Farbowanie włosów

Kochane Ci lekarze, którzy zabraniają w ciąży farbowania, malowania paznokci…powinni zabronić też szamponu żelu pod prysznic i makijażu!
Nie przesadzajmy! Ciąża to nie choroba!

Jeśli chodzi o mnie, dzięki wypowiedziom dziewczyn w tym wątku, konsultacji z fryzjerką i lekarzem jestem szczęśliwą przyszłą mamą;) mam zrobione włosy i paznokcie ( regularnie co 2tyg.w salonie wszystkie sprzęty są odkażane, a pilniczki itp.jednorazowe) nie rezygnuję z makijażu na szczęście nic mnie nie uczula. Jedynie do kąpieli używam delikatnych kosmetyków typu krem/ balsam wiadomo skóra delikatna i wrażliwa:)

Mój lekarz jest co prawda starszym mężczyzną, ale jest na bieżąco z wszystkimi nowinkami i nigdy nie odpowiedział na moje pytanie że czegoś nie wie. Gdyby tak było już byśmy mieli innego lekarza:) także dziewczyny nie słuchajcie zabobonów. Pozdrawiam!

ja farbuję włosy i robię paznokcie bez przerwy, ciąża too nie jest choroba ani nic takiego, a żeby czuć sie dobrze w ciązy trzeba czuć się dobrze we własnym ciele :slight_smile:

annaleksz, dobre samopoczucie w ciąży to również bardzo ważna kwestia! Szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko! Z fryzjerkami czy kosmetyczkach to największy problem jest nie, jeśli się od czasu do czasu tam pójdzie, a raczej, gdy samemu się taki zawód wykonuje i przebywa się własnie w takich pomieszczeniach po 8h. Moja koleżanka fryzjerka odkąd dowiedziała się, że jest w ciąży zmniejszyła liczbę godzin w pracy, a od 7 miesiąca już nie pracuje praktycznie z uwagi też na stojący charakter pracy. Lakier do włosów np. zawsze mnie drażnił swoim zapachem, a w ciąży to już w ogóle nie mogłam go znieść :slight_smile:

Oczywiście,że można farbowac włosy. Są specjalne naturalne farby do włosów, które można spokojnie stosować w ciąży. Najważniejsze abyś Ty się dobrze czuła. Kiedyś był taki czas, że faktycznie lekarze odradzali ale obecnie można.

Farbowanie włosów nie wpływa na maluszka i nie ma powodu żeby nie formować. W pierwszym trymestrze dziecko jest lepiej zabezpieczone przed wpływem szkodliwych substancji niż w późniejszym okresie. Z resztą składniki farby nie przenikają przez skórę aż do dziecka. Może nie warto w okresie ciąży zmieniać farby żeby uniknąć ryzyka reakcji alergiczne.ale w ciąży też musimy ładnie wyglądać

Ja w ciąży farbuje włosy lecz nie zbyt często, średnio raz na dwa lub trzy miesiące ale farbuje :wink: trzeba zachować jedynie ostrożność np. być w wentylowanym pomieszczeniu by nie zemdleć oraz wcześniej sprawdzić czy nie jesteśmy uczuleni na farbę nawet tą którą zawsze wybieramy, w ciąży trochę inaczej nasza skóra reaguje więc lepiej to sprawdzić.

Potwierdzam, że w pierwszym trymestrze warto jest ograniczyć czynniki szkodliwe - a takim czynnikiem na pewno są związki chemiczne obecne w farbach do włosów i rozjaśniaczach… Z resztą przyznam, że dopiero po zajściu w ciążę zdałam sobie sprawę z ilości ograniczeń i znaków zapytania dotyczących leków i kosmetyków :slight_smile: Ale to właśnie potwierdza regułę, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia :smiley: Raz wystartowałam z kanapy to łazienki szybciuteńko zmywać MASECZKĘ NAWILŻAJĄCĄ do STÓP… po tym jak “na relaksie” usiadłam z nogami do góry, “nóżka na nóżkę”, soczek… domowe SPA dla zmęczonych stóp… i spokojniutko czytam, co rzecze producent a propos właściwości i przeciwwskazań… To skutecznie nauczyło mnie czytać przed użyciem :slight_smile:
Wracając stricte do tematu rozmowy - żeby nie zwariować i nie popaść w depresję, widząc odrosty i siwe włosy… w pierwszym trymestrze stosowałam delikatny szampon koloryzujący (taki w stylu 8 myć i bye bye kolor… a i tak zawsze zostaje)… dopiero po tym newralgicznym dla rozwoju płodu okresie… NORMALNIE farbowałam włosy, uważając jedynie, aby farba nie zawierała amoniaku, a pomieszczenie było dobrze wentylowane… coby nie paść w omdleniu :wink:
Reasumując, odczekaj tę chwilę (a 3 miesiące niesamowicie szybko upłyną), a później dostosuj kosmetyki to odmiennego stanu :wink:
PS Uważajcie na maseczki do stóp!!! … w nich czyha m.in. gliceryna w zastraszających ilościach lub caaała masa kwasów :slight_smile: Chociaż kosmetyki działają jedynie na wierzchnią warstwę skóry i nie wnikają wgłąb… jednak nie standardowo nie wykonuje się badań na kobietach w ciąży i nie ma żadnych miarodajnych danych na temat czynników szkodliwych…

Ja farbowałam włosy podczas ciąży, a dokładnie rozjaśniałam pasmo na grzywce, moja córka urodziła się cała i zdrowa:)
Myślę że farbowanie włosów oraz manicure w ciąży może być bezpieczne jeśli spełnimy podstawowe warunki:
1 Koloryzacja jest przy użyciu delikatnych farb i rozjaśniaczy
2. Pomieszczenie jest przewiewne i dobrze wentylowane, aby przyszła mama nie wdychała oparów z farby.
3. Mamy pewność że przybory do robienia paznokci oraz przybory fryzjerskie są w salonie dezynfekowane na bieżąco.

W ciąży bez problemu możesz farbowac wlosy. Sama będąc w ciąży konsultowałam to i z lekarzem i znajoma fryzjerka. Kiedys byly farby ktore wsie skladzie mialy bardzo duzo amoniaku, ktory byl bardzk nieprzyjazny dla drog oddechowych i trujący. Natomiast teraz farby nie zawieraja juz amoniaku (w wiekszosci) i farbowanie nie jest przez to zabronione. Mozna rowniez poprosić fryzjera o farbę bio która sklada sie z naturalnych składników jesli ktos naprawdę sie obawia badz zastosować po prostu henne na wlosy ktora jest pochodzenia roślinnego. Ogolnie kiedyś odradzano rowniez farbowania ze wzgledu na burze hormonalna jaka jest w naszym organizmie podczas ciazy, ktora to mogla prowadzic do uczulenia skory glowy w kontakcie z farba. Natomiast teraz farby sa tak tworzone ze nie ma prawa nic wystapic. Oczywiscie moga sie zdarzyc wyjatki, ale jak wszędzie.

Obecne farby nie są aż tak szkodliwe aby wpływały na płód.
Wydaje mi się, że jeżeli ciąża przebiega bez żadnych komplikacji i wszystko jest w porządku to nie ma przeciwwskazań do wizyty u fryzjera :slight_smile:
Osobiście miałam też na początku wątpliwości czy nie będzie szkodliwe i jak mój organizm się zachowa i czy nie będę miała niespodzianki w postaci zielonych włosów :smiley:
Koleżanka- fryzjerka sama pracowała przez całą ciążę prawie do samego porodu i cała ciąża przebiegała prawidłowo

Witam drogie mamy:)W sumie jestem w 8 miesiącu ciąży,nie mam dużego doświadczenia,niebawem zostane mamą,ale z regóły,odradzałabym farbowania włosów.Ponieważ jest ryzyko dla mamy jak i dla maluszka.Jestem z zawodu fryzierką i co nie co wiem na ten temat.Farby posiadają za dużo chemii w sobie,a tym bardziej rozasniacze do włosów.Poco truć dziecko,lepie przeczekać i wtedy sobie iś na spokonie zrobic sie na bustwo:)Pozdrawiam

