Mama Hani wiadomo też zależy od człowieka ale też id tego jakie wartości mają dzieci.
My mamy narazie jednego Synka niedługo skończy 10 miesięcy. Zgadzam się z Wami, rodzeństwo jest bardzo potrzebne:) Nigdy, nie wiadomo jak się życie dalej ułoży…Zawsze chciałam, by różnica pomiędzy jednym dzieckiem, a drugim nie była za duża, ale zobaczymy jak to będzie:)
Nie zrozumcie mnie zle, ja tez mam dwojke i ciesze sie, przynajmniej starsza nauczy sie troche zycia, bo do tej pory byla rozpieszczana do granic mozliwosci… No i ja tez mam siostre i bardzo sobie chwale, ze ja mam <3 No ale nie zawsze jak widac jest tak kolorowo - mozna miec tez pecha ![]()
Michuni wiadomo różnie może być niekiedy charakter taki A nie inny i nie ma z człowiekiem o czym gadać pomimo że to siostra czy brat, widzę u mojego męża jakie są relacje i szczerze jestem mega zszokowana jak rodzeństwo może mieć taką obojętność na siebie nie interesują się nie dzwonią nawet w święta… jak maz pisze to nietaz po 3 tygidniach odpisza cos tam i to wgl bez sensu generalnie widzę że zrobiły się panicze i panienki i mają gdzieś własne rodzeństwo czy też siostrzeńca czy bratanka… smytne to a u meza tak sie stało po stracie mamy oddalili się od siebie tata nie umiał tego skleić potem tata odszedł i każdy chciał drugiego oszukać itd WGL nie rozumiem takiego postępowania. Ale cóż widać że niekiedy tak się dzieje ale wydaje się że wynika to poniekąd z błędów w wychowaniu choć mogę się mylić
I dlatego mała różnica wieku jest ok bo jak wspomniała Michuni wtedy tak się nie rozpieszcza jak jest jedno to wiadomo każdy chce dobrze i kupuję się wszystko itd a jak jest rodzeństwo to dziecko uczy się że trzeba się dzielić itd . Ja się zastrzegłam że nie będę syna rozpieszczać i dałabym mu wszystko także ta miłość do dziecka jak chcemy dobrze kupujemy co dziecko chce może wyrządzić krzywdę i później mogą pojawić się problemy typu np dziecko chce zabawkę a mama nie kupuje bo nie ma pieniędzy a przecież wcześniej za każdym razem dostaje to co chciało . Z rodzeństwem też różnie bywa . Ale mam nadzieję że u nas nie będzie duża różnica i nasze plany sie powiada i będziemy mogli się starać o drugie za jakiś czas ![]()
Najmłodszego też często się rozpieszcza
Myślę że z tym rodzeństwem dużo zależy od rodzicow czy się beda dogadywać w przyszłości .
Monka dokładnie uczą się tego od najmłodszych lat
Wiadomo że dla swojego dziecka chce się jak najlepiej , wszystko by się podarowało ale trzeba myśleć racjonalnie. No i czasami jak pierwszy wnuk czy wnuczka to wiadomo że dziadkowie też by chcieli wszystko podarować .
Monka zgodzę się z Tobą w duzej mierze na pewno rodzice mają wpływ na to jakie dzieci będą miały ze sobą stosunki . Ale później jak dziecko idzie do szkoły to mimo już wtedy jest zdane na siebie jakie decyzje podejmie itd i trzeba być dobrej myśli ,żeby jak najwięcej wartości wyniosło z domu
Moi rodzice mają 13 wnucząt
A dzieci ile mają?
