Drzemki kontaktowe - Wasze doświadczenie

Super pamiątka :smiling_face_with_three_hearts::smiling_face_with_three_hearts: szkoda że takiej nie mam, może się jeszcze uda zrobić. Moi znajomi nazwali nie Teodor a Teo a brata nazwali Leo

Spokojnie dziewczyny, jeszcze drzemki kontaktowe mogą wrócić :smiling_face:
Teodor to super imię :heart_eyes: ale żeby urodziło się 4 to bym się nie spodziewała :joy:

U nas kontakcie drzemki były dość długo. Skończyły się przed roczkiem :face_with_peeking_eye:

Ja też chciałam przekonać męża do Teo, ale w kwestii imienia to chyba nie miałam nic do gadania, tak się uparł haha.
Ale w sumie dobrze wyszło, Teodor i jego zdrobnienia będą fajne w każdym wieku :grin:

Tak ? Myślałam że jak wyrośnie to już lipa bo mój teraz lubi się przytulać ale drzemki już nie

Mój syn potrzebował takich drzemek ale było to raz dziennie. Jak skończył 3 miesiące to wolał już bardziej sam drzemać w łóżeczku choć ostatnio (bliżej 4 miesiąca) miał dwie takie sytuacje gdzie rzeczywiście potrzebował pospać przytulony :smiling_face:

No moja teraz ostatnio miała na nowo taką fazę właśnie, a wcześniej to właśnie jak miała z 2msc

U mnie ostatnio też się zdarzyła taka drzemka bo była strasznie marudna i usnęła na mnie . A jak była malutka to bardzo rzadko tak zasypiała .

u nas teraz takie drzemki kontaktowe, że młody jak spi musi ręką nogą lub główką dotykać mnie lub mężą

U nas nie było drzemek kontaktowych. Jak karmiłam piersią ona zasypiała to odkładałam ją do łóżeczka czy do wózka. Nasze karmienia trwały dosyć długo więc i kontakt był tak czy siak :sweat_smile:

U nas były jak był malutki i mąż też tak bardzo lubił

U mojego męża na klatce córka zasypia do tej pory a u mnie nie pasuje jej taka pozycja i ja mu zazdroszczę :sweat_smile:

1 polubienie

To synek u męża nie ma szans że poleży na klacie , a on by tak chciał :heart_eyes: u mnie już teraz coraz mniej :frowning: zaczyna się wiercić główka machać żeby go inaczej położyć a szkoda ! To było takie przyjemne !

U nas jeszcze akurat na obu lubi

U mnie rodzinkę tak bobas miał ze chciał tylko na tacie a u mamy nie :sweat_smile: ale też zauważyłam zależność że dzieci karmione butelka przez tatusia woła u nich spać bo czują spokój … a te karmione piersią bardziej u mam wolą … ale nie wiem czy to reguła

Ja karmie piersią a mąż może 2 razy dal butelkę jak wyszłam więc w naszym przypadku sie nie potwierdza

Wlasnie jestesmy na etapie gdzie mala zasnie tylko ze mna . Czasem chcialabym zeby uspal ja maz , ale nawet nie ma szans . Czasem rozladowuje sie w wozku a po za tym “czasem” to zawsze albo na moich rekach , albo obok mnie :smiling_face_with_three_hearts::face_with_peeking_eye: jest to cudowne uczucie , ze jest sie dla kogos az taka ostoja , chociaz maz chyba troche zazdrosci :face_with_peeking_eye:

Ja też bym chciała żeby czasem mąż usypiał ale jak ją bierze to jest płacz i rozpacz czasami więc przejmuję małą bo mąż nie może jej uspokoic. Tak,jest to mile uczucie że maluch tak chce mame ale u mnie jest na rękach a leżąc obok nie uśnie. Wieczór to jedyny czas gdzie mąż mógłby mi pomóc z usypianiem a mała nie chce więc trochę mi szkoda

Ja ostatnio wyszłam na zakupy to bym telefon gdzie tak długo jestem

To my tak usypiamy że ja karmie a mały fika po karmieniu układzie się między mnie i męża i tak zasypia… na drzemkach też tak samo … mąż nie uśpi … ale jak mnie nie ma to potrafi go uśpić …