Drugie dziecko?

Ewciaos14 spokojnie kochana, wszystko musi być dobrze.
Dziewczyny, ja również CHYBA będę ponownie mamą! Dziś rano zrobiłam test, 8 dni po owulacji. Test ma dwie kreski, ale jedna ledwo, ledwo widoczna, w sumie na pierwszy rzut oka nawet jej nie widać. W poniedziałek powtórzę test. Trzymajcie kciuki.
Na razie wie tylko mąż i przyjaciółka, no i oczywiście teraz jeszcze Wy :slight_smile:
Na razie nie chcę się nastawiać, dopóki nie będę pewna z drugim testem. Jeśli drugi test pokaże to samo to umówię się do ginekologa na potwierdzenie. Rany, nie wysiedzę do poniedziałku… :smiley:

Dziewczyny serdecznie wam gratuluję!:slight_smile: na pewno będzie wszystko dobrze, grunt to pozytywne myślenie.
My na razie jesteśmy na etapie starań, mam nadzieję że również niedługo zobaczę dwie kreseczki na teście:)

Ewcia nie stresuje się, myśl pozytywnie i daj nam koniecznie znać jak po wizycie u lekarza ;] Gratulacje potwierdzenia.
Aniamamaali także gratuluję. :slight_smile: Oby następny test lub beta wyraźnie wskazywały na ciążę :slight_smile:
Silver to Wam szybkiego “strzału do celu” :slight_smile:
Ale się rok fajnie zaczyna :slight_smile:

Zamaranczka dziękuję :slight_smile:
Silver, trzymam kciuki, że Wam też uda się najszybciej jak to możliwe :wink:
Jutro zrobię drugi test, zobaczymy, będzie 10-11 dni po owu, więc myślę, że już powinien pokazać dwie w miarę wyraźne kreski, jeśli to ciąża oczywiście.

Aniamamaali oj to wielkie GRATULACJE;-) nam za pierwszym razem nie wyszlo ale mialam spuzbiona miesiaczke o 10dni wiec zle obliczylam sobie dni płodne bo przez spóźniony okres przesunela mi sie rowniez data owulacji ale najważniejsze ze juz zad drugim razem sie udalo;-) i 8dni po stosunku test negatywny, puzniej 10dni po stosunku kreseczka taka malo widoczna ze musialam niezle nia poruszać i sie wpatrzec ze trochę niew wierzyłam a było to dzien przed spodziewana miesiączka i 2dni po spodziewanej miesiaczce druga kreska również bladziutka ale juz widoczna i jest ciaza, także Aniamamaali na 100%jesteś;-). Silver…oby wam wyszlo za pierwszej razem;-) powiedzenia;-)

Ewciaos14 Trochę boję się zacząć cieszyć, bo nie jestem mimo wszystko pewna tego testu. Nie chcę się rozczarować. Obawiam się, że jak zacznę teraz już myśleć, że jestem w ciąży, a potem okaże się, że jednak nie to się załamię. Dlatego staram się trzymać emocje na wodzy. Jeśli drugi test będzie pozytywny i ginekolog potwierdzi ciążę - wtedy będę mogła zacząć świętować :slight_smile:

Test zrobiony. Drugi raz to samo, kreska blada ale jakby ciut wyrazniejsza niż poprzednio… nie wiem czy ci widać ale dodaje zdjęcie.
Chyba po prostu poczekam do spodziewanej miesiączki i powtórzę test.

Dzięki dziewczyny za wsparcie:)
Aniamamaali widzę drugą kreseczkę, blada ale jest:) będzie wszystko dobrze. Może po prostu zrób Betę hCG a będziesz pewniejsza wyniku. W każdym razie myśl pozytywnie:)
Ewciaos14 pierwsza próba nieudana, w tym miesiącu będziemy dalej próbować:) Na twojej kolejnej wizycie pewnie będziesz mogła już usłyszeć serduszko.

Widać tą drugą kreseczkę. Polecam jak mówią dziewczyny zrobić test Bety i będzie wszystko jasne. :slight_smile:

Tak, albo zrobię betę, albo jeszcze chwilę zaczekam.
Dziewczyny, śmiejcie sie ze mnie, ale cały dzień trzymam te testy w ręce i co 5 minut je oglądam hahah (głupia, jakbym myślała, że to coś da) :smiley:

Silver nie martw sie moze za.drugim razem sie uda…tak.jak u mnie za drugim razem sie udalo;-) aniamamali ja pierwszy test zrobilam 10dni po stosunku i nic a drugi test dwa przed planowana mieisaczka i kreska taka bladziutka ze jak zdjecie zrobilam.tel. to jek nie widac dosłownie cien cienia a dzien.po planowanym okresie taka jak na twoim tescie z zdjecia i ciaza jest…ale.serduszka nie bylo widac dop a nastepna wizyte mam 13lutego i mam nadzieje ze bedzie serdszko bilo…bo jak ponysle jak.miala.kuzynkq talmsie cieszyła i tez nie bylo widac serdyszka a na następnej wizycie okazalo sie ze serduszko nie bije;-( to dop uczucie…az sie boje…ale mam nadzieje ze będzie wszystko dobrze.

Ewciaos14 musisz być pozytywnej myśli… stres na pewno nie wniesie nic dobrego. Nie myśl o tym co może się wydarzyć, bo tylko szkodzisz dziecku nerwami. Zrób dla siebie coś miłego i się oderwij od tego myślami. Im mniej się denerwujesz, tym lepiej dla rosnącej w Tobie fasolki. Jesteśmy z Tobą i trzymamy kciuki, więc wszystko musi być dobrze!

