Jak Wasze samopoczucie 💖?

Czy korzystałaś z pomocy psychologa? Czasami warto pójść na rozmowę. Ja cieszyłam się ciąża do 4 miesiąca, później miałam komplikacje i przez to moja głowa trochę zaczęła wariować. Mam wspierającego męża ale to nie starcza, dlatego zawiózł mnie do psychologa, jest lżej.

A kiedy masz rozwiazanie?
My juz jestesmy rozpakowani :slight_smile: termin mialam na 17.12.
Syn ma drugie imie po dziadku na pierwsze dalismy mu na imie Gustaw.

Jeszcze dwa miesiące, ale już czekamy

1 polubienie

Marzec :sunflower: na wiosne, jak super ! Bedziemy czekac na wiesci :slight_smile:

2 polubienia

Ooo to my wyczekujemy razem z wami ! :))

1 polubienie

To ja chyba dziś odczuwam twn blue monday :pensive::pensive::pensive:

Dziewczyny śpią, ja siedzę w pomieszczeniu gospodarczym i powiem Wam że jestem o wlos aby sobie pobeczeć bo co mogę wiecej :pensive: zamówiłam też teraz nawet pizze z dowozem żeby nie krzątać sie w kuchni i ich nie obudzić bo śpią w salonie a mamy go polacznego z kuchnią… zjadlam pół godziny temu śniadanie czyli naturalny jogurt :frowning: na głowie obiad którego juz sil nie mam wymyślać ani gotowac, do tego szukamy - zbyt kolokwialnie napisałam - bo to ja szukam - sali na chrzest i roczek dla młodej i wszystko co mnie interesuje to zajęte. Oczywiscie szanowny tata zero zainteresowania bo przeciez pracuje wiec co go to obchodzi. Nawet wybór chrzestnych - on nie wie… ja mam swoj typ ale to mamy wspolnie podjąć a jak on nie wie to ja już ręce rozkładam bo wszystko ja musze myslec.
Weźcie mnie ,kopnijcie, w zadek żebym sie tu nie załamywała :hugs::hugs::hugs:

4 polubienia

Głowa do gory napewno to ogarniesz sama i pokazesz mu ze potrafisz :heart_eyes: ale tez czasami mam takie dni …

1 polubienie

Pocieszam i ściskam, bo sama mam dziś jakiś słaby dzień :face_with_peeking_eye::face_holding_back_tears: właśnie jakby ten zeszło tygodniowy blue monday do mnie zawitał…:face_with_open_eyes_and_hand_over_mouth:
Mały nie chciał zasnąć, wariował, marudził i cudował nawet przy jedzeniu, na zewnątrz strach wyjść bo ślisko, ja już wykończona tym wszystkim, też szukamy Sali na chrzest, ceny zwalają z nóg, głowa pęka od tego wszystkiego…
Sama już byłam bliska płaczu dziś jakoś z tej bezsilności :cry:
Także pocieszam i łącze się w bólu :heart:

1 polubienie

Kopię Cię w zadek żebyś się nie załamywała już nie raz pokazałaś że silna i twarda z Ciebie babka :muscle::heart:
Dwa głębokie wdechy i ewentualnie trochę płaczu aby spuścić emocje.
Przykro że szanowny tata się nie interesuje, ale trudno po raz kolejny musisz wziąć sprawy swoje ręce i zadecydować.
A tak z ciekawości skoro rozglądasz się już za miejscem do zorganizowania chrzcin to jak to u Was wygląda cenowo?

Heeej ! Nie zalamuj sie ! To on traci a nie Ty ! Pamietaj , ze wasza relacja z dzieckiem zaprocentuje i jak szanowny sie obudzi z tego swojego snu to wtedy dopiero zrozumie ile stracil . Te chwile , emocje juz sie nie powtorza , a dzieci takie mala jak dzisiaj jutro juz nie będą.
Wybor chrzesnych ? Wybieraj po swojemu! Serio , nie szukaj ani akceptacji . Wez ludzi , ktorym ufasz i ktorych lubisz . Sala ? Jak juz te najfakniejsze pozajmowane to rozumiem frustracje , ale napewno znajdziesz cos rownie fajnego . Bierz sie w garsc mamuska ! Jak nie my to kto ? 🫶🏼🥰

Czasami są takie dni że trzeba sobie popłakać i od razu człowiek czuje się lepiej. A co do taty to mężczyźni już tak mają że nie chce im się szukać sali itp u mnie mąż zaczął się interesować salami dopiero jak mu przedstawiłam ofertę na 250 zł za osobę i powiedziałam że nie mam czasu dalej szukać i że ceny wszędzie to jakaś masakra. Wtedy zaczął pomagać mi w szukaniu :smiley: to samo ze żłobkiem, sama dzwoniłam i pisałam do żłobków, a później przedstawiłam mężowi propozycję i różnice.
I tak w ogóle mamuśki dzieci które urodziły się niedawno - jak chcecie dać dziecko do żłobka od września to teraz jest idealny moment na szukanie. W moje wiosce rekrutacja zaczęła się już w listopadzie na wrzesień 2026 :see_no_evil: i oczywiście już dawno nie ma miejsc

