Ciąża potrafi wykończyć psychicznie szczególnie gdy nakładają się dolegliwości niewyspanie i moment w życiu, który sam w sobie jest wymagający. To naprawdę wystarczający powód, żeby było ciężko ![]()
Ja tez nie wierze w przypadki . Mamusia zeslala Ci Twoj skarb
bardzo mnie wzrusza Twoja pomoc innym , niesamowite ile ciepla wysylasz dla świata .mam nadzieje , ze to cale dobro wroci do Ciebie ze zdwojoną siła 🫶🏼
@Mamaprzygod znajdziesz czas dla coreczki , a nosisz pod sercem jej najlepszych przyjaciol . Sama mam brata i nie wyobrazam sobie zycia bez niego i tak samo przez tą moją cudowna relacje z nim , chce dac mojej coreczce rodzenstwo . Bo przyjaciele nas zostawiaja , a rodzenstwo nigdy . I mam nadzieje , ze uda nam sie spelnic to marzenie, i podarowac jej taki "prezent " na całe zycie ,chociaz juz sama ona jest dla nas cudem .
@Maja.zielonka nam udalo sie 2 szczepienia przejsc w miare gladko , ale tego trzeciego w styczniu sie obawiam , zreszta przed kazdym zawsze bardzo sie stresuje . Boje sie , ze malutką bedzie bolało i martwi mnie zawsze jak zareaguje na szczepienie , ale to twarda babeczka . W szpitalu miala wymieniany tyle razy wenflon , ze te male igielki nie robia na mojej superbohaterce wrazenia .
@Skylark to cudowne , ze corka daje Ci takiego swiatecznego kopniaka . Ale wiadomo , ze kazda ciaza jest inna i to zupelnie normalne kiedy masz dni , ze chcialabys polezec i robic zupelne NIC . I to jest naprawdę wporzadku . Produkujesz nowe zycie a to potrafi dac w kosc . Ja tez nie zawsze czulam sie pelna zycia , wlasciwie na koncowce Ciazy mialam ochote wleść do wanny i siedziec tak dlugo jak to tylko mozliwe (przenosilam ) a gdy sluchalam glupich historii , to mialam wrazenie , ze widocznie robilam cos zle skoro mała nie chciala wyjsc planowo , lub robilam za mało , z desperacji nawet mylam okna wewnetrzne , nie pomoglo . A na koniec sie dowiedzialam , ze mloda byla na tyle uparta , ze czego bym nie robila to “swoje musiala odsiedziec” w brzuchu ![]()
Duzo sily dla was dziewczyny ! Dla wszytskich , to zawsz esie przyda i tego nigdy za wiele ![]()
No nie wiem czy to dobry post jest bo będę się wyżalać
chłop mnie wku…rzyl bardzo bo po moim wczorajszym wypadku z pieskiem ( dla zainteresowanych pieseł jest w pełni życia ale dość dobrze korzysta z moich wyrzutów sumienia bo paczka smaczków się skończyła szybciej niż zwykle ![]()
) no więc dzisiaj rano wsiadając do samochodu pojawiła się piękna choinka ze wszystkich kontrolek jakie są możliwe i brakiem wspomagania. Więc zadzwoniłam do szanownego jaśnie pana żeby mi samochód przywiózł bo nie mam jak jechać do pracy a ja mam 25 km a on 5 i jeszcze z pracy mogą po niego przyjechać bez problemu. No wiem przywiózł mi samochód wziął ten mój bo bez wspomagania on pojechał ja już nie. No i od 13 do 19 czterech mechaników diagnozowalo problem i żaden z nich nic nie wymyślił. Samochód nie łączy się z komputerem diagnostycznym, żadnym bo nazwozili ich kilka z okolicy
no i jak się nie połączy to nie wiadomo co jest bo nie można zdiagnozować błędu. Najprawdopodobniej jest gdzieś wyrwany kabelek od któregoś czujnika no ale który kabelek i od którego czujnika ![]()
![]()
tego już nie wiadomo bo tam tych kabelków to tak dość sporo jest. No trochę się nie dziwię że się zdenerwował no ale kurde no przecież na psa nie wjechałam specjalnie żeby coś zepsuć. No więc tak mi dzień ciężko minął bo wydarł się na mnie jak bym to ja specjalnie zrobiła. Wiec się nie odzywam
To już końcówka, 36 tydzien ![]()
@Maja.zielonka to prawda. Czasami nieprzespana noc sprawia, że to samopoczucie podupada.
