Ja mialam ochote na sushi ale po wczorajszej imprezie brzuch mnie boli do tej pory ![]()
Na sushi to najbardziej ma się ochotę w ciąży jak nie można
ja też tak miałam z aperolem spirytz czekałam całą ciążę, a jak już mogłam wypić to to za słodkie mi się wydawało ![]()
Żebyś wiedziała Ja co trzeci dzień w ciąży jechałam na sushi właśnie do wybranego miejsca gdzie kobita już wiedziała. Przynosiła mi sushi z gotowanego łososia i i jeszcze dwa sety bezpieczne w ciążyi jeszcze dwa sety bezpieczne w ciąży
Super że miałaś takie miejsce. Ja bałam się że mimo że zamówię coś co jest usmażone to i tak będzie przygotowywane na desce gdzie były wcześniej surowe ryby. Nie miałam takiego sprawdzonego miejsca i bardzo żałowałam bo miałam mega ochotę na sushi. Teraz nadrabiam ![]()
Jejuuu ja kocham sushi całym serduszkiem ![]()
Ja czekam na sushi całe 9 miesięcy! Kocham ![]()
![]()
Tęż chętnie zjadłabym już sushi
możliwe, że już jutro czeka mnie indukcja, więc niebawem będę mogła spełnić tą zachciankę ![]()
Ja teraz czekam aż będzie cieplej i definitywnie pójdę już na bardziej wyszukane smaki
Hahah to się uśmiałam ![]()
![]()
![]()
![]()
no niezły jest ![]()
Ja akurat sushi nie lubię , raz zjadłam i mi nie zasmakowało
Ja też nie przepadam , raz w życiu może jadłam ![]()
Nie wiem niektórzy to za tym szaleją ![]()
ja raz może dwa i więcej nie muszę , wolę zjeść coś normalnego ![]()
Dziewczyny pisze żali post. Byłam dzisiaj z pieskiem u weterynarza bo pękł mu gruczoł w tyłku i zrobiła się przetoka. Matko jak ten psina cierpiał jak mu to czyścili aż mi go żal było. Teraz jest na silnych lekach przeciwbólowych więc jakoś tam chodzi i nawet zjadł makaronu z sosikiem trochę z ręki ale biedak cierpi. ![]()
Biedny
ja ostatnio byłam z moimi u weta na czyszczeniu gruczołów i całe szczęście że profilaktycznie pani drugiej też sprawdzała bo były całe zatkane a pies nie dawał żadnych objawów że są zatkane. Myśleliśmy że tylko jedna ma zatkane
My też czyścimy bo mój ma niedoczynność tarczycy i dodatkowo ma jakieś suplementy na te gruczoły i tak się zatkał ![]()
Ojejku biedny piesek , dużo zdrówka
Współczuję pieskowi Ale ponad wszystko współczuję tobie. Wiem może brzmi to koszmarnie Ale ja pamiętam że jak u mojego psa coś takiego było to ja naprawdę nie mogłam znieść tego zapachu przez kilka kolejnych godzin
Wiesz co my zareagowaliśmy szybko bo widziałam po nim rano że taki nie swój jest i trząsł się nie wiadomo od czego. Wydawało mi się że mu po prostu zimno ale zwolniłam się z pracy i przyjechałam do domu. Jak już widziałam że leży z całym czerwonym tyłkiem to wzięłam od razu do weterynarza i zrobiła się przetoka ale on jeszcze do końca nie pękł więc wszystko co najbardziej śmierdzące zostało w gabinecie to mu to czyścili. Ogólnie teraz już nie czuć tego zapachu ale faktycznie w gabinecie śmierdziało zgnilizną
Bidulek
na pewno się nacierpial, a.i dla Ciebie musiało być to bardzo trudne ![]()
Oby jutro już czuł się lepiej! ![]()
Ojjj biedny , biedne smutne oczka oby było tylko lepiej ![]()

