Elektroniczne gadżety, w które warto zainwestować przy dziecku

żeby tak specjalnie coś polecić to nie mam.

A czy ktoś używał i może polecić urządzenie do bujania wózka?

A propo polecajek to jakby ktoś podrzucił jakaś sprawdzoną i dobrą niane elektroniczną z dużym zasięgiem do piętrowego domu. Zależy mi też na obrazie w dobrej rozdzielczości i żeby nie była na wi-fi. Jakby jeszcze można było do niej podłączyć 2 kamery to by bylo ekstra.

no taki sprzęt był by na pewno przydatny , podłączam się do pytania :wink:

Ja sonie nie wyobrazam bez podgrzewacza , niani , aspiratora . Niania to nawet uratowala moje dziecko bo zima mielismy smutna sytuacje ze uslyszalam na niani szum (nawet nie placz , ale szum) zagladnelam do dzieca o ono walczulo o oddech bo sie zachlysnelo :frowning: mam ciarki jak sobie pomysle co ny bylo gdyby nie niania i gdybym nie zagladnela .

1 polubienie

Ooo rany, moja córeczka też się zachłysnęła ulanym mlekiem, ale byłam w pobliżu, one nie mają jak płakać bo się duszą… Dobrze, że byłaś czujna i wszystko dobrze się skończyło.

Dla mnie elektroniczne niezbędniki to termometr, nebulizator, laktator (no chyba, że ktoś wcale nie odciąga mleka), aspirator.

U nas Bujaczek wg się nie sprawdził, mała leżała w nim może z 3x jak coś smazylam w kuchni. Za to karuzela nad łóżeczkiem, pozytywki, szumiś to był sztos.

My nie mieliśmy bujaczka elektrycznego tylko taki zwykły, używałam bardziej do kołysania z Tiny love. Jak dziecko się ruszało to bujaczek się ruszał też. Nie sprzedawałam go tylko trzymam dla drugiej córci.

Ojeju, to faktycznie dobrze, że miałaś tą nianię. Ja teraz póki co mieszkam u teściowej, więc jak córka śpi, to i tak jestem z nią w pokoju lub w pokoju obok Ale lada dzień się przeprowadzamy i też będę szukać niani elektronicznej, bo już nasze mieszkanie będzie spore, a zawsze to ułatwienie

ojej dobrze wszystko tak się skończyło.

U nas karuzelka była fajna, dopóki córka do niej nie zaczęła sięgać rączkami. Bardzo mocno ciągnie te zabawki i po prostu je pozrywała :rofl::rofl:
Bujał natomiast sprawdza się rewelacyjnie, ale wiadomo każde dziecko inaczej.

Jeny to musiało być straszne przeżycie , przy takich maluszkach trzeba być bardzo czujnym

U nas Laktator i elektryczny Bujaczek mega się sprawdziły

A słyszałyście o monitorze oddechu , ale……skarpetce ? Ja dopiero się dowiedziałam :sweat_smile: to taka „skarpetka” działa jak monitor oddechu. Co myślicie ? Cena ponad 1000

Ja w ogóle jestem przeciwna monitorom oddechu, jeśli dziecko nie jest wcześniakiem.
Tak naprawdę SIDS zdarza się w Polsce baaaardzo bardzo rzadko, urządzeniu mimo wszystko i tak nie można ufać, a moim zdaniem trochę usypia czujność rodzica

Też mi się tak wydaje. Te monitory są ok o ile jest przesłanka , że może dojść do SIDS - oczywiście może to spotkać każde , zdrowe dziecko , nie można tego przewidzieć. No ale jeżeli jest wcześniak lub maluszek z wadą serca to wtedy można pomyśleć o monitorze.
Tylko zdziwiło mnie te skarpetkowe monitorowanie :wink:

1 polubienie

Oo gdzieś mi taka skarpetka mignęła w internecie, ale nie bardzo się interesowałam jak to działa. Na oddziale neonatologicznym jak byliśmy to tam też do stopki jest przyczepiany taki czujnik, tylko że na kablu podłączonym do monitora to może coś o podobnym działaniu

Laktator elektryczny na obie piersi był pomocny przy wygaszaniu laktacji, myślę że gdyby córka chciała jeść pierś, a ja nie miałabym blokady spowodowanej lekami to byłby idealny do rozkręcania laktacji,
Mega sprawdza nam się aspirator do nosa, termometr do ucha, kamerka.
Elektryczny bujaczek wg mnie noworodki są za małe często mają zła pozycję w nich.
Monitor oddechu w ogóle nam się nie sprawdził, kilka pierwszych nocy był okej ale jak mała zaczęła się ruszać to wybudzała się sam.
No i oczywiście elektroniczne zabawki, karuzela w łóżeczku to czasem zbawienie, tak samo jak ośmiornica przy leżeniu na brzuszku

O jakiej ośmiornicy mówisz? Szukam właśnie zabawek takich na brzuszek, bo córka leży, ale wszystko jej się szybko nudzi :rofl:
Mam takiego słonia, co zasłania się uszami i robi akuku, ale przydałoby się coś więcej