Jak wyglądało Wasz wstawanie z łóżka po cięciu cesarskim?

Gratulacje !!! Dużo zdrowka dla Ciebie i maleństwa :slight_smile:
Co do wstawania to ja najpierw podciagalam nogi , przekladalam się na bok i odpychając rękami powoli wstawałam. W szpitalu było mi wlasnie łatwiej wstawac niż w domu jakoś . Ale z dnia na dzień było coraz lepiej.

Kochane mamusie, w poniedziałek zostałam po raz drugi szczęśliwą mamą. Niestety poród odbył się poprzez cesarskie cięcie. I tutaj pojawia się moje pytanie, macie może jakieś swoje sprawdzone sposoby na w miarę sprawne i w miarę bezbolesne wstawanie z łóżka? Bo ja strasznie się męczę zanim na łóżku usiądę, później jest już z górki. A próbowałam wstawać na różne sposoby i nie bardzo mi to wychodzi…

Motherofto na poczatek to chcialabym pogratulowac :wink: a co do bolu i wstwaniu po cc to wiem doskonale jak się czujesz i co przezywasz ale skoro urodzilas w pon to juz dzisiaj powinno.byc znacznie lepiej, pierwszy o drugi dzien z wstawaniem jest najgorszy później juz coraz lepiej i będzie jeszcze lepiej, tak to wlasnie jest…Ci którzy rodzą sn nieraz mowia mamom rodzacym przez cc ze mamy dobrze bo nic nie czujemy a tyle ze poród sn odczuwamy bol podczas porodu a po porodzie przy cc odczuwamy większy bol właśnie po porodzie jak puszcza nas znieczulenie i mimo leków przeciw bólowych nie ma latwo z wstawaniem, smianirm sie i prostymi czynnościami, ja czasem jak juz wstalam to dzieczyny z sali a bylo nas 4po cc snialy soe ze mnie ze caly czas siedzialal lub chodzilam bo bałam sie położyć bo bałam sie tego wstawiania znow a bylo to okropne, ale w koncu po paru godzinach musialam sie polozyc bo bolal mnie kregoslup i niestety ale chyba nie ma niczego vo mogłoby nam pomc jedynie czas i juz jutro mysle ze poczujesz soe znacznie lepiej i juz lepiej bedzie Ci wstać…zycze szybkiego powrotu do domku, przespanych nocek a dla maleństwa zdrowka;-)

gratulacje :slight_smile:
ja też zostałam po raz drugi szczęśliwą mamą :slight_smile:

też urodziłam w poniedziałek 26 lutego :slight_smile:

ja urodziłam siłami natury! a pierwszy poród był przez cesarskie cięcie

Motherofto Gratulacje! Dużo zdrówka dla Ciebie i małżeństwa! <3
Ja tez mialam cesarke ale pól roku juz minęło i dobrze Vue rozumiem jak musisz sie czuć.Ale tak szczerze to nic za wiele nie pomoże i nie ma nic takiego po czym będzie Ci lepiej jedynie te leki co dostajesz w szpitalu zawsze pierwsze dni sa najgorsze ale nic się nie martw z dnia na dzień będzie już tylko lepiej.Jak wstawalam z łóżka to mniej bolał mnie brzuch jak najpierw wyciaglam nogi i powoli i odpychalam sie rękami inaczej i było juz dobrze Najgorszy moment to wstawanie z łóżka! Mniej mnie bolalo jak troszkę chodziłam bo gdy długo leżałam w łóżku to potem bylo ciężko mi wstać.W domu dużo chodziłam i zle robiłam bo strasznie mnie bolalo ze musialam sie położyć.Dobrze jest pochodzic trochę ale nie za długo sie przemęczac bo rana jeszcze jest świeża.
Będzie juz tylko lepiej najgorsze pierwsze dni juz za Tobą.Życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia i zdrówka dla maluszka <3

pocieszę cię że jak położna zdejmie szew to będzie już zdecydowanie lepiej i mniej boleśnie
niestety boli wiem… możesz poprosić czasem o coś przeciwbólowego bo nie warto się męczyć no ale nie ma jakiś sposobów… szpitalne łóżka sa bardzo niewygodne no i niestety bardzo źle się z nich wstaje w domu będzie lepiej :-/ najgorsze jest gdy kichamy lub chce się zaśmiać

Sylwencja Gratuluję i zdrówka dla Was :-*

najgorsze wstawanie z łóżka niestety oszczędzaj się i nie dżwigaj zwłaszcza w domku

