę nad terapią dla par.

A rozmawiałam z mężem na temat jakiejś terapii ? Bo tez nie każdy pójdzie

A próbowaliście zastosować metode listów do siebie? Piszecie normalnie na karce co chcecie powiedzieć drugiej osobie, co was denerwuje lub drażni, co byscie chcieli zmienić ale tez co w sobie lubicie, co kochasz i za co dziekujesz. Często pomaga to zacząć rozmowę i wyjaśnić trochę

Ooo o czymś takim nie słyszałam jeszcze, próbowaliście tak kiedyś?

Tak próbowaliśmy i dało to dużo. Listy mamy zostawione i czasami wracamy do tego i są wtedy przemyślenia w głowie

Ja nie wiem , czy mój by się na to dał . Twój od razu chciał ?

Krecił nosem ale się zdecydował i nie żałował. Faceci są tacy, że marudza marudzą a potem już jest ok

No w sumie tak, chociaż znam takich co pomarudzą i nie zrobią nic pomimo wszystko, ale wtedy wiadomo że taka osoba nie chce się starać

Oczywiście są takie osoby ale wtedy to i ma terapie nie będą chciały iść. Wszystko zależy od zaangażowania

No muszą bo innaczej to nie ma racji bytu