Ja jeszcze nie doszłam do tego etapu żeby odpuścić, chociaż bardzo bym chciała.. Na dłuższą metę taka "nerwica natręctw" jest naprawdę męcząca..
To na pewno. Ale warto próbować
Liana też tak miałam, ale odkąd wróciłam do pracy to brakłoby mi doby na tą perfekcję.
MamaEm, ja właśnie jestem jeszcze rok na macierzyńskim zanim wrócę do pracy, także moja obsesja ma się w najlepsze:D..
Ciężko określić ile czasu dziennie spędzam na gotowaniu i porządkach, bo dzień do dnia niepodobny. Wszystko zależy od tego jaka jest pogoda na zewnątrz, jaki nastrój ma dziecko i czy w ogóle pozwoli mi coś zrobić czy będę musiała ograniczyć się tylko do naglących spraw w przerwach między całodniowym marudzeniem. I też ile jest do zrobienia, bo czasem jak nagotuję obiadu to wystarczy na 2-3 dni, podobnie ze sprzątaniem, nie trzeba tego robić codziennie.
Codziennie odkurzam, bo małe dziecko ciągle brudzi, kruszy
sprzątam to co muszę z wierzchu. A takie większe porządki typu mycie podłóg, kurze czy wc to robię może raz na 2/3 tygodnie? Kiedy naprawdę jest potrzeba, widzę, że jest brudno
Inaczej nie da rady, bo też pracuje na cały etat + dojazd prawie godzinę w jedną stronę. Mąż pracuje zdalnie + biuro 2x w tyg. Mąż gotuję obiady, wyskoczy do sklepu, odbiera dziecko do przedszkola, zawozi kiedy ma zdalnie, posprząta na bieżąco, czy czasem pranie. Ale większość ja zrobię pranie, czy porządki mniejsze czy większe
Od siebie mogę dać namiar na ekipę do sprzątania w Gdańsku Sprzątanie mieszkań, domów , apartamentów Trójmiasto - Gdańsk, Gdynia, Sopot
Ja osobiście obecnie nie sprzątam praktycznie wcale bo z dzieckiem nie za bardzo mam jak. Na drzemkach jedynie zmywarka, pralka czy czasem uda mi się odkurzyć.
Przy dziecku ciężko znaleźć na wszystko czas
U nas podobnie, czasami jak tata albo dziadkowie wezmą dziecko to sobie bardziej posprzątam. Teraz potrzebuje kilku godzin na wymianę garderoby i zapakowanie prożniowo rzeczy ktorych nie używamy
a czyste okna to luksus bezdzietnych ludzi ![]()
Staram się ostatnio jak najmniej , by jak najwięcej korzystać z pogody
Albo trzeba kupić robota do czyszczenia okien ![]()
Jak dla mnie to zbędny wydatek ![]()
Dla mnie też , nie mam tyle okien a magiczna ścierka super się czyści
Samo umycie okien nie jest dla mnie problemem tylko brak czasu. Przy małym dziecku brakuje czasu na wszystko, nawet tutaj teraz nie mam zbytnio czasu pisać więc podziwiam, że z niemowlakiem niektórzy mają czas być tu regularnie.
U mnie to syzyfowa praca, nie mamy jeszcze zrobionej drogi więc syf max wytrzesz okna rano na wieczór już wyglądają jakbyś wcale ich nie myła
Ja myślałam o kupnie robota ale to bez sensu, i tak trzeba je wcześniej umyć tak z grubsza z kurzu itd trzeba przekładać na inne okna więc z robotem byłaby oszczędność czasu ale jak dla mnie niewielka
O ale wiecie co mamy robota odkurzająco mopujacego od kilku dni i tak się cieszę że nie latam już na ręcznym odkurzaczu !
A to ja nawet nie wiedziałam, że to trzeba jeszcze szybciej tak wyczyścić . W sumie nawet się tym nigdy nie interesowałam
Taki odkurzacz to duży plus
my niestety nie możemy mieć takiego bo mamy drewniane olejowaną podłogę ![]()
Dałyście mi motywację do umycia okien haha