Ja podziwiam jak nieraz widzę zdjęcia z wakacji znajomych z takimi bobaskami. Mój za chwilę będzie mieć 4 miesiące i czasem nawet na wyjazd do biedronki ciężko mi się zebrać ![]()
Ale super
Też mam w planach jakiś wyjazd, ale chyba tak bardziej na spontanie będę go organizować jak już oswoję się z małym. Prawdopodobnie maj/czerwiec z takim półrocznym bobo będzie już trochę łatwiej. ![]()
Mamy podobne kółko!! Używaliśmy nad jeziorem ![]()
ja takiego jeszcze nie widziałam
U nas 8 msc. Ale z doświadczenia wiem, że im mniejsze dziecko tym łatwiej, najgorszy okres to wg mnie od 11 do 15 msc życia, bo już spać nie chciało, ciężko było utrzymać na miejscu, łatwo się przebodźcowuwalo i więcej marudziło. Późnej koło 2 roku życia znowu lepiej bo szło więcej wytłumaczyć i już się komunikowało😊
Ja w sumie sama bym go nie kupiła, bo zapomniałam o istnieniu ich, ale mąż dostał w pracy dla naszej córki na dzień dziecka ![]()
Ja byłam z 5 miesieczniakiem i powiem ci że to był chyba najlepszy czas, mała była taka kontaktowa trochę się pobawiła na brzuszku na plecach, basenik łódka plaża no żyć nie umierać, jak myślę teraz o wyjeździe to ![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
Mam półrocznego malucha i wydaje mi się, że wcześniej było łatwiej, bo on jeszcze dużo spał
a teraz jest już jednak ruchliwy, ciężko mu usiedzieć w miejscu i jednak o wiele więcej uwagi potrzebuje ![]()
Też tak myślę, że czym mniejszy maluch tym te wyjazdy są przyjemniejsze, tak jak pisze @Mama.Wiki czy @Mika1 .
Tak do roku czasu to optymalny czas aby coś zorganizować, wtedy maluch jeszcze najczęściej nie chodzi i nie trzeba mieć oczu dookoła głowy, bo nie lata po całym kompleksie basenowym itd.
o innych ułatwieniach nie wspominając.
Muszę się trochę doszkolić z tego zakresu, jeżeli chodzi o samą organizację wyjazdu zagranicę, ale wyczytałam, że spokojnie można bez dodatkowych opłat zabrać ze sobą wózek, czy fotelik, bagaż podręczny który przysługuje na malucha i nie ma limitu 100 ml dla płynów, więc można wziąć mleko, wodę, jakiś musik czy słoiczek, więc spoko ![]()
To ja tylko dodam, że na taką podróż samolotem polecam kupić jakiś używany wózek jak najbardziej po taniości, patrząc jak te wózki latają i się obijają ![]()
![]()
Teraz to się trochę podłamałam bo miałam w planie szukać wakacji z młodym jak będzie mieć 13 miesięcy. Tak na zakończenie macierzyńskiego przez powrotem do pracy ![]()
No właśnie, my mamy cybexa i szkoda by mi było takiego drogiego wózka, żeby nim rzucali
więc na takie podróże najlepiej zaopatrzyć się w coś tańszego
Dokładnie, walizki często są połamane a co dopiero wózki ![]()
Mój mąż właśnie poleciał do Egiptu z nową walizką i na miejscu nie miała Kołka ![]()
więc tak, lepiej kupić używany wózek ![]()
Taaak, to wiadomka ![]()
Mój mąż mówi, że trzeba zaopatrzyć się w jakąś “jednorazówkę” nawet żeby tego spowrotem do Polski nie ciągnąć ![]()
Trzeba się pocieszać tym, że reszta była cała… bo ja nieraz widziałam że wyszła walizka tak popękana że mieli ją poklejona bo pękła na kilka części
macie rację dziewczyny, szkoda takich drogich wózków…
No moja znajoma też niestety dostała popękana… ja się cieszę, że mam taką bardziej materiałową a nie plastikową i mi się nigdy nic takiego nie wydarzyło
Też wszystkie walizki mam materiałowe. Polecam też zakupić ochraniacze na nie, to nie będą się aż tak mocno brudzic, bo na lotniskach kompletnie o to nie dbają i jedną mam już uwaloną w jakimś czarnym smarze. Widziałam też sposoby, że ludzie owijają walizkę stretchem. Plastikową raz pożyczyłam od siostry i ten raz wystarczył aby oddać uszkodzoną
plastik był nad pęknięty ![]()
