Grupa wsparcia - odchudzanie

Może telefon Ci policzy i zsumuje z zegarkiem potem :smile: mi jedynie na spacerze telefon w kieszeni coś liczy a na zegarku dalej 300 np. A jak włączę ten tryb spaceru to mi bateria potrafi się wyładować z 50% gdzie normalnie cała bateria mi ciągnie 3 dni

Ja mam już 2 raz garmina ale ja kupowałam bo kiedyś sporo biegałam i wtedy ten zegarek jak dla mnie jest top ! Teraz też mam ale zbieram na wersje klasyczna bo ta sportowa tak słabo wygląda na jakiś uroczystościach czy wgl jak sobie założę bardziej elegancką stylowke

Ja też kiedyś dużo biegałam, ćwiczyłam, jeździłam na rowerze do pracy i garmin był ekstra. Ale na spacery z dzieckiem w wózku się nie nadaje. Tragedia. I do tego jeszcze pasek zaczął mnie uczulać :frowning:
A w innych zegarkach takich mniej sportowych jest rejestracja aktywności sportowych np jakiś fitnes, ćwiczenia siłowe itd w Samsung, Apple Watch czy Huawei?

Ja ostatnio biegam po schodach :face_with_peeking_eye::rofl: a wczoraj w ramach aktywności postanowiłam popracować w ogródku i plewiłam wokół róż i pomidorów :rofl::grin:

1 polubienie

Tak jest taka opcja . Mozna ustawic co sie chce , rower , skakanka , plywanie , trening silowy itp


( ja mam samsunga)
@Mamaprzygod juz sie naladowal , a ja telefonu nie nosze ze soba , bo w kieckach nie mam kieszeni :see_no_evil:

2 polubienia

Ja się boję z domu wyjść bez telefonu. Zawsze biorę, nawet jak nie mam kieszeni. Mam jakiś taki lęk że coś się może stać i nie będę miała jak zadzwonić po męża czy coś. Zwłaszcza jak biorę na spacer jeszcze psy

Znaczy ja tez mam zawsze przy sobie , ale np w torbie . Jak chodze po ogrodzie z mala to zostawiam na stoliku . Ciagle zegarek ma lacznosc z telefonem , wiec jak cos sie dzieje to dzwoni . Ja mam traume telefoniczną z lat dzieciecych :sweat_smile: wiec targam telefon wszedzie :sweat_smile:

1 polubienie

Też jak mam zegarek to się czuje psychicznie zabezpieczona i telefon leży gdzieś w domu a w razie czego to widzę że ktoś pisze czy dzwoni. Mogę też z zegarka rozmawiać :+1:t2: a w sumie rzadko mam spodnie z kieszeniami na telefon i tak :smile:

1 polubienie

Bez telefonu ani rusz :face_with_peeking_eye: nawet wychodząc na zewnątrz jest przy mnie

1 polubienie

Sa aktywności:) ale niestety wozek i kroki - to nie idzie w parze. Jak.pamietam to prowadze jedna reka. Ale boli.mnie potem nadgarstek.

Jeny wy tyle tych kroków robicie że ja sama nie wiem czy tym się nie demotywuje że tak mało mi wychodzi , ale tłumaczę się póki co słabsza energia , skokiem rozwojowym , i przeziębieniem dzieci :pleading_face::pleading_face: może jak to minie dostanę jakies energii :pleading_face::pleading_face::face_holding_back_tears:

To ja nawet biorę jak idę do piwnicy w bloku bo kurczę zawsze mam wizję że spade albo się zatrzasnę gdzieś czy to w wodzie czy gdzie indziej i nie będę mogła wezwać pomocy …. W sumie to nawet nie wiem skąd mam takie leki

Super że się tym podzieliłaś :blush: przyznanie się do tego i chęć zmiany to dobry krok. A 26 kg, które udało ci się schudnąć pokazuje, że potrafisz brawo . Trzymam za Ciebie kciuki

2 polubienia

Robią wrażenie dziewczyny to fakt :grin::grin::grin:

A Tobie przyszedł już zegarek :)?
Widzisz teraz taka pora się zrobiła wiec nie ciężko o przwziebienie , niech Majka wraca do zdrowia i mama będzie tuptać :leg::leg:

Ja też trzymam za was kciuki i sprawdzam postępy

Byłam dziś w galerii i zrobiłam całe 2700 kroków :laughing::laughing:

2 polubienia

Ja mam Garmina i on oszukuje :joy: jak jezdze wozkiem i obie rece trzymam na uchwycie to krokow nie liczy :joy:

Cześć dziewczyny, nie dałam rady nadrobić całości ale przeczytałam tak około 50-100 pierwszch wpisów :see_no_evil: trzymam kciuki za wszystkie Wasze cele :crossed_fingers: ja co prawda nie walczę z kilogramami w takim stopniu ale mam wiele przyjaciółek które mi pokazują jaki to ciężki proces.
Nie chcę nikogo demotywować bo czytając że macie realny problem z wagą, mój problem wydaje się bardzo błachy.
Przed ciążą ważyłam ok 57kg, w dniu porodu 65kg. Rodziłam 27.03 i wczoraj na wieczór ważyłam 53kg.
Jeśli chodzi o wagę to zdecydowanie jestem zadowolona jak to jest i wiem że wiele kobiet mi może pozazdrościć ale mimo tej wagi czuję się bardzo nie tak ze swoim ciałem na tym etapie. Brzuch zszedł mi szybko ale przez to że moja córka potrzebuje dużo uwagi i mało śpi to jem co daję radę i kiedy mam czas więc ten brzuch już mi wrócił :see_no_evil: oprócz tego tyłek mi się mega spłaszczył i mam wrażenie że cała jestem sflaczała. Spacery z tym dzieckiem też bywają różne bo no - śpi krótko a na ćwiczenia średnio mam czas i energię jak już śpi :disappointed:. Córka zasypia głównie na rękach to już zaczęłam z nią wtedy przysiady robić :rofl:

Chyba potrzebowałam się wygadać, proszę bez linczu że w tym wątku :face_with_hand_over_mouth:

1 polubienie

Jaki zegarek polecacie ? Tak żeby dobrze liczyło kroki ? I przede wszystkim bateria dobrze trzymała ?

@BeataSt waga super chcialabym tyle wazyc chociaz waze 67 kg wiec tez nie jest zle jedynie oponke na brzuchu bym chciala rzucic ale szczerze nie cjce mi sie ćwiczyć i wiecznie szukam wymowek :see_no_evil:

2 polubienia