Druga cesarka

Hej jak sobie radzicie w ciąży z rocznym dzieckiem w domu ? 
i druga cesarka w przeciągu 1,5 roku 

jakies rady ??

U mnie różnica większą bo 3 lata na pewno takie dziecko 1,5roczne potrzebuje więcej uwagi. Mi dużo pomagał mąż na ile pozwalał mu czas od września syn poszedł do przedszkola ja jestem na końcówce ciazy więc mogę teraz odpoczywać jak syn w przedszkolu. 

Jak masz możliwość to dużo odpoczywaj na ile możesz jak dziecko spi itd różnica mniejsza między dziecmi na pewno jest ciężej ale początki zawsze będą trudne. 

mąż jest zbawieniem, czasem nawet na te 30 min jak ide się kąpać to ze On jest z dziecmi to jest mega dla mnie odpoczynek, tak jak pisze Pati korzystaj z woln ej chwili puki mozesz 

oo sorki ja co do 1 części nw nic ale zapytam jak sie czujesz  i jak ran w tym przedziale? chodzi mi o okres że tylko1.5 miedzy cięciem ? jak lekarz na to ?

Chwilę może pomóc mąż/partner ale wiadomo że będzie musiał wrócić do pracy a każdy dochodzi do siebie w swoim czasie. Mieszkacie sami czy np z rodzicami ? Jak mieszkacie z kimś to może będziesz mogła liczyć na pomoc. Zawsze to lepiej jak ktoś ugotuje, sprzątnie, poda. A jak nie to nawet uważam że proszenie o pomoc to żaden wstyd i poprosić rodziców, siostrę, brata o wsparcie do czasu aż fizycznie będzie lepiej. A może są tacy że sami zorientują się że trzeba pomóc 

Mąż też jest rodzicem więc mimo ze pracuje, też powinien się zajmować dzieckiem

Oczywiście . Po pracy powinien się zajmować tak samo bo przecież czemu mężczyzna po powrocie z pracy miał by odpoczywać s my nadal pracować .. my nie mamy wolnego tylko musimy być 24 na dobę . 

Ja miałam CC po 2.5 roku. Ale dobrze ją zniosłam i nie miałam problemu z opieką nad dwójką dzieci 

Powiedzmy sobie szczerze, że my często wykonujemy w domu więcej i bardziej ciężka pracę niż czasami facet w pracy, więc dla mnie naturalne jest, że po przyjściu z pracy powinien pomóc w domowych obowiązkach w tym także w  opiece nad dzieckiem

Myślę że jest to dość duża odpowiedzialność. Jestem po pierwszej cesarce i dojście do siebie nie było wcale takie proste, gdyby nie pomoc mojej mamy i mojego partnera czy sióstr byłaby dla mnie raczej nieco trudniejsza. 

A pomagały mi w powieszeniu prania czy nawet wyprasowania połowy rzeczy. Mama gotowała mi czasem obiad. To już jest duże ułatwienie. 

Myślę że jest to trudne zadanie. 

Jeśli masz okazję to poproś o pomoc kogoś bliskiego. 

I pamiętaj że po cc przysluguje Twojemu mezowi 2 tygodnie opieki nad Tobą np i tzw ojcowskie czy tatusiowie także 2 tygodnie. W taki sposób mąż może Ci miesiąc pomoc w opiece a to już coś. Myślę że po tym miesiącu poczujesz się o Niebo lepiej. 

Racja to wychodzi 4 tygodnie z tatą to juz duze wsparcie ja mam nadzieje ze będę rodziv naturalnie i w miare szybko dojdę do siebie, tzn ze ten czas który bede z mężem to uda mi się dojść do siebie ;) 

 

Anulka fajnie ze mialas wsparcie mamy to duże ułatwienie zawsze t obiad  zupa czy nawet zwykle przypilnowanie malca to już mega duze wsparcie a zwłaszcza jak ma sie w domu drugie dziecko;)

Każdy dochodzi do siebie inaczej. Fajnie mieć wsparcie kogoś bliskiego 

Xyz dobrze ujęte. Kobiety często uważane są za siedzące w domu, ale większość facetów woli znaleźć sobei coś mega ważnego do zrobienia, byle tylko nie pomagać przy dziecku 

Nie każdy taki jest. Chciaż masz trochę racji mój też woli coś zrobić innego aby jak najmniej z małą siedzieć.

Niestety kiedyś było takie przekonanie, że kobiety siedzą w domu i wychowują dzieci, a mężczyźni pracują na dom, ale czasy się zmieniły i mężczyźni również powinni pomagać w domu i przy dzieciach:)

Co prawda jestem po dwóch porodach naturalnych a różnica wieku między dziećmi to 2 lata, więc nie do końca "pasuję" do pytania w wątku ale odpowiem. Będąc w drugiej ciąży i przebywając na zwolnieniu lekarskim nie raz sobie zupełnie nie radziłam. Zwłaszcza pod koniec ciąży traciłam cierpliwość w tempie ekspresowym. Mój dwulatek to wulkan energii i jest do tego bardzo stanowczy. Wszystko musi być tak jak sobie uzna. Jak coś jest inaczej to histeria. Także nie raz się wkurzałam i odbijałam to na nim a jednak w głowie miałam, że teraz tymbardziej potrzebuje mnie i mojej uwagi, bo niedługo noworodek i dopiero może się czuć odstawiony na boczny tor. Wiele czynności mi sprawiało trudnosc więc zabawiali go moi rodzice czy mąż jak wracał z pracy a ja starałam się chociaz czytać mu książki, układać z nim puzzle czy po prostu przytulać ile się dało. 

Obawiałam się czasu po porodzie ale teraz jest o wiele lepiej. Dużo więcej czasu poświęcam starszakowi niż w czasie ciąży. No i staram się go angażować we wszystko co robię, np. gotowanie, jeśli tylko chce być obok. To taki typ co lubi gdy się coś dzieje no a przy okazji widzi, że jest ważny.

Ewula wcale ci się nie dziwię dziecko w tym wieku bywa trudne ,przeżywa swój bunt dwulatka ( nie lubie tego okreslenia)  a jak dochodzą do tego kobiece hormony w ciąży to mieszanka wybuchowa :o

Jak narazie to sama mam podobną sytuację jednak będę rodzić naturalnie i aż się boje ,bo mała różnica wieku,a wszystko to robię. Syn jest wulkanem energii . Czasem warto poprosić bliskich o pomoc i odpocząć chwilkę. 

W moim przypadku między dziećmi jest duża różnica wieku aż 6 lat i obie ciąże skończyły się cięciem cesarskim . W pierwszej ułożenie pośladkowe a w drugiej tak samo. Lekarz prowadzący już na początku ciąży powiedział mi że skoro w pierwszej były pośladki to w drugiej też jest to bardzo prawdopodobne. 

paula nie strasz mnie. U mnie były pośladki w pierwszej ciąży i mam nadzieję że kiedyś poczuje co to jest poród naturalny