A to dobre pytanie w sumie , bo fakt to moze byc cyklicze
mala teraz w sumie znowu wszytsko do buzi pakuje i strasznie gryzie przy jedzeniu z piesi , oby to tez sie skonczylo ![]()
Moj ostatnio jak miał jelitówką i tylko wisiał na piersi bo nie chciał stałego pokarmu to też był taki łapczywy że zdarzyło mu się mnie ugryźć ![]()
To i tak dobrze , ze jadł ![]()
nie każde dziecko ma wtedy apetyt ![]()
No dzięki temu się nie odwodnił bo przez dwie dobry zrobił 17 kupek ![]()
To u nas albo leży na brzuchu albo siedzi i non stop wertuję książkę. Ale ogólnie bardzo lubi przebywać przy mnie kiedy czytam. Mała nawet jak starszej coś czytam to zastyga
Ja właśnie złapał ma kolorowe kiszkę Jana Brzechwy z wierszykami i zamówień małemu do czytania
Jej, bidulek to rzeczywiście całe szczęście że się nie odwodnił ![]()
Nooo biedny był …. A to moja pierwsza choroba maluszka więc tym bardziej przeżywałam ale już jest dobrze
Rozumiem zupełnie, bo to człowiek się od razu tak martwi jak coś temu maluszkowi dolega że serce pęka ![]()
ale najważniejsze że już lepiej u Was ![]()
No tak bo raz że dziecko nie powie co go boli o to trochę takie zgadywanie a dwa samo nie rozumie co się mu dzieje
Dokładnie jest to przytłaczające i trudne zarówno dla dziecka jak i rodziców ![]()
@Mamuska357 ale już się dobrze wszyscy czujecie ?
A dziękuję już dobrze się mamy
doszliśmy do siebie
Tą jelitówką potrafi wymęczyć każdego ![]()
chyba nie ma magicznego wynalazku żeby chronił przed wirusami
te w aptece to też różnie mają składy
probiotyki jedna mama mi opowiadała że jak zaczęła chodzić do przedszkola to mu codziennie dawał i nie chorował ale to też nie jest dobre bo się wtedy uodporni i w razie jakieś choroby z antybiotykiem to nie pomoże ten probiotyk ![]()
No właśnie też słyszałam że ludzie dają dzieciom probiotyki w sposób ciągły a też chyba to nie tędy droga. Z kolei moja szwagierka która jest lekarzem twierdzi że nie ma badań które by to potwierdzały że probiotyki uodparniają …… A z nowy jak dziecko przechoruje to też się uodporni…. No ja nie jestem zwolennikiem dawania dziecku leków profilaktycznie
Tak samo jak niektóre mamy co do nas przychodziły kupowały „lek” na odporność reklamowany w tv
a t w składzie sam cukier słodziki i trochę czarnego bzu… no ale reklama robi swoje
Reklama dźwignią handlu niestety
Ale są też rodzice co lubią leki dawać bo im się wydaje że to dobre dla dzieci
Ja za to kompletnie nie rozumiem jak można podawać dziecku na ból gardła i tym podobne lizaka. Mam o tyle obiekcje że właśnie nie powinno dzieci się może słowo przyzwyczaić nie jest koniecznie właściwe ale… Zachęcać do leku no bo jeżeli on jest fajny w formie No to w tym momencie dziecko od urodzenia wręcz wrzucasz w uzależnienie od leków skoro one mają fajną przyjazne formę cukierków
Niby racja ale teraz mój miał jelitowke i kupiłam taki lek (przepisała pediatra)
I jest tak ohydny i ma goryczkę że tego nie da się pić i mój mały w ogóle nie chciał tego przełknąć a trzeba to niby rozpuszczać w 200ml wody (on takich ilości jeszcze nie pije). Dopiero druga pediatra powiedziała by rozpuścić to na łyżeczce i dać mu z kroplą soku i tak robię o daje radę to wypić na 3-4 razy. Nie wiem jak można takie ohydztwo zrobić dla maluchów
