Jak Wasze samopoczucie 💖?

Ja też zauważyłam, że moja córka bardzosie rozwinęła i dojrzała w ciągu tych dwóch miesięcy jak została starsza siostra :stuck_out_tongue: może coś w tym jest xd

1 polubienie

Mam to samo , bo tyle chciałabym zrobić a z synkiem na rekach nie da rady nawet jak w chustę go wsadze widzę że i w chuście mi marudzić zaczyna chyba już mu niewygodnie🙈
@Mama.kacperka u nas tak było z miesiąc temu syn zjadł i budził się dopiero 8 rano a zjadł ostatnią butlę o 20 w nocy. A po zmianie mleka budzi się dwa razy w nocy :see_no_evil:

Ja czasem nie wiem od czego to zalezy . Mala czasem przespi 6 godzin a czasami lambada co 2/3 godziny na jedzonko . A zdarza sie , ze obudzi sie na przyklad o 2 w nocy i juz ani mysli isc spac :see_no_evil:

Ja miałam tak ostatnio, obudziłam synka w nocy na jedzenie (normalnie nie budzę, ale ostatnio za mało jadł) i spał podczas jedzenia a jak tylko go odłożyłam do łóżeczka to zrobił oczy jak 5 zł i był w nastroju do zabaw. Na szczęście jak go zostawiłam w łóżeczku to pośmiał się w głos sam do siebie, pobawił się rączkami i zasnął po 10 minutach. No ale stres był że jednak tak szybko nie zaśnie.
Ogólnie póki co synek sam od 3 miesięcy zasypia, potrzebuje tylko naszej obecności jak go przeciągniemy ze spaniem, np za późno wykąpiemy i jest już za bardzo zmęczony. Od samego początku kładziemy spać synka na sen nocny do łóżeczka w sypialni i skojarzył że w łóżeczku nie ma zabaw, tyko jest spanie ;D

Zazdroszcze , ze sam zasypia . Ja musze lulac :see_no_evil: nie wiem co to bedzie jak jeszcze urosnie , a czas leci :face_with_peeking_eye: chociaz jest najdzieja , bo ostatnio otworzyla oczy w nocy, chciala mnie pozaczepiac , ale nie reagowałam na zachete do zabawy i tak jak mowisz pobawila sie rączkami i zasnela sama . Nie wiem czy tylko sie ot tak przebudzila i dlatego zasnela sama czy dzieje sie cud :see_no_evil::grin:

Trzymam kciuki że dzieje się cud :smiley: synek na szczęście nie jest z tych co trzeba nosić- na szczęście bo mi już czasami ręce wysiadają :stuck_out_tongue: W sumie to od początku nie mial takiej potrzeby. Np jak go ostatnio nosiłam w chuście bo był marudny po szczepieniu to po pewnej chwili się rozpłakał, bo spać mu się zachcialo i jak tylko go odłożyłam do łóżeczka to usnął

1 polubienie

U nas znów słaba noc, o 8:45 idę do pediatry po podejrzewał refluks :frowning:

Daj znać jak już będzie po :slight_smile: u mnie synek miał taki moment jak miał 4 tygodnie że strasznie kolki go męczyły po jedzeniu, zwłaszcza po 15. Musieliśmy ciągle nosić. I tez podejrzewałam dodatkowo refluks, ale na szczęście wszystko samo przeszło


Dostaliśmy syrop.
Niby nawet się udało, że jadł przy lekarce i niby tragedii nie ma na razie.
Zobaczymy co po syropie bd.

Ja wczoraj kupiłam ten syrop w aptece ale jak dalej będą takie cyrki jak wczoraj wieczorem to będę się konsultować…
Mały od 18:00 wpada w taki szał że chociaż bym go nosiła trzy godziny na rękach tuliła i w ogóle to drze się jakby go ze skóry obdzierali, uspokaja się na 5 minut ze zmęczenia i znowu ryk. O 22 zasnął i spał do 5:00 razem z siostrą :pray:t2: wynagrodzili mi tą nocą bo wieczorem już beczałam razem z nim