Wszystko napewno będzie dobrze :slight_smile:
Ja to już chyba nie mogę patrzeć na testy ciążowe bo zaraz mi się chce następnego maleństwa :slight_smile: ale narazie stop , dwójka jak narazie wystarczy chociaz nie ukrywam, że po 30stce mam nadzieję na trzecie …

Fajnie, że mąż taki zdecydowany i nie trzeba go przekonywać. U nas to raczej odwrotnie. Chociaż nie wiadomo kiedy hormony wrócą do normy i będzie można zacząć się starać :slight_smile:
Ja się jakoś nie zastanawiam czy sobie poradzę, podeszłabym do tematu, że jakoś to będzie. Wszystkie koleżanki mówią mi, że trzeba iść za ciosem i dużo łatwiej jest odchować dzieci jedno po drugim niż mieć przerwę aż jedno podrośnie, bo potem trudniej wracać do stadium pieluch. Podobno też z każdym kolejnym jest prościej, bo najmniejsze głównie zajmuje się obserwowaniem rodzeństwa i nie wymaga aż takiego zaangażowania. Przynajmniej tak mówią mi osoby z kilkorgiem dzieci :slight_smile:

aridka, dokladnie jest jak piszesz…ja.chcialam różniące miedzy synkiem…ale.nie chcialam.slubu.cywilnego bo wiedzialam.ze.maz nie zdecyduje sie na koscielny, potem splacalismy kredyt w rodzinie.na mieszkanie…potem po 4latach.splacrnia ktedytu chcialam.tego ślubu i w koncu dziecko…ale okazalo.sie ze w zamian ze teściowa sprzedała.dzialke i sie niby wzbogacila miala zaplacic chyba 30tyś do urzedu skarbowego chyba ze w zamian za te pieniądze kupia dom lub.mieszkanie…o do roku byl czas…wiec tesciowa wymyslila zeby mezowi dac za darmo dzialke zeby rodzeństwo.nie buko poszkodowane w zamian za rok musi jakby wydac 100tys…wiec slub poszwdl w odstawke bo maz bardzo pragnal.mieszkac w domu w swojej miejscowości…ja tam.wolałam slub z weselem…ale nie mialam.za wiele.do gadania;-( i wiekszosc musieliśmy.sie zaporzyczyc…ale maz.zadowolony ze dzialke.ma.zadarmo…i potem slub ale z przyjęciem dla rodzenstwa …potem problemy z kursami nie bylo kiedy bo maz za granicą i wkurzyl sie ze księża robia taki problem z tymi kursami…ja mam ale maz nie ma…ale nie przepuszcza.o w koncu zostalo na cywilnym z przyjęciem…byl.tort, Dj…itp…ale ja marzylam.o slubie kościelnym z weselem…ale niestety i synek ma.juz 4latka…powiedziałam ze nie bede czekac na nie widomo jaka roznica a juz mam 29lat a moja doktorka.mowila ze przy mojej chorobie jak osteoporoza bioder najlepiej z ciaza to do 30…wiec wiele czasu nie mialam a wiadomo czym wieksza roznica tym trudniej juz sie zdecydowac itp…wiec nie czekalam juz na nic…neistety nie zawsze jest jakbyśmy chciały…wazne ze zdrowie jest…i to najważniejsze.

ewciaos nie zamartwiaj się na zapas, na pewno wszystko będzie dobrze. Wiem, jak to ciężko jest czekać i żyć w niepewności, ale nie myśl o najgorszym. Powinnaś się jakoś oderwać, czymś się zająć. Ciężko czasem jest sobie zaplanować wszystko tak jakbyśmy tego chciały- jak w twoim przypadku. Masz rację, najważniejsze aby zdrowie było. Fajnie, że udało Ci się z druga ciążą przed 30- stką z powodu twojej choroby.

Silver…próbuje o tym nie myslec ale czasem to roznie bywa, jak tylko zakuje mnie w brzuchu czy cos to głupia juz się stresuje. No również sie ciesze ze zdążyłam do 30 i na dwujce zakończę;-) dzięki za mile słowa silver.

Ewciaos14 super że się Wan udalo. Trraz musicie byc dobrej myśli. Tak, zycie czasem uklada sie zupelnie inaczej niz bysmy tego chcieli…
Ja dzis zrobilam trzeci test. 2 kreski i to juz oczywiste, widoczne. Umowilam sie na wizyte, 5 marca mam wizytę na potwierdzenie ciąży. Juz niw mogę sie doczekac :slight_smile:

Aniamamaali ja mam synka 3,5 letniego i 6 miesięczna córkę.Pracowaliśmy druga ciaze chociaż troche sie obawialam jak to Będzie i czy dam sobie rady.I nie jest tak zle jak to sie wydawalo… :slight_smile: Nieraz jest ciężko ale to zalezy od dnia.Czasami synek tak daje nam popalic ale jakos staram sie to wszystko opanować i najważniejsze to staram sie nie denerwować.Jak malutka karmie albo przebieram to synek mi pomaga,podaje chusteczki czy pampersy.Nawet jak malutka placze to podaje jej grzechotki i ja uspokaja.Bardzo sie cieszy z siostrzyczki.Fajnie miec wiecej dzieci niz jedno chociaż czasami nie jest lekko ale to kwestia przyzwyczajenia :wink: Super ! Gratulacje! :slight_smile:
Ewcia fajnie ze sie Wam udalo i przede wszystkim gratulacje!

Mnie się marzy trójka jeśli oczywiście wszystko się dobrze ułoży. Dzieciakom też wtedy jest raźniej. A starszaki mogą nam pomóc w drobiazgach. ewcia świetnie :slight_smile: