Gorączka u dziecka bez innych objawów

ooooooo arzana, a ja myślałam, że te do ucha to takie cuda… Zatem co? Do czoła? Jak w szpitalu?

ja też myślałam, że te do ucha są najlepsze nawet chcieliśmy kupić taki termometr ale odłożyliśmy to na później bo rzeczywiście jest drogi, na razie mierzymy zwykłym pod paszką, łtwo nie jest bo mały denerwuje się, że ma coś pod padszką

No właśnie ja już nie wiem jaki najlepszy :frowning: może ten nasz taki dziwny albo felerny :frowning: no ale kurcze nie zawsze dokładnie w to samo miejsce przyłożysz a różnica jest nawet o kilka stopni,np wyżej jest 36,5 a jak wsadzi ię go ciut niżej-głębiej to dochodzi do 39 stopni. Ja przestałam nim mierzyć bo się tylko stresowałam a i tak nie wiedziałam czy mają gorączkę :frowning:

Hmmm, mnie w szpitalu mierzono takim do czoła… Dzieciom również, zatem może to jest dobre? Kurcze, lekarze mówią, że mierzysię najdokładniej w pupie, tylko trzeba odjąć 0,5 stopnia żeby wiedzieć jaka jest tepm rzeczywista… No, ale gdy dziecko jest chore, to ciężko z tą pupą…

No dokładnie w pupie ciężko zmierzyć . A taki do czoła kurcze powiem szczerze ze nie widziałam takiego jeszcze. U nas w szpitalu mieli zwykłe pod pachę termometry

No u nas położna podchodziła, przejeżdżała po czole mamie, odczytywała, resetowała i to samo z dzidziusiem… Szybko i niby dokładnie…
Zastanawiam się nad nim… Mam nadzieję, że nie będzie mi często potrzebny, no ale to w sumie już zakup na lata, jeśli będzie dobry…
Muszę poszukać w aptece, a najlepiej zapytać znajomych farmaceutek w “mojej” aptece - zobaczę co mi powiedzą

a ten na czoło pokazuje dokładną temperature czy pokazuje tylko czy jest gorączka?

lady to Ty w “światowym” szpitalu rodziłaś :slight_smile: u nas trzeba było mieć swój termometr dla siebie. Dziecku tylko mierzyli :slight_smile: To jak się dowiesz który najlepszy to podziel się z nami informacją ok ? :slight_smile:

Dziewczyny a smoczek z termometrem jest cos wart?

Barkamalutka ja słyszałam że nie… Ale nie wiem dokładnie co i jak… Słyszałam od koleżnki mojego męża, która jest pielęgniarką na oddziale noworodkowym, że te smoczki to raczej taki gadżet.
Arzana, oczywiście jak tylko czegoś się dowiem to chętnie się podzielę
w3105 pokazują konkretną temperaturę

Arzanko w “światowym szpitalu” powiadasz? Heh… To chyba takie wyjątki były, bo tak szczegółowo, to ten szpital był milion lat przed naszą erą jesli chodzi o mentalność i opiekę (poza wyjątkami rzecz jasna) i gdybym nie została zmuszona dezynfekcją w moim wymarzonym - nigdy świadomie bym tam nie urodziła:)

więc taki na czoło termometr może i dobry sposób na mierzenie temperatury, a drogie jest takie cacko?? Orientuje się któraś z was?

Barka ja o tym smoczkowym to tez niezbyt dobre opinie słyszałam. Dziecko musi go mocno ssać a nie kazde chce no i chyba dość długo on mierzy

te na czoło pokazują dokładną temperaturkę, a koszt takiego cudeńka od 90 zł w górę i w sam raz dla malucha bo nie trzeba go trzymać " w niewoli" kilka minut szczególnie przy czymś takim jak goraczka trzydniowa

Oska, ja niestety tylko takie powyżej 180 zł widziałam… Dlatego jak mam wydać prawie 200 zł chciałam wiedzieć czy to rzeczywiście najlepszy sposób… Gdzie tańsze? W aptekach czy gdzieś w necie?

wow nie myslałam, że są takie drogie, podobnie kosztuje chyba te do ucha, my na razie mierzymy pod paszką tradycyjnym termometrem bo elektryczny co chwila pokazuje mi inną temperaturę tylko mały sie denerwuje, że ma coś pod paszka

ja kupiłam taki do uszka i na czoło też nim się mierzy-w aptece była duża obniżka wtedy na nie akurat to skorzystałam z okazji,ze stu iluś tam na 70 zł była obniżka…jestem zadowolona z niego:)

Mnie został polecony Silver Crest. Termomentr na podczerwień do ucha i czółka. Koleżanka testuje go od 1,5 roku i mówi, że zawsze mierzy tak samo jak termometr rtęciowy czy elektroniczny, wie bo robiła kilkanaście porównań (wiadomo, że musiała odejmować bądź dodawać kilka kresek, w zależności od tego, gdzie mierzyła). Zatem ja pewnie będę szukać tego:)

my na razie nie przewidujemy zmiany termometru tradycyjny pod paszkę ciut małemu przeszkadza ale jakoś do tej pory radziliśmy sobie chyba , że będzie jakiś większy problem z gorączką to zastanowimy się nad kupnem lepszego

w3105 podziwiam Cię, moja Gwiazda nie wytrzymałaby 5 czy 10 minut z termometrem pod pachą. Poza tym zostałam skutecznie nastraszona przez lekarza używaniem rtęciowych termometrów, zatem z takiego zrezygnowałam od razu, niestety kupiłam zwykły, elektroniczny, który na codzień się sprawdza, ale w chorobie z wysoką gorączką - poległ totalnie!

lady u nas elektryczny nie spisał się bo pokazywał co chwila inną temperaturę być może był uszkodzony, a zwykłym rzeczywiście mały sie niecierpliwi ale zazwyczaj podaje mu wtedy pierś i czasem nawet nie zauważa , że wogóle go ma a co do rtęci to wydaje mi się, że ten co mamy posiada cooś innego w swoim składzie choć pewności nie mam, bo z tego co wiem wycofane rtęciowe a ten był kupowany jeszcze w tym roku i coś farmaceutka nabąknęła , że z rtęcią już nie ma