Grupa wsparcia - odchudzanie

PS nie patrzcie na wskaźnik pogodowy bo synchronizacja coś idzie nie tak :face_with_peeking_eye::rofl::rofl:

5 polubień

U nas dziś tak okropna pogoda że raczej nici ze spaceru :disappointed:

Ja wrekendy traktuje jak regeneracje , tym bardziej , ze noc byla tragiczna . Lrzez burze myslalam , ze mi stawy na druga strone przekreci . Trzeba troxhe odpocząć :see_no_evil:

Ja wczoraj nie zdążyłam wrzucić bo jak się opamiętałam byly juz po północy :sweat_smile: prawie 10 tysiecy kroków przyniósł piątek. .

Wy dziewczyny szalejecie :heart:

My juz po krótkim spacerku do sklepu we czwórkę. Na popołudniu zapowiadaja deszcze i burze. Juz się zachmuralo.
Maz zabral Synka i pojechali do Babci takze ja z Mala do późnego popoludnia sama. Sprzatanie, obiad, zabawa :wink:
Na liczniku 3300 kroków. Liczę dzisiaj na chociaz 7 tysiecy.

4 polubienia

Szacun że dajesz radę sprzątać z maleństwem :muscle:

2 polubienia

Mi najlepiej się sprzątało i gotowało do 7 miesiąca, później coraz gorzej :see_no_evil: synek uwielbiał obserwować mnie z kojca a czasami z bujaczka (ograniczaliśmy czas w bujaczku). Jak synek zaczął się przemieszczać i próbuje wstawać to już jest ciężko posprzątać, a jak robię obiad to synek dostaje jakąś przekąske czy rollsa.
Wcześniej mogłam odkurzać i mopowac jak miałam synka w chuście czy nosidle a teraz synek się wierci, nie wysiedzi w chuście :see_no_evil:
Więc mam wrażenie że im mniejszy maluszek tym łatwiej no i jak będzie trochę starszy to liczę że znów będzie łatwiej :joy:

1 polubienie

No to u mnie każdy etap na początku był ciężki dopóki nie opanowałam sytuacji. Jak młody nie chodził to go kładłam w łóżeczku lub gdzieś na macie i obok patrząc sprzątałam. Jak się przemieszczał to za mną łaził i rozrabia jak sprzątam.

Jeśli chodzi o gotowanie to teraz jak chodzi i się bawi to łatwiej mi gotować niż wcześniej jak leżał …. Bo jak leżał to nie lubił byc sam i trzeba było być blisko. Cale szczęście miałam ten plus że szybko siadł (6 miesięcy) i wtedy też zaczął czworakowac wiec już jak się przemieszczał to było dużo lepiej. Zabezpieczyłam mieszkanie i sobie chodził a ja mogłam się krzątać po domu

1 polubienie

Potem to juz tylko gorzej jak czworakuje i biega :stuck_out_tongue: Synek kojca nie znosil takze nooo… wszystko ze mna “robil”. Co trwalo 5 razy dluzej

Ja też jestem zdania że im mniejszy tym łatwiej :sweat_smile:
Jak był nie mobilny i potrzebowałam coś ogarnąć to kładłam go na brzuszku w wózku, i jeździł ze mną po domu, wszystko widział, a ja sobie w tym czasie mogłam coś szybko sprzątnąć czy ogarnąć obiad lub siebie :rofl:

Nasza jest na tyle zajmująca że ona nie wytrzyma sama 5-10 minut żeby popatrzeć jak coś robię :joy: czasem daję radę pościel z nią zmienić w bujaku ale tak to nic innego :sweat_smile:

Mój jak zaczął teraz pełzać to z maty ucieka zaraz za mną albo majstruje przy ławie w salonie. Dziś rozłożyłam kojec i glownie chce z niego uciec :see_no_evil: na razie córka się nie przemieszcza ale jak zacznie to oszaleje :joy:

Ty masz podwojne combo :sweat_smile: musisz miec oczy dookola glowy i jeszcze dwie pary ekstra :sweat_smile: ja za moja nie moge nadazyc a co dopiero jakby było ich dwie :sweat_smile:
Dzisiejszy sobotni raport musze przelozyc na niedzielny raport :sweat_smile: bo maz zaskoczyl mnie sniadaniem do lozka i juz nie chcialam wazyc sie gdy nie bylam na czczo :sweat_smile:

2 polubienia

Oooo no to masz podzielone …… i jeszcze chwile masz oddechu

Coś przeczuwam że córka nie będzie się rozdrabniać i przejdzie do czworaków od razu bo staje na niedźwiadka , syn to samo bujają się na kolanach :smile:
@asiam1 ale Ci dobrze z takim śniadankiem do łóżka :star_struck:

Ooo jak milo :slightly_smiling_face:
Zeby mój Maż tak się postarał… do łóżka śniadania jeszcze nie doatalam :stuck_out_tongue: W kuchni dziala i do luchni wola :stuck_out_tongue::stuck_out_tongue:

@Mamaprzygod ojj powiem Ci przy dwójce to ja Cię podziwiam.
Mi Mala juz z maty ucieka…

1 polubienie

To ja też nie będę narzekac bo w sobotę mamy rytuał pancakes i robi je właśnie mąż , w niedzielę angielskie śniadanie i też często to jego działka :smile:
A najgorsze przy maluchach jest to że młody jest mega energiczny i wali rękami nogami, zaczyna wchodzić na siostrę a ta biedna balbina nie potrafi się przemieszczać j nie raz musze wkroczyć bo ją kopie po buźce :woman_facepalming:t2:

Charakterny chlopak Ci się trafil :slight_smile: jak juz zacznie się przmieszczać Coreczka to Mu zapewne jeszcze pokazę na co Ją stać :stuck_out_tongue:

1 polubienie

3 polubienia

Moj uwielbia rzezbic w kuchni i zawsze jak wstaje wczesniej niz ja i idzie do kuchni to mysli tez o mnie i tak mi podstawia pod nos . Ale tez postanowil zrzucic kilka kilogramow , wiec zrobil sałatkę z kurczakiem, mozzarella , pomidorem i czyms tam jeszcze :sweat_smile: jakies zielone .
Ja dzis po najnizszej lini oporu , przez bezsenna nic czuje czuje sie przezuta i wypluta :sweat_smile:


Ahh i chcialabym jeszcze powiedziec , ze malej odwidzialo sie gryzienie i znowu domaga sie cyca :sweat_smile:

3 polubienia

Super wam idą kroki :smiley:

1 polubienie