Jak Wasze samopoczucie 💖?

Ja mialam ochote na sushi ale po wczorajszej imprezie brzuch mnie boli do tej pory :rofl:

1 polubienie

Na sushi to najbardziej ma się ochotę w ciąży jak nie można :stuck_out_tongue: ja też tak miałam z aperolem spirytz czekałam całą ciążę, a jak już mogłam wypić to to za słodkie mi się wydawało :smiley:

Żebyś wiedziała Ja co trzeci dzień w ciąży jechałam na sushi właśnie do wybranego miejsca gdzie kobita już wiedziała. Przynosiła mi sushi z gotowanego łososia i i jeszcze dwa sety bezpieczne w ciążyi jeszcze dwa sety bezpieczne w ciąży

2 polubienia

Super że miałaś takie miejsce. Ja bałam się że mimo że zamówię coś co jest usmażone to i tak będzie przygotowywane na desce gdzie były wcześniej surowe ryby. Nie miałam takiego sprawdzonego miejsca i bardzo żałowałam bo miałam mega ochotę na sushi. Teraz nadrabiam :smiley:

1 polubienie

Jejuuu ja kocham sushi całym serduszkiem :heart:

2 polubienia

Ja czekam na sushi całe 9 miesięcy! Kocham :heart::heart:

1 polubienie

Tęż chętnie zjadłabym już sushi :sushi: możliwe, że już jutro czeka mnie indukcja, więc niebawem będę mogła spełnić tą zachciankę :yum:

1 polubienie

Ja teraz czekam aż będzie cieplej i definitywnie pójdę już na bardziej wyszukane smaki

1 polubienie

Hahah to się uśmiałam :sweat_smile::rofl::sweat_smile::sweat_smile::laughing: no niezły jest :sweat_smile:

Ja akurat sushi nie lubię , raz zjadłam i mi nie zasmakowało

Ja też nie przepadam , raz w życiu może jadłam :face_with_hand_over_mouth:

1 polubienie

Nie wiem niektórzy to za tym szaleją :see_no_evil::face_with_hand_over_mouth: ja raz może dwa i więcej nie muszę , wolę zjeść coś normalnego :smiley:

Dziewczyny pisze żali post. Byłam dzisiaj z pieskiem u weterynarza bo pękł mu gruczoł w tyłku i zrobiła się przetoka. Matko jak ten psina cierpiał jak mu to czyścili aż mi go żal było. Teraz jest na silnych lekach przeciwbólowych więc jakoś tam chodzi i nawet zjadł makaronu z sosikiem trochę z ręki ale biedak cierpi. :slightly_frowning_face:


1 polubienie

Biedny :frowning: ja ostatnio byłam z moimi u weta na czyszczeniu gruczołów i całe szczęście że profilaktycznie pani drugiej też sprawdzała bo były całe zatkane a pies nie dawał żadnych objawów że są zatkane. Myśleliśmy że tylko jedna ma zatkane

1 polubienie

My też czyścimy bo mój ma niedoczynność tarczycy i dodatkowo ma jakieś suplementy na te gruczoły i tak się zatkał :neutral_face:

Ojejku biedny piesek , dużo zdrówka

1 polubienie

Współczuję pieskowi Ale ponad wszystko współczuję tobie. Wiem może brzmi to koszmarnie Ale ja pamiętam że jak u mojego psa coś takiego było to ja naprawdę nie mogłam znieść tego zapachu przez kilka kolejnych godzin

1 polubienie

Wiesz co my zareagowaliśmy szybko bo widziałam po nim rano że taki nie swój jest i trząsł się nie wiadomo od czego. Wydawało mi się że mu po prostu zimno ale zwolniłam się z pracy i przyjechałam do domu. Jak już widziałam że leży z całym czerwonym tyłkiem to wzięłam od razu do weterynarza i zrobiła się przetoka ale on jeszcze do końca nie pękł więc wszystko co najbardziej śmierdzące zostało w gabinecie to mu to czyścili. Ogólnie teraz już nie czuć tego zapachu ale faktycznie w gabinecie śmierdziało zgnilizną

1 polubienie

Bidulek :pleading_face: na pewno się nacierpial, a.i dla Ciebie musiało być to bardzo trudne :cry:
Oby jutro już czuł się lepiej! :heart:

1 polubienie

Ojjj biedny , biedne smutne oczka oby było tylko lepiej :pleading_face:

1 polubienie