Inhalator pilne

U nas początki inhalacji u starszego syna nie były łatwe..  Miał 8 miesięcy I pierwszy kontakt z inhalacją..  Nawet bajka nie pomogła 

U nas syn miał ponad rok jak mial

pierwszy kontakt z inhalacji i to była maskara.. wgl nie chciał maski ubrać.. 

my zaczęliśmy od 3 miesiąca. ze starszym synkiem, teraz drugi synek to mam nadzieję, że będzie zdrowy cały czas, a w razie w to podpatrzy braciszka i nie będzie problemu z inhalacją

No u nas około 3 miesiąca olus miał katar i kazali mi go delikatnie inhalować solą ale na zasadzie że dysza była nie daleko niego i po prostu sobie wdychał nie miał maski 

To mój mial chyba z 10msc jak pierwszy raz mi zachorował i to zarazil się ode mnie angina…

Oj to u nas niestety szybko córka zachorowała. Gdy miała 2 miesiące to już była na zastrzykach ,bo chwyciła infekcję od drugiej córki ,która właśnie zaczęła przedszkole. 

u nas inhalacja była od 6 miesiąca, ale normalnie, z maseczki.

U nas tez 

Młodszy miał 1.5 miesiąca ale nie było problemu z inhalacja.. gorzej jest ze starszymi dziećmi zazwyczaj

tak bo maluszek to jeszcze nie rozumie, a starsze już ciężko utrzymać. u nas córka miała pół roku, a synek tez około tego i od razu z maseczki wdychali 

U nas pierwsza inhalacja była około 4 miesiąca jak dobrze pamietam i później koło 6 poki mały to ładnie siedział teraz nie wiem czy by mi usiedzisz 

Patrycja No ja się właśnie tego obawiam przy drugim synie. Bo starszy będzie chodził do przedszkola, niby tak nie choruje, ale jednak zawsze coś może przynieść do domu…

A przyzwyczajały ie jakoś do inhalacji? Np najpierw dać samą maskę "na sicho" czy dopiero jak dzieci były chore?

Ja też obawiam się, że starszy syn będzie przynosił choroby do domu. Podobno w przedszkolu dzieci aż tak nie chorują jak w żłobku ale jednak chorują.. 

Femka mój na żłobek to mało choruje , aż jestem w szoku ;) 

 

Paulina my mlodemu puszczaliśmy na sucho i sobie nakładaliśmy i później jemu, ale on już miał rok skończony..

Ja pokazywałam po czym włączałam inhalator i mu trzymałam maseczkę 

Bardzo dużo słyszę po znajomych że najgorsze początki w żłobku. To nagłe zderzenie się z innymi dziećmi. Co słyszę to tydzień dziecko pochodzi i znów dwa tygodnie choroby.. ale co zrobić. Czasem nie ma wyjścia tylko żłobek

ja używam Novama Familino by Flaem i serdecznie polecam :)

Prawda jest taka ,że te choroby są nieuniknione:( Czy już w żłobku czy w przedszkolu to pierwsze lata zazwyczaj dzieci bardzo często chorują. Nawet lekarze zwykle mówią ,że dziecko musi się niestety uodpornić.

Nam na zebraniu pani detektor tez wspomniała ze dzieci mogą chorować i ze mogą wystąpić biegunki po niektorych daniach bo muszę się do nich przywyczaić coś nowego dostaną i często dopiero u nich występują Np alergie na mleko itp wiec trzeba być no to przygotowanym