Pati :D świąteczny klasyk, dobrze że są mamy i teściowe z nimi nigdy z głodu nie padniesz :D
teściowe zawsze zaopatrzą lodówkę :D ja teraz jak wróciłam to miałam lodówkę pełną, ale jedzenia na kanapki :D obiadu na drugi dzień nie było z czego zrobić i byłą zamawiana pizza :D
U mnie mąż jak ma dobry dzień to posprząta porobi wszystko, a jak ma lenia to nic nie ruszy
Mamusia na pierwszym miejscu hehe
U mnie mąż po 1 porodzie a przed moim powrotem ze szpitala ogarnął nasze pokoje, odkurzył i umył podłogi, umył łazienkę ale jego mycie łazienki nie obejmuje kibla :D Więc jak wróciłam to kolejnego dnia z samego rana wstawałam wcześnie bo miała być położna i na szybko myłam jeszcze raz tę łazienkę.
Oj też sobie życzę szybkiego porodu, byle o terminie i byle zdążyć dojechać do szpitala :D
No u mnie to jest tak że wtedy pomogły ale tak to nie mam takiej pomocy, nie mam tak że dostaje zawsze jedzenie od mamy czy teściowej.Zapal był na poczatku jak syn się urodził teraz nie koniecznie. Trochę smutno że dziecko nie ma dziadków z prawdziwego zdarzenia
Hehe u mnie to wszystko oprócz wanny umyje jeśli powiem żeby posprzątał w łazience.
Ale to już musi być cud żeby tam posprzątał. Ja mu zawsze mówię że też korzysta to żeby trochę ogarnął
Pati kurcze no to jest przykre,że się tak odsunęłam zawsze ta pomóc dziadków.jets nieoceniona
Moj mąż też pomaga mi bardzo dużo chyba ze naprawdę jest już zmęczony to mówi w prost ze musi odpocząć i zrobi to jutro lub pojutrze ☺
Ale czemu uwazasz tak. To na czym polega to żeby mieć prawdziwych dziadkow
U mnie nie musiałam się martwić o posprzątane mieszkanie
Teściowa zawsze to ogarniała. Jak i przy pierwszym tak i przy drugim synku. Mąż ogarniał przygotowania po moim przyjściu. Kwiatki. Dekoracje. No i zakupy..
A jeśli chodzi o indukcję to ja miałam podaną oksytocyne bo poród nie postępował. Ból niesamowity i długo wszystko trwało. Myślę że oksytocyna spotęgowała jeszcze ten ból. A przy drugim porodzie wszystko poszło szybko i sprawnie
Anulka u mnie w domu to jest podział obowiązków i mąż ogarnia ścieraniu kurzy, odkurzanie i mycie podłóg, a ja łazienkę i kuchnię. Ostatnio też się na niego wnerwiłam, bo jeśli chodzi o wstawanie do małego wcześnie rano, albo w nocy, to ja to robię w tygodniu - bo wiadomo, on wstaje do pracy - a on w weekendy. Tylko że ostatnio w weekend to on sobie spał i udawał, że nie wie o co chodzi. To mi na przeprosiny jeszcze wszystkie okna przeleciał :)
monia, tak, te skurcze po oksytocynie są mega bolesne i bardzo częste. Nie zdążysz dojść do siebie po jednym, a już drugi idzie. Takie jakby mechaniczne, jakby cię ktoś wyżymał od środka.
To wam zazdroszcze bo moj tyle pracuje ze nie ma jak zrobić podziału nawet
Mój to najczęściej pozmywa jak już, resztę ja robię. Ale nie mam co narzekać bo praktycznie całymi dniami jak ma wolne to siedzi z synem, obecnie mamy etap mocnej tatozy. Można do głowy dostać.
Ja dostałam oksytocynę na koniec porodu, już w końcówce parcia, to mąż mówił, że ledwo parę kropel spadło a już był skurcz za skurczem. Ja tego nie bardzo pamiętam, to już były skurcze parte, więc też je inaczej odczuwałam.
No właśnie każdy mówi,że na oksy skurcze okropne. Ja to teraz miałam długie przerwy między skurczami i dlatego to dobrze wspominam bo miałam czas odpocząć. Z córką tak cudownie nie było to był skurcz za skurczem dosłownie praktycznie od początku jak już było regularnie
Monia Dawid też to przezylam dla mnie ból okropny najgorszy w moim życiu. Jak się nie ma rozwarcia i jedzie na oksy od początku to szok.
W życiu bym nie chciała tego przeżyć drugi raz. Nie ma porównania tego zapewne z osobami które mają juz jakieś rozwarcie.
Ile godzin Ci podawali?
Zastanawiam się jakby to było u mnie podczas porodu naturalnego bo ja mam szyjke macicy w tylo zgięciu
Paula to chyba by bardzo bolesne było?
Ja mam dziś 37tc+1 i usłyszałam, że jeszcze nic się z szyjką nie dzieje. Porodu nie widać...
ewula to jak u mnie, 37tc i ani widu ani slychu
Ewula myślę że tak ponieważ sama ginekolog mi powiedziała że nawet nie proponuje mi założenia wkładki domacicznej po porodzie bo nie zniosę bólu a przy narkozie będzie ryzykowne więc poród zapewne też.