anetka owszem ryzyko zawsze istnieje, ale jeśli nie eksperymentujemy z włosami i dajmy na to robimy sobie odrosty to tak na prawdę nie powinny nastąpić powikłania. Chodzi to głównie o naszą skórę głowy, to przez nią mogą wniknąć niebezpieczne substancje grożące płodowi.
Bardzo istotne też jest samo pomieszczenie w którym poddajemy się zabiegowi włosów. Musi być dobrze wentylowane, aby przyszła mama nie wdychała tak bardzo tych wszystkich zapachów.
Sama rozjaśniałam włosy i mojemu maleństwu nic nie było, jeśli mamy jakiekolwiek obawy to poczekajmy chociaż te pierwsze trzy miesiące. Można też wcześniej sprawdzić na fragmencie skóry czy dana farba nie spowodowała podrażnień.

A ja od znajomej fryzjerki usłyszalam, że spokojnie można farebowac i nie ma co się aktualnie bać. Po 1 farba nie wniknie do krwioobiegu, przez co nie jest bezposrednim zagrożeniem dla naszego zycia i zycia maluszka, po 2 brak szkodliwego amoniaku w farbach wpływa na to, że nasze drogi oddechowe sa dośc bezpieczne podczas farbiwania. WIadomo, jednak to jest chemia, ale czy w życiu codziennym nie stosujemy chemii? Lakiery do paznokci, szampony, odzywki, kosmetyki, jedzenie…

Zgadzam się z Mami i z Silver_90. Wydaje mi się, że farbowanie delikatną farbą bez amoniaku nie powinno zaszkodzić Maleństwu. Sama farbuję włosy i w ciąży farbowałam je dwukrotnie (wybieram raczej swój naturalny kolor, a zależy mi tylko na pokryciu siwych włosów, więc nie muszę tego robić częściej niż raz na kilka miesięcy). Ale przyznaję, za pierwszym razem miałam niezły “zgryz”, bo zdania są mocno podzielone… Zapytałam więc zwyczajnie mojego lekarza, ale on spojrzał na mnie wymownie (często tak patrzy, gdy zadaję pytania z serii “przesadnej troski” :slight_smile: ) i powiedział, że jeśli używam farby bez amoniaku, która służy mi od lat, to nie powinnam się martwić. Tak więc ja zaufałam lekarzowi.

Przez pierwszy trymestr nie można bo może zaszkodzić . 3 miesiące są bardzo ważne i wszystko musi się zagniezdzic i być silne maleństwo ale w kolejnych tygodniach ciąży już można bardzo małe ilości przenikają do krwi tak powiedział mój lekarz . W poprzednich dwóch ciałach farbowałam włosy i miałam żel ba paznokciach dzieci zdrowe w obecnej ciąży też dbam o siebie maluszek 27 tydzień w brzuszku zdrowy :slight_smile: nasze samopoczucie też jest ważne i dlatego dbamy o siebie chcemy się dowartościować a szczęśliwa mama to szczęśliwy maluszek :slight_smile: jeśli boisz się farb trwałe koloryzyjacych wiem ze są takie co się zrywają i nie wnikaja w strukturę włosa fryzjer doradzi coś co będzie odpowiadać wymaganiom

Są farby odpowiednie dla ciężarnych, poinformuj tylko fryzjera o swoim stanie i nie będzie przeszkód, włosy nie są ukrwione, więc farba nie przenika do krwi. Ja osobiści na czas ciąży odstawiłam farbowanie i malowanie paznokci, tak zapobiegawczo, czuje się mimo to atrakcyjnie, a odrostów praktycznie nie widać:)

Ja również na czas ciąży ograniczyłam farbowanie włosów aczkolwiek Wiem że można robić bezpiecznie. Jeśli dzięki temu mama będzie miała lepsze samopoczucie to oczywiście Polecam to wszystkim. W końcu to jak się czujemy oddziaływuje na naszego maluszka

Ja również zrezygnowałam z farbowania, ale chciałabym pofarbować, bo odrosty już dosyć spore :slight_smile:

W pierwszym trymestrze bezwzględnie nie wolno jednakże później nie ma przeciwwskazan

Ja nie farbowałam ale w dobie nowych technologii są już bardziej naturalne farby i w ciąży spokojnie można ich użyć :slight_smile: choć w 1 trymestrze raczej bym nie zdecydowała się ale już 2 czy 3 nie widzę przeszkód :slight_smile: