Elektroniczne gadżety, w które warto zainwestować przy dziecku

Jakiej firmy macie te podgrzewacze do chusteczek? Też chce tam wodę nalewać na noc, bo mój mały nie znosi chłodnej wody

Ja jestem coraz bliżej zakupu :sweat_smile: im więcej o tych podgrzewaczach czytam tym bardziej je chce :sweat_smile:
Jeden z najbardziej popularnych to neno calor, kosztuje 200 zł, ale neno ma często jakieś promocje i można na luzie dorwać za 150, ew na vinted :grinning:

Teraz na smyku jest Nemo calme za 155. I zastanawiam się czy ten czy ten calor.
Ja byłam sceptyczna do tego, ale tu są dzikie wrzaski przy zimnej wodzie, a nie chce mi się w nocy czekac na ciepłą. Teraz w termosie mam :crazy_face:

1 polubienie

Ej to bardzo dobra cena! Neno calme jest chyba nawet lepszy bo można włożyć do niego nawet skarpetki czy rajstopy :grinning: o kurczę, za 150 zł mówisz? Kuszące!:laughing:

https://allegro.pl/oferta/neno-calme-podgrzewacz-do-chusteczek-nawilzanych-dla-niemowlat-17791251998
Tu 138 :smiley:
A tu calor
https://allegro.pl/oferta/podgrzewacz-do-chusteczek-nawilzanych-neno-bialy-17861426717

1 polubienie

No mi się bardziej podoba ten pierwszy no i ta cena serio jest kusząca :smiley:

Ja mam ten biały neno kupiony na Vinted. Nie wiem jak długo był używany przez poprzednią właścicielkę ale u mnie jest podłączony bez przerwy od 3 miesięcy i hula :grinning: tylko polecam wlewać wodę przefiltrowaną i przegotowaną bo szybko kamień się odkłada :grinning:

1 polubienie

To wezmę ten. Skoro on bardziej popularny jest. Dzięki za patent :smiley:

Jestem w szoku, że tyle osób kupuje podgrzewacze do chusteczek! :grin: Ja jakoś na etapie kompletowania wyprawki stwierdziłam, że to niepotrzebny gadżet :hear_no_evil: Ale synkowi nie przeszkadza jak go chłodną chusteczką przecieram.

Ja ostatnio jak wycierałam małego u mojej mamy to aż dygnął jak poczuł zimną chusteczkę, śmiałyśmy się że arystokrata już się przyzwyczaił do luksusów :joy: ale on od początku nie lubił zimna. Już jak w szpitalu go przewijałam to grzałam chusteczki w dłoniach :grinning:

Ja tak samo , zawsze trzymam chusteczke chwile w dloni i jest juz cieplutka :smiling_face:

Ja też tak uważam, a może bardziej uważałam :sweat_smile: bo im bardziej czytam o tym gadżecie i widzę ciągle jak inne mamy go polecają to jestem skłonna go kupić :grinning: chociaż ostatnio w innym wątku dziewczyny trochę mnie przystopowały żebym poczekała i wgl zobaczyła bo może mój maluch nie będzie płakał na zimne chusteczki :grinning: ale jak będzie miał geny po tacie to tak jak @Mamusia22 napisala - arystokrata :sweat_smile: bez tego się nie obejdzie

Niestety im bardziej nasączone te chusteczki tym są zimniejsze, ja też staram się trzymać chusteczki na komodzie, w pokoju tak by nie były narażone na zimno. I też wiadomo przy każdej zmianie pieluszki jeśli nie jest to kupka to też nie ma potrzeby tak wycierac czy zmieniać pieluszki przy pobudkach dziecka, bo to jeszcze bardziej je wybudza :wink: jeśli dziecko faktycznie płacze bo mu za zimno to nie ma co się zastanawiać. Ułatwiamy sobie życie :+1:

Też się dziwiłam skąd tyle chętnych na podgrzewacze do chusteczek ale w sumie to sama nie chciała bym żeby ktoś mnie zimnymi chustkami wycierał

Pewnie ze tak . To co sprawdzi sie u jednego ,u drugiego bedzie tylko zbednym gadzetem . Ale jesli mozna sobie ulatwic to trzeba korzystac

U mnie z perspektywy czasu najbardziej przydatne okazały się termometr :thermometer: (używany bardzo często), laktator :baby_bottle:– nawet jeśli tylko na początku lub awaryjnie – oraz nawilżacz powietrza, zwłaszcza w sezonie grzewczym. Nebulizator :mask:też był niezbędny, bo przy infekcjach jest naprawdę niezastąpiony.

Monitor oddechu dawał mi duży spokój psychiczny, szczególnie na początku, choć wiem, że to bardzo indywidualna sprawa.
Z kolei waga dla niemowląt u nas była raczej zbędna. Podgrzewacz do butelek i sterylizator okazały się wygodne, ale da się bez nich spokojnie funkcjonować.
Ale największym niewypałem był u nas miś szumiś (nie urządzenie ale gadżet, którego na pewno nie kupię ponownie) :speak_no_evil::see_no_evil::hear_no_evil:
Teraz zainwestuje jeszcze w nianię elektroniczną, bo przy pierwszym dziecku nie miałam :slight_smile:

Jak ktoś ma termomixa lub lidlomixa - to świetnie robi za wage do ważenia malucha , polecam :sweat_smile::grinning: jak cos jest głupie ale działa to nie jest głupie :grinning:

2 polubienia

Ja za to wchodzę z maluchem na zwykłą wagę i odliczam swoją wagę :smiley: chociaż zdarzyło mi się tak sprawdzać tylko kilka razy, jestem na karmieniu z butli więc łatwiej mi, więc ile małych zjadł więc nie stresuję się że może spaść na wadze lub za mało przybierać. Na odzysku karmiłam piersią i w 2 tygodniu życia bobas sporo stracił na wadze przez moje zapalenie piersi. Wtedy faktycznie zainwestowałabym w wagę żeby sprawdzać dokładnie ile bobas waży.

Nie mamy zbyt wiele elektronicznych gadżetów dla malucha:

  1. Mamy leżaczek bujaczek i to nam się super sprawdza jak potrzebuje na chwilę odłożyć bobasa żeby np wziąć prysznic lub zrobić obiad
  2. Sterylizator do butelek- w sumie z większą ilością butelek i smoczków wole wyparzyć w ganku bo do sterylizatora i tak się laktator muszlowy nie zmieści
  3. Monitor oddechu- cudowne urządzenie, dzięki niemu śpię spokojniej :slight_smile: w dzień mamy łóżeczko turystyczne na parterze i co chwilę sprawdzam czy maluch na pewno oddycha
  4. Elektroniczny termometr - używam go żeby sprawdzić temperaturę pokarmu, czy nie podgrzałam za bardzo albo czy z termosu nie jest za gorąca

A Jaki macie bujaczek? Polecasz? I od kiedy używacie? I jak często ? :grinning:

Mamy kidwell reve, używamy od 6 tygodnia życia. Polecam ale z umiarem, na chwilę nie szkodzi. Bobas trochę zjeżdża na jedną stronę przy używaniu dłużej niż 15 min jednorazowo, ale mimo wszystko polecam, bo ratuje mnie w wielu sytuacjach. Przy pierwszym skoku rozwojowym bobas był tak marudny i płakał, że z pójściem do toalety musiałam czekać, aż mąż wrócić z pracy.
Dla naszego bobasa największą frajdą jest bujanie na boki, więc tym kupuję sobie trochę czasu w awaryjnych sytuacjach. Dużo mam poleca babybjorn ale wiem, że u nas by się nie sprawdził, bo nie buja na boki :smiley: