U nas maleństwo ma dopiero 2,5 miesiąca więc jeszcze daję sobie czas, ale na ten moment udaje się że na noc zje i zaśnie a czasem najpierw zje a potem przytulić i uśnie
w nocy budzi się co 3h ale zje i śpi dalej a faktycznie zjada a nie tylko ledwo ciumka i śpi więc chyba nadal tego jedzenia potrzebuje ![]()
Mam nadzieję że te okna snu będą się wydłużać z czasem aż po prostu znikną ![]()
Na razie to jest maleństwo u mnie zaczęły się te okna wydłużać po trzecim miesiącu więc myślę że daj jej czas
Też zazdroszczę mój mały nie ma już drzemek w dzień ale między 15-16 ma kryzys i jest nie do zniesienia co prawda ja nie zwracam na to uwagi ale sąsiadki już tak ![]()
![]()
To mogą pomóc w uspokajaniu ![]()
![]()
Z moja corka bylo do latwe ale tez dodam ze budzila sie w nocy rzadko. Jednak przyszedl czas jakos po 6 miesiącach ze wybudzala sie np godzinke po karmieniu i wtedy nie dostawialam corki do piersi tylko przytulalam i odkladalam do lozeczka. Jesli znowu plakala to znowu, przytulenie i odlozenie po uspokojeniu. U nas to tez bylo zwiazane z tym ze zawsze zalezalo nam zeby corka sama spala w lozeczku wiec to byla dla nas najlepsza i jedyna opcja.
U nas to nie działało. Jak mały się wybudza w nocy i próbuje go przytulić i odłożyć to niestety to nie działa. I jedynie co go może uspokoić to pierś niestety albo stety
A próbowałaś dać mu wtedy bidon z wodą?
Szczerze to nie. Myślisz że to może pomóc? W sumie to mogę spróbować
No ja tak starszą odstawiłam od piersi jak miała 15 miesięcy bo już miałam dosyć
Dziewczyny pisały gdzieś że na noc właśnie butlę z MM i ci raz bardziej rozwodnione aż sama woda została.
No można tak robi ale mój mąż nie chce synkowi dawać mm bo twierdzi że w w nim dużo cukru jest…. Faktycznie muszę spróbować bidon albo butelek z wodą
No rozumiem, też nie chcę podawać, a z własnym mlekiem raczej nie zadziała ![]()
A kiedy podałyście pierwszy raz bidon ?
Koło 7 miesiąca, albo 8 i były płaczki więc wolałam dawać z kubeczka.
Po drugie jak zaczęła pić wodę na początku to wzmogło się ulewanie
U nas zadzial sie cud. Jakos zafiksowalam sie na punkcie spania o 19 i tak tez Gutek byl kapany i usypiany. Wybudzal sie srednio co 1.5-2godziny… przestalam nawet juz patrzec na zegarek.
Od tygodnia klade go wczesniej. W ciagu dnia ma max 3 drzemi po 40min. Z czego ostatnia ok. 15-16.
Doszlam do wniosku, ze moze jest “zbyt zmeczony, zeby dobrze spac”.
Od 6dni kapiemy go ok.18 i 18:30 jest juz w lozku i zasypia. Od tego czasu w nocy wybudza sie 3-4razy. Nie wiem czy tak ta zmiana na niego wplynela czy moze “dojrzal”. Ale jesli ktoras z Was mierzy sie z czyms podobnym moze warto przeanalizowac ostatnie drzemki.
Ps. Jest tez druga strona medalu-wstaje o 6:00😂 ale zdecydowanie wole ten model
My też synka kładziemy ok 20-21 ale. Był czas że
kładliśmy później i też gorzej spał i nie mogła zasnąć. Przestawiliśmy spanie na wcześniej i dużo lepiej śpi i zasypia od razu u tam też są 1-2 karmienia. Drzemkę m raz w ciągu dnia a jak bardzo zmęczony to dwa razy.
A w jakim wieku jest?
U nas obecnie w ogóle szaleństwo z tym spaniem, serio wszystko bym zrobiła żeby spała znów ładnie w swoim łóżeczku całe noce (z pobudkami na jedzenie ofkors, ale jednak u siebie) i drzemki…
Ja teraz jak jest szkoła to mała kładę o 20 i dobrze zasypia bo już też w miarę ciemno , a jak latem to i o 22 bo za widno w pokoju było i nie mogła mi usnąć
O wow o 22 to mega późno. Nie miałaś nawet chwili wieczorem dla siebie. A ile ma? Coś kolarze że chyba tyle co mój synek.
8.5miesiaca, ale spi ze mna. Odkad nam zachorowal w maju to sie wszystko przestawilo. Zaprzestal zasypiac w lozeczku, odrzucil smoczek i tylko mamusia ![]()
![]()