Grupa wsparcia - odchudzanie

@asiam1 ale super Ci idzie :heart:

@Mamii ja mialam 7200 :).nie zdążyłam nawert przed północą zrobić zdjecia. .
Bylam popoludniu z Synkiem na urodzinach i… odpoczywalam. Znajoma.sprowadzila kuzynki które robily za animatorki i pilnowaly i zabawialy Dzieci. A człowiek mógł usiąść i wypic kawe spokojnie.

2 polubienia

No to ekstra, że miałaś czas na spokojną kawkę :star_struck::star_struck: kroki w większej ilości nadrobi się innego dnia, z chwili dla siebie też trzeba skorzystać :stuck_out_tongue_winking_eye::grin:

3 polubienia

7 tys to też super wynik :smiling_face_with_three_hearts::smiling_face_with_three_hearts:

2 polubienia

Ja dziś nigdzie nie wychodziłam ale też nie wiem ile kroków po domu zrobiłam (pewnie super mało) bo odbijam czasem syna na kolanie i mi przeszkadza a w sumie jemu zegarek plus jak go karmienie to też jak przychodzą wibracje to żeby mu nie przeszkadzać zdejmuje :smiley:


Dziś w tych samych granicach :smiley:

@Paulina.K ja zwykle po domu tyle wydepczę, więc może Ci się wydaje że mało zrobiłaś a tu okaże się że z 7 tys. by się zebrało :blush: ale wiadomo jak maluchowi przeszkadza zegarek to na razie nie ma co zakładać :wink:

2 polubienia

2 polubienia

U mnie dzis tak.


@ewelka8990 jak zwykle piekny wynik :heart_eyes:

3 polubienia

@ewelka8990 @asiam1 ekstra podsumowanie dnia! :star_struck::star_struck: Wy to lecicie z tymi krokami :grin::grin:

2 polubienia

U mnie tak:

Chciałabym codziennie przebijav ta granicę 10tys. Ale no niestety z tym zegarkiem sie nie polubię bo niestett musze reka ruszać zeby kroki liczył nawert jak ustawiam aktywność. A nie jestem w stanie z 2 dzieci trzymać wózka wszedzie jedna ręką.

Dziewczyny piękne wyniki :heart::muscle:

3 polubienia

Ale pieknie Ci liczy kalorie za to . Widac , ze napewno krokow bylo wiecej :muscle:

2 polubienia

Dziekuje :wink: caly dzien wczoraj sprzatalam wiec kroki sie liczyły :smiling_face_with_three_hearts::rofl: u ciebie też nie zle :wink:

1 polubienie

Szalejecie ! Tu 14 tys tu ponad 12 tys a tu ponad 9 tys :face_with_peeking_eye: chciałbym was zobaczyć jak wygląda taki typowy dzień że potraficie tak codziennie nabijać :laughing:

1 polubienie

Rano ogarnianie siebie i dzieci. Mlodego odstawic do zlobka. Czasem od razu szybkie zakuoy. W donu ogarnianie gory po nocy, jakieś pranie i odkurzanie. Staram się wyjsc z Malą na spacer jak tylko się da. Potem obiad i oczywiscie zabawy z Malą. Po Synka do zlobka - jak jest fajna pogoda to ide na nogach bo mamy blisko. Z Mlodym troche na polku pobiegac. Potem zabawy w donu. Podiweczorek, kolacja. Ogarniecie kuchni i kąpanie dzieci. Usypinie. Ogarnianie przestrzeni po zabawach. To taki codzienny rozklad dnia :stuck_out_tongue:
A co pare dni prasowanie, wieksze sprzatanie itd.
Czasem nie wiadomo kiedy i pyk 8 tysjecy krokow.

Za 3lafkiem czasem trzeba się nabiegać :slightly_smiling_face: i wiecznie parter-piętro.

4 polubienia

Kurczę to muszę założyć zegarek bo ja też rano wstaje, ogarniam mieszkanie i odkurzam, potem ogarniam do żłobka młodego i siebie. Odprowadzam go. Wracam, po drodze szybkie zakupy. Myję podłogi i siadam do pracy :smile: pewnie trochę kroków by się nabiło

Tylko przy sprzątaniu może to inaczej liczyć :face_with_hand_over_mouth:

Ile godzin ma Twoja doba :see_no_evil::open_mouth: Ja nie zdążę obiadu zrobić w ciągu dnia czasami… rano tylko ubieram córkę do przedszkola ktoś ją zawozi. Potem przebieram bliźniaki, robię śniadanie, kaszkę, potem chwila na macie i drzemka. Jak śpią to mam najczęściej 40min więc ogarniam kuchnie odciagam mleko i się myje. Potem do następnej drzemki ostatnio nie mogę się wyrwać żeby chociaż pranie wstawić bo jest ryk. Ogarniam tak z grubsza. Spacer /drzemka w domu. Wtedy jakiś obiad albo i nie :rofl: potem córka wraca z przedszkola i albo plac zabaw, albo ogród. Jakieś przetrwanie do 18, kąpiel i usypianie maluchów, potem ogarnięcie starszej, kolacja i o 20 idzie spać. Wtedy sprzątam kuchnie i zasiadam na kanapie z telefonem albo coś oglądam. Często też jeżdżę ja zakupy po 19. A na zegarku potrafię mieć tylko 4 tys :rofl: dlatego się tu nie chwalę bo żenada. Dzisiaj obeszłam miasto 3 h poza domem z wózkiem i mam 9tys :woman_facepalming:t2: przy moim 183 to chyba robię 2 razy mniej kroków

2 polubienia

Słuchaj , a jakbyś podwójnie te kroki liczyła :wave::wave: ? :heart_eyes: a czemu? Juz Ci odpowiem boooooo wiesz jesteś wysoka to i masz dłuuuuugie nózki wiec kroki robią się z automatu dłuższe :leg::leg: wiec jak masz 9 tys kroków to trzeba liczyć jako 18 tys kroków :smiley::smiley::smiley::heart_eyes: :muscle:

1 polubienie

Dalam dzis czadu :fire::fire::fire:


Ogolnie to wycinalismy z mezem krzaki z przodu domu i naprawde bylo sporo dreptania
Jestem mega zmęczona, ale jak patrze na te kroki i kalorie to mnie duma rozpiera :sweat_smile: warto bylo

4 polubienia

Noooo faktycznie dałaś czadu :grinning::grinning: ja nie wiem nie wiem ale szmpana to ja chyba muszę wziąć ze soba w góry bo cos czuje że waga bedzie z 9 na przodzie :grinning::grinning::grinning:

2 polubienia

Koniecznie !! Bo to nigdy nie wiadomo , kiedy bedziemy swietowac . Ja teraz wlasnie znalazlam sobie nowy stres :sweat_smile: bo będziemy jechac do siostry meza a co jesli sue okaze , ze oni nie maja tam wagi :see_no_evil: jesuuuu