Ja fizycznie w ciąży czuję się super poza jakimiś drobnymi sprawami tu plecy siadły na chwilę, tu ból krocza ale dopiero w 9 miesiącu i jakieś perypetie z ciśnieniem, ale to są rzeczy które też sie mogły przydarzać i bez ciąży. ale psychicznie to już inna bajka, to oczekiwanie mnie wykańcza, codzienne zasypianie z myślą „czy to już” a jeśli już to czy to ogarnę, jak to będzie, że zaraz będzie tu nowy człowiek bez instrukcji obsługi a w internecie tyle porad które się wykluczają- kogo słuchać :ear: co robić jak robić :face_holding_back_tears: i po prostu często wieczorami mam taki natłok myśli i odczuwam smutek chyba z hormonów bo nie jest jakoś czymś podyktowany ale też odblokował mi się niekontrolowany atak śmiechu. Machający paluszek jes w stanie doprowadzić mnie do kilkuminutowego śmiechu bez kontroli :sweat_smile:

@ewelka8990 dziękuję :grinning::grinning:
@Mamii i @Kikip ceny zwalają z nóg - szukam obiadu /zamiast deseru może byc tort/ , zimna płyta, drugie ciepłe danie napoje , kawa herbata - 250 zł min plus opłata korkowe jak chce swoj alkohol, ale to do obiadu wino bym brała tylko. Dodatkowo jeszcze ustalają niektóre lokale że mam się zmieścic np w 5 godzinach , jaja a co jak goście wyjda po 6 h :roll_eyes: no chyba pasuje czas trwania poczestunku w zaproszeniach uwzględniać :laughing: ceny od osoby lepsze jak na weselu :expressionless::expressionless::expressionless:
@asiam1 no wybiorę i tak bedzie po mojemu - trudno :sweat_smile::saluting_face: to wgl dłuższa historyja ale tu nie bede sie rozpisywała bo temat jest w innym wątku o tej tematyce :grin::grin:
@SylwiaMK a słuszna uwaga- u nas nabiór do państowego przedszkola bedzie pod koniec lutego - warunkiem przyjęcia dziecka jest meldunek w miejscu przedszkola plus rodzice musza miec zatrudnienie.

1 polubienie

Ale jak organizowalismy nasz slub to w sumie wolalam zeby mi nie pomagal :face_with_peeking_eye: jakos my kobiety mamy lepsze poczucie “smaku” :laughing: sale , kolory przewodnie , wyglad tortu wybieralam ja :rofl: i mi to pasowalo . Jedynie co to wybral smak tortu , a wlasciwie jak to sie mowi “zorganizowal” smak tortu :laughing: bo mowil , ze tez chcial “pomoc” :sweat_smile:

My narazie nie bierzemy ślubu , bo te ceny są straszne … skąd wziąć tyle kasy :confused::confounded:

Z ta wiedza jaka mam teraz , to wolalabym wziac slub i zaprosic tylko rodzicow i swiadkow . Obiad w restauracji i tyleeeeee . Jak podliczylam na koniec koszta calego wesela to sie za glowe zlapalam … zaczynajac od sukienki i garnituru , konczac na cene talerzyka i tortu .
Wolalabym przeznaczyć te pieniadze na podroz … albo na cokolwiek innego .
Nie moge powiedziec , bo bylo super . Zrobilismy po swojemu i napewno zapamietamy ten nasz dzien do konca zycia , ale tak jak mowisz po prostu przeliczajac koszt , uwazam , ze nie do konca warto

Ja zamiast tradycyjnego polskiego wesela wybrałam slub za granica, zabraliśmy rodziców, rodzeństwo i świadków na tygodniowe wakacje połączone z naszym ślubem :smiley: myślałam o obiedzie w Polsce ale standardowo problem był ze jak się nie zabroni ciotki czy wujka to się obraża i nagle z 15 osób zrobiłoby się 60 :see_no_evil:
I wzięliśmy za granicą kościelny żeby czasami rodzina nie naciskała żeby mimo wszystko zrobić w Polsce później ślub kościelny i wesele :joy:

4 polubienia

@SylwiaMK rewelacyjny pomysł :heart: w jaki kraju braliscie ślub? :heart: my jesteśmy 11 lat po ślubie to wtedy ceny były jeszcze bardziej przystępne, teraz to naprawdę chyba trzeba brać kredyt na wesele z pompą :face_with_peeking_eye: moja sąsiadka bierze w przyszłym roku ślub, to mówiła że płacą 370 zł/osoba za jednodniowe wesele :see_no_evil::speak_no_evil:

Ale fajnie ! Na pewno było super to jednak wasz ślub i to wy decydujecie :wink: ale w takim miejscu super . A w jakim kraju wzięliście? @Mamamalwi u nas już 500 zł biorą za osobę…

Pojechaliśmy do Włoch :wink: do Toskanii bo chcieliśmy żeby było w miarę blisko żeby pojechać samochodami. Rozważaliśmy też Grecję ale do Włoch mogliśmy zabrać też psa :smiley: wtedy mieliśmy tylko jednego.
Straszne są teraz ceny wesel.
My za weselami aż tak bardzo nie przepadamy żeby płacić tyle kasy. Oczywiście jeśli ktoś marzy o weselu to w pełni to rozumiem, że jest w stanie wydać kupę kasy na imprezę, ale ja wiem że tylko bym się męczyła

3 polubienia