Drogie mamy, czy Waszym zdaniem dzieci zawsze powinny się wszystkim dzielić? Czy mają rzeczy, których nigdy nie pożyczają, bo są dla nich tak cenne? Jaka jest różnica pomiędzy dzielenie się z rodzeństwem, a np. dziećmi na placu zabaw? Jak mądrze nauczyć malucha hojności?
Każde dziecko ma prawo mieć swoje wyjątkowe rzeczy. Warto uczyć dzielenia się, ale z wyczuciem bez zmuszania. Z rodzeństwem chodzi o budowanie relacji, na placu zabaw o empatię i zasady.
zasada jest prosta: są rzeczy wspólne i są rzeczy, których nie trzeba pożyczać. Dzielić się warto, ale uczymy, że granice też są ważne. Z rodzeństwem łatwiej to ogarnąć niż z obcym dzieckiem na placu.
Dzielenie się jest ważne, ale nie powinno być przymusem. Mam jedno dziecko i widzę, że niektóre rzeczy są dla niej naprawdę wyjątkowe, i to jest w porządku, że nie chce ich pożyczać. Uczę ją, że fajnie jest się dzielić, bo to sprawia radość innym, ale też że ma prawo powiedzieć „nie”, jeśli coś jest dla niego zbyt ważne. Chodzi o to, żeby czuło się bezpieczne ze swoimi granicami i jednocześnie potrafiło być otwarte na innych.
warto się dzielić, ale nie wszystkim. Każdy ma prawo mieć coś tylko swojego np. ukochaną zabawkę. na placu zabaw uczymy się asertywności i szacunku do cudzych granic.
Dzieci nie muszą dzielić się wszystkim zawsze, ważne, by wiedziały, że mają prawo do prywatnych, cennych rzeczy. To buduje poczucie granic i bezpieczeństwa.
Dzieciaczki nie muszą się dzielić wszystkim ale jednak uważam że powinny umieć to robic. Nie może być tak że nic nikomu nie da bo to moje ale od innych by już brał. Trzeba uczyć dzielenia się ale bez popadania w paranoję. Podział z rodzeństwem jest trochę na innych zasadach. Można mieć jakąś dwoma zabawkę ale większością trzeba się dzielić. Ja uczę od małego że jak ma chrupki żeby każdego poczestowal. I z innymi dziećmi też dzieli się zabawkami
Absolutnie nie muszą się wszystkim dzielić , każde dziecko ma chyba swoje ulubione przedmioty które są tak cenne dla malucha , no i oczywiście jedzenie i picie na placach zabaw ,Absolutnie nie pozwalam się dzielić nie tylko ze względów higienicznych ale również dla bezpwiczenstwa , dzieci muszą wiedzieć że nie wolno jedzenia i picia od nikogo brać , jeśli chodzi o rodzeństwo to już jak się moje chłopaki dogadają nie ingeruję w to dopóki nie ma nerwów
Właśnie przerabiamy ten temat, córeczce ciężko się dzielić. Mamy koleżankę z placu zabaw i nie chce się z nią dzielić nawet swoimi zabawkami. Czytamy książeczki dlaczego warto się dzielić i zachęcam żeby wzięła takie zabawki którymi chce się podzielić. To samo jak przychodzą dziewczynki od siostry to mówię jej że jak nie chce żeby czymś się bawiły to to schowamy. Mimo to jak przyjdą to i tak ciężko się jej dzielić. Jest niefajnie wybierać między swoim dzieckiem a tym jak tamte dziewczynki płaczą bo nie mają się czym bawić. Mimo wszystko zachęcam córcie żeby wybrała im jakieś zabawki którymi mogą się pobawić .
A w jakim wieku jest coreczka ? Moja będzie miała 2 latka ale z obcymi dziećmi niechętnie dzieli się swoimi zabawkami ![]()
Mój ma ponad dwa latka i o dziwo na razie się dzieli
zobaczymy czy to się nie zmieni
Jasne, że nie musi się wszystkim dzielić, ma do tego prawo, ale jednocześnie też tłumaczę, że nie może tak samo wymagać od kogoś by się z nią podzielił. A jeśli chce by ktoś się podzielił to warto zaproponować coś w zamian
Moim zdaniem nie, dzieci nie muszą się zawsze dzielić. My, dorośli, też nie dajemy każdemu dostępu do swojego telefonu, ulubionej książki czy czekolady z ostatniego rzędu
Więc czemu oczekujemy, że maluch odda każdą zabawkę z uśmiechem?
Jeśli coś jest dla dziecka wyjątkowo ważne – np. przytulanka do spania, nowy prezent od babci – to ma pełne prawo jej nie pożyczać. I to nie znaczy, że jest egoistą – tylko że zna swoje granice.
Nie każe dzieciom dzielić się wszystkim. Są rzeczy , które mają dla nich bardzo dużą wartość i oni po prostu nie chcą się nimi dzielić. Ja to szanuję i rozumiem. Bo gdy ktoś brał ukochanego pluszaka syna to on się później nie chciał do niego przytulać…. Dlatego uczę dzieci , że warto się dzielić, ale nie muszą dzielić się wszystkim.
Bez względu czy z dziećmi na placu czy z rodziną.
Mi z koleji ciężko jest wytłumaczyć synowi dlaczego jego kuzynka nie chce się z nim dzielić . Jest jedynaczką która dostaje wszystko czego chce . I tutaj się robi problem w momencie kiedy mój syn chce wziąć coś z jej pokoju to nie może bo to jej , bo jest nowe , bo jej ulubione itp . Ale kiedy jest w naszym domu to bierze wszytsko nawet jeśli mój syn mówi że np ma nie brać eksperymentów bo odłożył je sobie żeby zrobić z tatą . Mój 4 latek nie do końca rozumie dlaczego ona się tak zachowuje
Fajnie jak dziecko się dzieli, ale dobrze, żeby wiedziało, gdzie jest granica. Nie wszystkim musi się dzielić i nie zawsze musi chcieć.
Nienawidzę jak padają teksty w stylu „no daj tą zabawkę, pobawi się chwilę i odda”, gdyby chciało się podzielić, to dałoby samo z siebie…
O kurcze. Trudna sytuacja, bo nie Ty odpowiadasz za tamto dziecko i z jednej strony widzisz, że Twoj syn jest niesprawiedliwie traktowany i nie wiesz jak to mu wytłumaczyć, a z drugiej rodzice tej dziewczynki powinni jakoś zareagować.
Jestem zdania, ze dzieci nie powinny dzielic sie wszystkim z innymi, szczegolnie z obcymi dziećmi. Niejednokrotnie bylam swiadkiem jak jedno dziecko pozyczalo od innego zabawkę na placu zabaw i chwilke pozniej wracala ona do wlasciciela popsuta a rodzice nie mieli ochoty danej zabawki naprawic lub odkupić. Niestety dzielenie sie z innymi jest dosyc trudnym tematem do wytlumaczenia dzieciom. Wiadomo, ze inna sytuacja jest gdy dziecko powinno dzielic sie z rodzenstwem lub kuzynostwem a inna gdy w gre wchodza zupelnie obce nam dzieci. Uwazam ze decyzje zawsze powinno podejmować dziecko ![]()
Ja sama bym wtedy dziecku powiedziała, że ma nie brać, skoro twój syn się nie zgadza.
Dlaczego moje dziecko miałoby być poszkodowane przez to, że ktoś jest jedynakiem i „przyzwyczaił” się do tego, że wszystko jest jego?
Zgadzam się w 100%! Dzielenie się nie powinno być przymusem, zwłaszcza z obcymi dziećmi. Dziecko ma prawo chronić swoje rzeczy, a my jako rodzice powinniśmy to wspierać, a nie zawstydzać. Fajnie, jeśli dzieli się z własnej woli wtedy to ma największą wartość