@asiam1 właśnie doświadczyłam sama na własnym ciele to że każda ciąża jest inna - w pierwszej mimu wilu dolegliwości miałam energię, a teraz? Tak jak napisałaś, raczej dni, żeby nie robić nic ![]()
Ciesze się, że tutaj można swobodnie napisać jak się czujemy i odnajduje to zrozumienie wśród innych kobiet
bo niestety w otoczeniu często słyszę ktytykę i ulubione moje hasło “ciąża to nie choroba” ![]()
![]()
Ja jak slysze “ciaza to nie choroba” to mnie nosi … doslownie … demon ze mnie wtedy wychodzi . I jesli mowi to favet to pol biedy ale jak kobieta to masakra … mezczyzni tego nigdy nie zrozumieja , za to kobiety musza i nie ma innej opcji musza rozumiec . Przepuszczam kazda babeczke w ciazy . Dzis mialam do odebrania na poczcie awizo i u nas w miescie naprawde brakuje ludzi do praacy bo kazdy ucieka do niemiec , przez co kolejka przez caly budynek a otwarte jedno okienko jakie bylo moje zdziwienie gdy pani kazala mi przejsc jako pierwsza ,bo z malym dzieckiem (oczywiscie oburzenie niesamowite) a faktycznie na kazdym z okienek informacje , ze niepelnosprawni , kobiety w ciazy i z dziecmi malutkimi obslugiwane sa w pierwszej kolejnosci .
@Skylark druga ciąża to już nie to samo
Już mamy dla kogo wstać rano i nie ma, że się gorzej czujemy. Chociaż jestem wdzięczna za to że w przeciwieństwie do pierwszej ciąży w tej czułam się dużo lepiej i zebrałam siły dla córki.
Mnie też te święta tak nakręciły trochę, taka odskocznia
Oby ta magia świąt Tobie dała dużo siły na resztę ciąży ![]()
@Wesola95 dołączam się do dziewczyn, jestem pełna podziwu tego co robisz dla innych i działasz w tak zaawansowanej ciąży
A to co napisałaś o Twojej Mamie i Synku przywołuje o ciarki, to muszą być ogromne emocje…
@asiam1 Jestem przeszczęśliwa że będę miała trójkę dzieci, nie wyobrażam sobie żeby córka była sama. Mam brata i siostrę więc wiem co to za szczęście nie być samemu
Życzę Ci żeby Twoje marzenie o rodzeństwie dla córki się spełniło ![]()
Babeczki życzę Wam dużo siły, kazda z nas daje codziennie z siebie wszystko i powinnyśmy czuć się docenione. Co w przypadku tego forum sobie nawzajem zapewniamy i czuje się o wiele lżej że mogę się tu wygadać, dziękuję Wam ![]()
Rozumiem Cie , rozstanie na czas porodu musi byc trudne , ale kochana - corka nie bedzie sama . Czasem zeby wszytsko bylo dobrze musiny sie troszke poswiecic . Moja kuzynka zostawila coreczke na dwa i pol miesiaca , bo z druga ciaza byly ogromne komplikacje. Tez bardzo ją to bolalo ale na takie sytuacje nie mamy wplywu i nie mozemy sie tym obwiniać
Ahh temat rzeka i jak bylam w ciaży te kilka lat temu wielokrotnie to było poruszane na forum i teraz nic się nie zmieniło
to jest przerażające i tak jak mówisz o zgrozo to zwykle kobiety tak potrafią się zachować.
@Mamaprzygod super, że w tej ciąży lepiej się czułaś! Zwłaszcza, że tak jak piszesz mamy już dla kogo wstawać z rana. Bardzo Ci dziekuję 🩷 Tobie również dużo siły ![]()
To prawda , obawiam sie , ze to sie nigdy nie zmieni . Dziwi mnie to w sumie , bo przeciez w otoczeniu kazdego człowieka znajdzie sie kobieta w ciazy. Ciocia , kolezanka , sasiadka , zona , kuzynka no ktokolwiek i mysle , ze do bliskiej osoby ktos by nie uzyl taliego argumentu "ciaza to nie choroba " wiec tym bardziej nie rozumiem dlaczego tak latwo przychodzi im mowienie tego obrzydliwego tekstu do obcych osob
@asiam1 Ja też się boję tych szczepień najbardziej ewentualnych powikłań.
I szczerze nie cierpię patrzeć, jak moje dziecko płacze, to chyba dla mnie najtrudniejszy moment. Zawsze serce mi się wtedy ściska i stresuję się przed każdym szczepieniem, nawet jeśli wiem, że są potrzebne. A powiedz mi jeszcze jak jesteś na bierząco , twój maluch też miał szczepionkę w płynie ? Syn był szczepiony 7 lat i całkiem zapomniałam czy była taka wtedy szczepionka i ta mnie teraz tak trochę zaskoczyła
@Skylark tylko takie teksty to większość chyba od chłopów wychodzi pisze specjalnie chłopów bo mężczyznami takich nazwać nie można
To wcale nie jest zły post. To jest normalne wyżalenie się po bardzo ciężkim dniu. Każdy jest dobry by móc wyrzucić swoje emocje
Nic dziwnego, że Cię to przytłoczyło bardzo współczuję, serio. To był zwyczajnie pechowy dzień. Dobrze, że piesek cały i zdrowy, bo to w tym wszystkim najważniejsze. A że nerwy puściły wiadomo, sytuacja stresowa dla wszystkich, ale krzyk i pretensje do Ciebie są kompletnie nie na miejscu. Przecież nie zrobiłaś tego specjalnie. Mam nadzieję, że emocje opadną, samochód się ogarnie i jutro będzie już lepiej ![]()
![]()
Też nie znoszę, kiedy ktoś rzuca tekstem „ciąża to nie choroba”, zwłaszcza jeśli mówi to facet, który nie ma pojęcia, co kobieta w ciąży realnie przeżywa. To takie łatwe ocenianie z boku, bez żadnego doświadczenia i bez odrobiny empatii.
@asiam1 @Maja.zielonka niestety w moim przypadku byly to kobiety i to z rodziny zarówno mojej jak i mojego męża ![]()
także chyba nie ma reguły co do tego czy to kobieta czy facet czy obce czy bliski ![]()
@Wesola95 serce rośnie jak opowiadasz ile dobrego robisz!
Aż mi się łezka w oku kręci ![]()
Ojejku, ściskam Cię najmocniej, nawet nie umiem sobie wyobrazić jaką stratę przeżyłaś
ale los jednoczesnie obdarzył Cię Synkiem, którego nosisz pod sercem
masz rację to nie może być przypadek, a te pokrywające się daty…aż sama mam ciarki… Mama na pewno nad Wami czuwa
🩵
@Hedwiga też Cię bardzo mocno ściskam, po tych ciężkich przeżyciach tego roku ![]()
![]()
Na pewno Dziadek czuwa nad Tobą i Synkiem, z którym już lada moment się spotkasz 🩵 ![]()
To, co robisz w akcji świątecznej, to ssame dobro. I wcale się nie dziwię, że wychodzisz zalana łzami, takie chwile trafiają prosto w serducho.
Mega szacun, że przy 8 miesiącu ciąży robisz takie dystanse! ![]()
![]()
Przykro mi z powodu Twojej mamy… To ogromna strata ![]()
A masz już cała wyprawkę ? Czy jeszcze coś Ci brakuje ?
Dziewczyny czytam wasze historie obiektem pełna podziwu zwłaszcza @Wesola95, mnie końcówka ciąży ostro dojechała zwłaszcza 8 miesiąc. Ostatnie 3 tygodnie ciąży były super ale w 8 miesiącu dopadła mnie rwa kulszowa i do tego bobas uciskał mi na jakiś nerw więc praktycznie przez miesiąc nie mogłam w ogóle chodzic. Fizjoterapia ani ćwiczenia nie pomagały
nawet nogi nie mogłam podnieść, a wchodzenie po schodach (mamy dom piętrowy) to była jakaś masakra - mogłam podczas wchodzenia stawać tylko na prawą nogę bo jak stawałam na lewą to ból był nie do zniesienia.
Teraz 7 tygodni po porodzie czuję się o wiele lepiej niż w ciąży, nawet więcej się wysypiam
ale to tylko dlatego że w ciąży męczyła mnie zgaga i często budziłam się kilka razy w nocy i nie mogłam usnąć. Mam super wsparcie męża wieczorami, więc z tego korzystam i chodzę spać o 21, bo mam pobudkę o 1 w nocy. Od 19 maz przejmuje opiekę nad bobasem, żebym mogła zrobić kolację, odpocząć i iść spać
ale zanim wypracowaliśmy ten system i nauczyliśmy się obsługi naszego bobasa to chodziłam jak wrak człowieka z niewyspania i przemęczenia. Bywały dni że nawet nie miałam jak pójść do toalety, bo bobas miał kolkę
Ja mam ostatnio straszny spadek energii z rana, nie wiem czemu, chyba się wybiorę na jakieś badania krwi. Po herbatce jest mi już trochę lepiej, no i jak jadę do pracy, to też włączam jakąś taneczną muzykę ![]()
ale muszę się rozruszać, żeby wskoczyć na właściwe tory. Myślę, że to też może wina pogody, bo ostatnio nie rozpieszcza ![]()
To ja w ciąży mam cały dzień spadek energii, a jak przyjdzie pora spania to nagle oczy mi się otwierają i nie mogę zasnąć , tak jak np dzisiaj ![]()
Ja pamiętam pierwszy trymestr jak przez mgłę. Mogłam spać całymi dniami i nocą. W sumie to przesypiałam większość dnia i całą noc, wstawałam do pracy o 7, wracałam ok 17, jak zjadłam i się ogarnęłam było ok 18, spałam do 22, dopóki nie obudził mnie mąż wracając z pracy, szlam się kąpać i spać dalej ![]()
A jak długo tak pracowałaś ? A całą noc przespałaś czy budziłaś się ? Bo ja niby zasnę a słyszę wszystko i budzę się co chwilę