2 polubienia

Też przechodziłam przez ten ciężki etap :frowning: synek strasznie płakał a ja razem z nim i nie wiedziałam jak mu pomóc. Chyba ten etap przechodziliśmy z 4 tygodnie, jak nie dłużej. Nie dało się go odłożyć. Pediatra stwierdziła że to kolki i dawaliśmy espumisan ale efekt był średni. Nawet nie miałam jak do toalety pójść czy wziąć prysznic dopóki maz nie skończył pracy. A to tylko jedno dziecko…

2 polubienia

Ja myślałam że to kolki 3 tygodnie temu , potem był w miarę spokój a teraz znowu wieczorami ma takie ataki. Ale już mi to wygląda na refluks bo chwilę po jedzeniu z piersi się zaczyna denerwować i kombinacji milion , do odbicia , ze smoczkiem i bez, potem znowu pierś. Czytałam że lepiej dziecko znosi wtedy butelkę i tak jest że pije spokojnie, daje mu mniejsze ilości. Dużo noszenia pionowo ale i tak cały się pręży i krzyczy :roll_eyes:

1 polubienie

No u mnie też nerwy podczas jedzenia i po, no i rano zawsze w nosku Katar z mleka.
A najlepsze, bo dzisiaj jadł przy lekarce i tak nie było xd
Dodatkowo dostaliśmy zlecenie na mocz. Ciekawa jestem czy bez problemu uda się pobrać. Niby słyszałam i pampersach do pobrania ale podobno mogą być niewiarygodne :slight_smile:

Widziałam je na Gemini, ale drogie :thinking: ja już kilka razy pobierałam Maksiowi i oczywiście jak trzeba to nie uraczył fontanną :see_no_evil: woreczki dla chłopców są spoko, łatwiej niż dziewczynce nakleić i złapać mocz. Ja tak złapałam raz a dwa razy siedziałam z kubeczkiem.
Zawsze jak trzeba coś pokazać to jest idealnie :see_no_evil: moja księżniczka nie przybierająca i śpiąca przy cycu przy położnej zaprezentowała 15 minutowe aktywne ssanie

1 polubienie

Ja zawsze kręciłam filmik lub robiłam zdjęcia żeby później pokazać lekarzowi :slight_smile: raz synek miał bardzo dużą wysypkę i suchą skórę przez kilka dni i w dniu wizyty mu wszystko zeszło i następnego dnia znowu miał bardzo suchą skórę

1 polubienie

O tak , dzieci tak lubia :see_no_evil: ja tez jak chce pokazac , ze cos jest nie tak to akurat w tym momencie dzidzia potrqfi to na poziomie mistrzowskim :see_no_evil: mialam tak z fizjo , mala nie obracala glowki w lewa strone . Ide do fizjo a mala kreci glowa jak sowa :rofl:

4 polubienia

Biały fartuch działa na nich odwrotnie jak na dorosłych :smiley:

1 polubienie

Jak bylam mala to zachowywałam, strasznke wymiotowalam i z mama pojechalam na sor , okazalo sie , ze mam zapalenie pluc , pano doktor powiedziala , ze musze zostac w szpitalu , zapytalam wtedy czy bede miala wenflon , na co ona , ze tak . Tak sie rozplakalam i zaczelam obiecywac , ze juz nie bede wymiotowac , to mi powiedziala , ze dobra ,posci mnie do domu , ale jakby chociaz raz sie zdarzylo to odrazu do szpitala bez gadania . Tak sie balam tego wenflonu , ze juz byl spokoj :see_no_evil: dostalam leki i siedzialam w domu :grin: te biale fartuchy lecza sama obecnoscia :laughing:

1 polubienie

Moja ma 1 rok i 8 miesięcy jeszcze jeszcze zdarza się że trzeba ją lulać w nocy do spania​:sweat_smile: jak synek się urodził to bujałam najpierw jedno a potem drugie do spania​:rofl: jednak przy córce to ręce opadają już jak się ją trzyma :rofl: ale teraz to sporadycznie mąż ją lula tak to ja się nie męczę daję pieluchę , kocyś i dyda na spanko i sama zasypia :sweat_smile:
@Mamaprzygod o mamo biedna , nie dziwię ci się mi czasem też chce się plakać ze zmeczenia ale ak bym sobie chciała popłakać to nie lecą łzy , jakoś sucho w oczach :smile: ale rozumiem cię , wiem jak człowiek marzy o tym aby chociaż noc była spokojna i można było przespać się i odpocząć.

1 polubienie

A czemu musieliście zmienić mleko ?