Drzemki kontaktowe - Wasze doświadczenie

Przeszłam na bank mikro zawał 🫨🫨 ja to wgl mam dużo takich niebezpiecznych jako mama zdarzeń przy dzieciach i oby na nich pozostało i nic więcej się odpukać nie przyplątało :frowning: :frowning: i często o nich tu Wam pisałam :frowning:

Myślę że każdemu się małe wypadki zdarzają :pleading_face: najważniejsze że dzidzi całe i zdrowe !

1 polubienie

Jak to ostatnie też. Współczuję. Ja muszę się zorientować czy na nasze łóżko da się kupić barierki

1 polubienie

@MamaTeosia_14 super zdjecie, ja tez kilka sobie zrobilam. Szkoda że to takie selfie, mąż nigdy nie pomyślałam zeby nam zrobić chyba że sama mu mówiłam
@Paulina.K ja zawsze obstawiam koldrami i poduszkami jak zostawiam córkę na łóżku a to i tak na pare minut nie dluzej. Ale takie bariery z poscieli nie przesunie bo poki co tylko sie umie obracać

1 polubienie

moja tak samo - niedawno skończyła 2 miesiące i gdzieś na drzemki kontaktowe :frowning: a ja czasami tęsknię za tym… u tatusia jeszcze pośpi, ale u mamy już nie :smiley: na szczęście ja mam mnóstwo zdjęć i będzie co wspominać

Ja mam jeszcze to szczęście że czasem lubi spać na takiej drzemce , ale też widzę że zaczyna mi skakać główką i chce się po prostu położyć na swojej poduszce :face_holding_back_tears:

My już tak nie śpimy :sob:

Bo mężowie o tym nie myślą, nie mają takiego impulsu :rofl: ja np zawsze jak widzę, że Teoś uroczo wygląda z tatą na rękach to od razu robię zdjęcie, a on nie :rofl: Oni już chyba tak po prostu mają haha

Ja usypiam na materacu na podłodze na drzemki w dzień boję się że mi spanie z łóżka :face_with_open_eyes_and_hand_over_mouth:

My też teraz reklamowaliśmy sofę w salonie i zamiast niej mamy na podłodze materac więc tam śpi czasem na drzemkach

Mój mąż tez ma duzo zdjec bo ja robię jak spędzają razem czas więc teraz sama sie dopominam, żeby zrobil mi i malej zdjęcia

To chyba wszyscy mamy takich samym mężów :sweat_smile:

Haha mam tak samo ! Zawsze staram się im zrobić takie ładne A jak mąż mi zrobi zdjęcie to ranyyy :laughing::smiling_face_with_tear:
Teodor? Piękne imię ! Chciałam też takie dać :heart_eyes:

Mi się Teofil podobał ale mąż wyśmiał mnie :rofl:

Tak, Teodor :grin: Miało być wyjątkowe a się na porodówce okazało, że nagle 4 Teodorów się urodziło haha

Ja chciał Teodora (Teosia) mnie się bardzo podobało to imię ale może nie chciał :weary:

To ma 4 takich samych kompanów :laughing: fajnie wyszło :laughing:

U nas była taka śmieszna sytuacja, że mąż mówił że będzie Teodor, jeszcze przed poczęciem. Zawsze jak się kochaliśmy i staraliśmy o dziecko, to mówił, że tym razem będzie z tego Teodor. :grin:
Nawet nie wiecie jak się stresowałam na badaniach i ginekologa, jakby się okazało że to jednak dziewczynka haha
Śmiałam się, że się nie przyznam mężowi jak się okaże, że to córka i dopiero przy porodzie się dowie :sweat_smile:

1 polubienie

A widzisz jak mu sie udało. No to my byliśmy w szkoku bo byłam pewna że to będzie córka i mąż też bo w rodzinie więcej jakoś tak dziewczynek było …. Ja mam siostry, mąż ma siostry :upside_down_face::laughing::laughing: a
Tu taka niespodzianka. Mąż był przeszczęśliwy że
To będzie syn

A my nastawiliśmy się na dziewczynkę i mieliśmy imię a tu chłopak :stuck_out_tongue: