Jak to było u nas z owsikami

Mam nadzieję że nigdy się nie pojawią. Córce zawsze przypominam o higienie rączek w szkole.

Synek nie mial nigdy owsikow

Jeżeli jest żłobek, przedszkole - owsiki również są.

Na pewne rzeczy nie mamy wpływu - możemy bardzo dbać o higienę naszych dzieci, a i tak mogą one podłapać coś od innych.

o ja bedac dzieckiem mialam gdzies sie zarazilam i potem cala rodizna musi sie leczyc bo latwo sie przenosi ta choroba

kum_pela obym nie miala takiej sytuacji jak u Cb

Oby u nas też nie było takiej sytuacji.

Tak na prawdę nawet dbając o higienę można się zarazić. Oby nas ominęło

dziecko zarazi się w piaskownicy, my jako rodzicę możemy tylko pilnować mycia rąk

Chyba każdy rodzic przez to przechodzi… nie da się ustrzec od tych ‘potworków’

Higiena przede wszystkim. Choć wiadomo w 100 procentach nie da się uchronić. Szczególnie gdy maluch uczęszcza do żłobka czy przedszkola.

ja jeszcze przez to nie przechodziłam

ja mialam owsiki, jak bylam mala

Dbałość o higienę nie gwarantuje, że uchronimy się przed owsikami - dziecko najczęściej zaraża się w przedszkolu czy szkole. A wiadomo, że nie sa to tak czyste miejsca jak nasze domy.

dobrze powiedziane

Szczególnie po zabawie w piaskownicy obowiązkowo myć rączki trzeba.

Tego nie unikniemy. Jedno dziecko umyje rączki, a drugie nie i przepis na OWSIKI gotowy u 1go i 2go.:slight_smile:

Ale higiena jest wazna

Mi sie owsiki jeszcze kojarza ze slodyczami ze sie je duzo

dokładnie, swoje dziecko przypilnujesz ale cudzego juz nie