Dziękuję
strasznie to okropne bo siedzę przy niej a wiem , że i tak nic nie zrobię. To takie smutne….
Nadzieja umiera ostatnia……
Będzie dobrze ! ![]()
![]()
Głęboko w to wierzę
walczymy do końca ![]()
Nie spotkałam się z taką sytuacją, co prawda, teraz kiedy dzieci są większe sama z nimi jeżdżę do lekarza, ale kiedy były malutkie zawsze wchodziliśmy we 2. Mąż ubierał/ rozbierał maluszka, a ja słuchałam co lekarz mówi, nie wyobrażam sobie inaczej, nie skupiłabym się i połowę bym zapomniała.
@Wesola95 oj czuję o czym piszesz z tymi wizytami prywatnymi
Dwie ciąże tak prowadziłam, ale czułam się naprawę zaopiekowana, moje wizyty były konkretne i nikt mnie nigdy nie poganiał, był czas na rozmowę, badania, żarciki, porady. Na prenatalne miałam skierowanie i były w ramach NFZ więc to się chociaż udało.
Pierwsze i drugie prenatalne są dla każdej kobiety w ciąży darmowe, ale już trzecie nie, wiec u mnie w klinice dodatkowo za trzecie 470 zł i tak się zbiera, moja gin jest spoko, ale jakbym miała drugi raz wybierać to bym się zdecydowała na kogoś innego, ta mam wrażenie mało mówi, a ja sama nie bardzo wiem o co pytać bo to moja pierwsza ciąża i potem wychodzę czytam coś na forum ktoś się coś mnie pyta po wizycie a ja że nie wiem ![]()
![]()
Dokładnie właśnie z tego względu lepiej we 2, a też samemu czasem się o czymś zapomni powiedzieć:p
Ale śmiało pytaj ja o wszystko, jak ja byłam prywatnie to moja Pani jest też miła i ciągle do mnie „ma Pani jakieś pytania” i że prosi aby zapisywać wszystko na kartce i do następnej wizyty zapytać w razie co . A w szpitalu na NFZ trafiła mi się też miła Pani z polecenia
a jak byłam na prenatalnych to płakać mi się chciało jak wyszłam bo taki nie miły Pan był…
Tak tak, jak mam pytania to pytamy, ale brakuje mi w niej takiej otwartości i bardziej takiej gadatliwości, żeby sama wyszła z inicjatywą a nie żeby to ja musiała ciągnąć za język ![]()
w tej samej klinice robiłam prenatalne ale u innej ginekolog, no i mam zupełnie inne odczucia - ta od prenatalnych cudowna, wszystko mi tłumaczyła, sama mówiła co i jak i wgl, na pewno jak będę w drugiej ciąży to się zdecyduje na prowadzenie właśnie u niej ![]()
No niestety ciężko trafić na dobrego ginekologa mi się dopiero przy drugiej ciąży udało ![]()
Ale ja nigdzie nie napisałam, że ona jest zła
to bardzo dobra specjalistka i ma od groma zadowolonych pacjentek, pracuje w szpitalu i jest bardzo polecana - stąd też mój wybór padł właśnie na nią, ale czasem tak jest że nie do końca pasujesz z drugą osobą energią
i ja tak z nią właśnie mam
uważam, że jest dobrą specjalistką, ale mogłam mieć kogoś bardziej dobranego pod siebie ![]()
Ja jestem mega zadowolona ze swojego ginekologa z lux med, ma opinie 5.0 na znanym lekarzu na ponad 400 opinii, ale też mało gadatliwy na tematy ciąży. Tzn też musiałam dopytywać i potwierdzać to co chat gpt mi powiedział
zawsze podczas badania USG mówił że wszystko ok, nie mówił szczegółowo, że rozmiar główki zgodnie ze średnią, proporcjonalnie do reszty ciała, nie mówił nic o ilości wód płodowych itp. Więc wychodziłam z założenia że gdyvybylo coś źle to by mówił. Zazwyczaj tak jest że im więcej szczegółów daje lekarz tym bardziej się googluje wszystkie szczegóły, więc akurat mi wystarczało że mówił że ok. Też mówił że widzi że jego wszystkie pacjentki są wyedukowane. Np nie musiał mi mówić o szczepieniach rsv i krztusiec, bo już sama wszystko wiedziałam. Pytał się tylko czy słyszałam o szczepieniach i czy będę się szczepić, w szczegóły już wchodzić nie musiał. Więc tak jak piszesz, nie każdy lekarz mimo super opinii jest dla każdego.
Byłam u innego który mnie nastraszył zamiast zlecić dodatkowe badania i wtedy je przeanalizować, to bezmyślnie zaczął mówić że to będzie ciąża wysokiego ryzyka, mówił o możliwych powikłaniach nadciśnienia w ciąży itp a wcale ciąża wysokiego ryzyka nie była … bo zmierzył mi ciśnienie zaraz po wejściu do gabinetu, jak sporo przeszłam w szybkim tempie przed wizytą …
Dokładnie czasem lepiej jak mniej mówią, bo się człowiek naczyta niepotrzebnie:p
Oj tak , ja tez lubie takich bardziej otwartych specjalistow , krorzy mowia cos wiecej od siebie a nie , że ze wszytskim musze targac delikwenta za jezyk , bo wtedy ja sie zle czuje , tak jakbym pytala o oczywiste rzeczy , czy zadawala "glupie pytania "
“Pasowanje energia” dobrze ujete
Ja nie rozumiem jak to jest z tymi pakietami, w pracy nie mamy takich ubezpieczeń a pytałam się w ubezpieczalni to mówili że to się nie opłaca , i że mogę na własną rękę sama poszukać
@asiam1 no to jednak fajnie jak lekarz powie coś od siebie , a nie ciągnąć za język , to jednak oni są lekarzami a nie my to powinni nam jak najwięcej mówić . A co ile chodzicie do ginekologa ?
Ja chodziłam co 4 tygodnie, od 34 tygodnia za 3 tygodnie, później co 2 i co tydzień. Chyba ze mnie coś zaniepokoiło to szlam szybciej
Ja mam wizyty co 4 tyg
ale ostatnia miałam w 36 tyg i teraz idę w 38 po 2 tyg ![]()
Ja mialam różnie- co 3 lub 4 tygodnie. Ostatnia wizyta byla 30.12. Teraz miala byc 20.01 (mam poradnie patologi ciazy znowu ) ale musialam przełożyć na 22.01.
Ale noo na sorze mnie 05.01 przebadali i ostatnio 13.01 w poradni także dzidzia monitorowana ![]()
Z Synkiem tez tal chodzilam co 3/4 tygodnie. Pod koniec to tak co 1.5 tygodnia.
U mnie wizyty wypadały raz w miesiącu
od 36 tygodnia miały być co 2 tygodnie ale nie zdążyłam chodzić już w tym trybie ![]()
Ja chodzilam mniej więcej raz w miesiacu. Moja bratowa miala gorzej, bo ma miesniaki i chodzila raz na 2 tygodnie.
U mnie przy samym koncu wypadalo czesciej tez okolo co 2 tygodnie
Ja nawet raz na 5 tygodni na NFZ w ostatniej ciąży, a w pierwszej prywatnie co 3 tygodnie i częściej, ale ja dla mnie to służyło to wyciągnięciu jak najwięcej kasy.