Dużo też zależy od tego jaki przykład dają rodzice i jakie wartości wpoja dzieciom. Też ważne by rodzice nie porozniali dzieci nie porownywali aby ich do siebie nie zrażać traktowanie powinno być sprawiedliwe i na równi:)
Od wielu czynników zależy to by rodzeństwo było sobie bliskie:)
A ja powiem tak, z racji tego ze nas było w domu 3 dziewczyny- bywało różnie. Ja najmłodsza zawsze miałam kupe frajdy jak mi siostra wymyślała zabawy i rytuały. W nastoletnim wieku bywało różnie bo hormony buzowały, a teraz mozemy pogadać i dogadujemy sie dobrze, chociaż wiadomo ze każdy ma jakieś tam swoje poglądy. I zawsze chcialam mieć przez to 3 dzieci, jednak odkąd zostałam mamą, myślę że o ile zdecyduję sie na 2 dziecko, przemyśle to 10000 razy i poczekam z 10 lat minimum. Ale to tylko moje wygodnictwo mimo wspaniałych wspomnień z dzieciństwa. Każdy musi sam zadecydować, czy podoła finansowo, psychicznie i fizycznie. Hehe takie jest moje zdanie ![]()
Ja mam 4rodzenstwa 2braci i 2siostry ja jestem po srodki
U;) i jestesmy dla siebie bardzo bliscy i dyzo sobie nawzajem pomagamy i zycia sobie bez siebie nie wyobrazamy…wiadomo bywaly klotnie ale teraz ich nie ma no moze czasem zmiana zdan i tyle;-) ja zawsze pragnelam rodzenstwa dla moich dzieci bo chce zeby mieli tak jak ja mam dwuch synoe jeden 5,5lat a drugi 8mc trosze roznica za duza…czasem mysle o trzecim jeszcze fajnie byloby miec corke…ale sama nie wiem czy dam rade z 3;-) meza mam tylko co 10dni na 2,5dnia mieszkam w bloku na 4pietrze be windy…i czasem ciezko, ale budujemy sie takze moze trzecie w donu za ok. 2Lata ale sie zobaczy…czasem chce to 3 czasem nie;-) czas pokaze;-)
Alucha wspomniałaś o jednej ważnej kwestii żeby planować dzieci trzeba przede wszystkim zastanowić się czy podoła się finansowo itd
no i czy są do tego odpowiednie warunki. Na pewno rodzice co mają rodzeństwo nie zastanawiają się nad kolejnym bo dobrze mieć z kim pogadać wpierać się w późniejszych latach jak już rodziców zabraknie itd
Ewcia super że masz kontakt z rodzeństwem ja mam tylko siostrę miałam też brata ale zmarł i tak jak mówisz o ile kiedyś były sprzeczki tak teraz świetnie się dogadujemy
no i 3 dzieci bardzo fajnie ja zawsze chciałam mieć dwójkę nawet po porodzie myślałam nad trójka bo czemu nie jak dzieci dają tyle miłości itd ale jak czasami syn da popalić 5m to nie chce słyszeć o kolejnym ale ten czas mija i wiem na pewno że mój syn jedynakiem nie będzie ![]()
Mi dwójka wystarczy. Teraz jeszcze trzeba dziecko wykształcić. Rodzeństwo jest super mieć. Rodzeństwo się docenia jak się rzadko je widuję. To nie jest to samo co za dzieciaka. U mnie teraz rodzeństwo jest za granicą więc kontakt tylko przez Internet. Tak to jest jak za pracą się jedzie.
Ja myślę o dwójce lub trójce. Tym bardziej, że mąż coraz częściej zagaduje, że jednak marzy mu się trójka dzieciaczków.
A dzisiaj w wiadomościach mówili że w Krakowie urodziły się sześcioraczki
Tylko życzyć szczęścia i cierpliwości dla rodziców przy 6 dzieci. Czytałam, że na rodzeństwo czeka brat, więc 7 dzieci. Ja jestem przy pierwszym, na pewno 2 będzie, a mąż marzy o przynajmniej 3. To już wydaje mi się spora gromadka.
Z tymi szescioraczkami w Krakowie to naprawdę super wiadomość. Najważniejsze że mama i dzieci czują się dobrze. Oby tylko mieli pomoc np dziadków. Wiadomo że czasami będzie ciężko, ale ważne że te dzieci od początku są razem, są rodzeństwem. Szczęście i radość rodziców na pewno są nie do opisania.