Grupa wsparcia - odchudzanie

Ale teraz sprawdzam czy są odpowiednie dla dzieci i nie bardzo więc będę musiała uważać

No ja też niektóre wywiozłam i część czeka a wywiezienie do rodziców bo boję się że zrzuci na siebie z parapetu bo już sięga … i też na stole dałam monsterę bo ona jest szkodliwa dla dzieci jednak

Ja nie mam parapetów :rofl: więc jak będzie trzeba pokój już udostępnić synowi to tam są dwa kwiatki i nie wiem gdzie je postawię

Ja też wtedy dbałam! Robiłam im kąpiele pod prysznicem bo wyczytalam ze lepiej rosną jak mają ulewę jak w lasach tropikalnych :laughing: i noo rosły lepiej teraz to biedulki

1 polubienie

Sa jadalne :smiling_face_with_three_hearts: ale ciezko je wyhodować, oczywoscie zalezy od garunku . Czesto na etykietach czy to cytrusow czy bananowcow jest zaznaczone , ze produkt nie jest jadalny a to tylko dlatego , ze w produkcji sa szprycowane chemia , zeby szybciej urosly, po jakims czasie w naszych łapkach juz mozna na spokojnie jesc owoce , bo wiadomo , ze nie dajemy takiej chemii jak oni i nam tez nie rosna tak szybko te roslinki
@MamaMalychStopek nigdy nie trzymam go w domu , jest w wielkiej donicy na dworze a na zime idzie na zimowanie do piwnicy .

1 polubienie

O widzisz dobrze wiedzieć

A czyli na wewnątrz i nie straszne są mu takie dziwne anomalie pogodowe?

Też m Isię wydawało w mogą być jadalne ale nie chciałam się spierać :crazy_face: natomiast właśnie słyszałam że ciężko wychodować tak żeby dały owoce. Ja mam drzewko szczęścia i też niby może mieć kwiaty białe na przykład ale nigdy nie mial i nigdy nie zakwitł tak w warunkach domowych

Ogolnie to ciezko, banany sa pozeraczami nawozow i naprawde trzeba bardzo sie na tym skupic . No i minus jest taki , ze jak bedzie sie mialo “wielki okaz” a postanowi wydac owoce to pozniej padnie i zostaja tylko “dzieci” ktore wyposcil wczesniej od korzeni
Ja raczej malo sie na nim koncentruje , bardziej “kreca” mnie cytrusy i figi , ale w sumie go lubie i tak sobie sterczy :sweat_smile:

My musimy tyle się starać a za granicą rosną na dziko i mają bananki :joy:

A ile taka przyjemność kosztuje ?:face_holding_back_tears: też mi się marzy palma przed domem!

Nie sa drogie , jak baaardzo chcesz to ci moge dzieciuka bananowego nawet wyslac tylko , ze na poczatek wiosny, bo wtedy bede rozsadzac . Wieksze okazy za okolo 250 zl mysle znajdziesz , maluchy sa duzo tansze i mysle ze za 50 zl znajdziesz cos logicznego

1 polubienie

Tylko gdzie to przechowywać :see_no_evil: to trzeba mieć jakieś do niego warunki

A takie dzieciaczek jak długo rośnie ?:flushed: to nie duzo jak za takiego bananowca !

Bardzo szybko , wlasciwie idzie lisc za lisciem :grin:

Chciałam kupić steroicje do salonu ale trochę mnie przekonałaś z tym bananowcem. Ale póki co to odległy temat bo miejscówkę dla dużego kwiatka zajmuje kojec synka :sweat_smile:

A jeszcze czy jest bardzo wymagająca w sensie jak często podlewasz czy może być pod gołym niebem czy np jak są teraz chłodniejsze poranki to dalej jest na zewnątrz!

Moze byc na dworze , podlewam jak podlewam wszytskie , w zaleznosci od pogodny , glownie jak widze , ze gorna warstwa ziemi przeschla . Jak sa upaly to czesciej , jak chlodniej to mniej , jak pada deszcz to robi robote za mnie . Duzo pracy przy nim nie ma , tylko trzeba nawozic , w sumie mu obojetnie czym … czy to bedzie nawoz do srodziemnomorskich czy hummus , obojetnie byle cos do “zarcia” :rofl:

1 polubienie

U mnie dziś taka sytuacja

1 polubienie

Za 5 lat ci wyśle moją palmę !:face_holding_back_tears::laughing:

2 polubienia

Jedyny problem że jak będzie duży to trzeba go gdzieś przezimować albo okrywać. Znajomi mają palmę wielką przed domem i zrobili jej że styropianu i drewna taki wielki domek :grin::grin: okrecili to jeszcze włókniną ale to strasznie dużo roboty

1 polubienie