Gratulacje, dużo zdrówka i sił dla was , nie tylko po cc ciężko wstać po siłami natury jak się było rozcinanym i szytym też ciężko to wtedy już egl usiąś bo edzystlo ciągnie boli. A po cc będziesz mieć problem bo żeby się dziwgnac używane są mięśnie brzucha… Więc nie wiem co ci doradzić. Może sporbujbjakos delikatnie przektecic się na brzuszek i wstawać jak małe dzieci najpierw nogi na podłogę i później odpuchaj się rękami. Tylko nie wiem czy możesz na brzuch i czy to tak nie będzie boleć. Musisz to przetrwać jakoś niestety

Agusia6 dziękujemy :slight_smile:

z każdym dniem będzie troszkę lepiej
po porodzie siłami natury tak jaj mówisz też boli też źle się chodzi i siada ale rwąca rana po cesarce to co innego ale też pęknięcia czy rozcięcia krocza są różne mnie nacięli tylko trochę a też boli zwłaszcza na drugi dzień :-/

Motheroftwo i sylwencja gratulacje! Dużo zdrówka!
Ponoć dobrym sposobem wstawania po cc jest przez bok. Najtrudniej do momentu zdjęcia szwów, potem będzie lepiej. Tylko te wewnętrzne szwy rozpuszczają się po ok 3 miesiącach wiec uważaj na siebie.
Ja po nacięciu miałam problemy z siadaniem i nie było żadnej dobrej pozycji, jak zdjęli szwy było lepiej

Mi tez po cieciu najlepiej bylo wstawać bokiem.Najgorsze sa pierwsze dni potem juz powinno być coraz lepiej.Dokladnie siadanie bylo okropne i bol niesamowity.Jestem prawie 7 miesięcy po poprodzie i rsna mnie czasami jeszcze boli.

Sylwencja również gratuluję !!! i wyrazy uznania za poród vbac ! ja pragnełam urodzić naturalnie po cc ale sie nie udało, chciałam przeżyć ta chwile ale przynajmniej skurczy zaznałam.

Kornelka wiem jak to jest chciec urodzić sn…tez zawsze chcialam ale przynajmjej doznalas skurczów wiec zawsze to cos;-) i jak tam z wstawaniem dzisiaj juz lepiej,?

Motheroftwo Wielkie gratulacje!!! I zdrówka dla Was :slight_smile: Wypoczywajcie :*

Gratulacje

Motheroftwo gratulacje:) to wstawanie jest najgorsze właśnie:/ również wstając najpierw przekładałam się na bok a potem pomagałam sobie rękoma przy podciąganiu. Najgorszy jest ten pierwszy tydzień, później z dnia na dzień będzie coraz lepiej. Mi pomogło ogólnie ruszanie się po mieszkaniu, musiałam ten ból jakoś “rozchodzić”.

Dziękuję Wam kochane za tak ogrom ciepłych słów i gratulacji!
My z maluszkiem jesteśmy już od wczoraj w domku. Ze wstawaniem coraz lepiej, z dnia na dzień czuję mniejszy ból, jednak te szwy strasznie ciągną i chyba to jest w tym wszystkim największy problem. Ale mam przy sobie męża, który poda rękę i zdecydowanie łatwiej jest się dźwignąć z łóżka aniżeli samemu w szpitalu bez niczyjej pomocy. Ale nie ma co rozpaczać, trzeba zbierać siły, bo starszy synek też oczekuje ode mnie uwagi. Junior jak na razie ładnie przesypia 2-3 godzinki więc jest czas na to, żeby się regenerować i zbierać siły :slight_smile:
Strasznie chciałam urodzić sn, ale ze względu na cukrzycę ciążową, wagę dziecka - 4350g - oraz moją drobną budowę, lekarze podjęli decyzję o cc. I była to chyba najrozsądniejsza decyzja ze wszystkich… Strasznie się bałam, bo w ogóle się na takie rozwiązanie nie nastawiałam, ale jak widać życie to życie, nie da się go zaplanować od a do z.

Sylwencja, dla Ciebie również serdeczne gratulacje i moc uścisków i oczywiście dużo sił i zdrówka dla Ciebie i maluszka :slight_smile: :*

Co do wstawania dziewczyny wyczytałam, że warto leżąc jeszcze ruszać stopami, kręcić, tak samo dłońmi żeby pobudzić krążenie. Już za kilka tygodni podzielę się z Wami moimi doświadczeniami. Motheroftwo gratulacje :slight_smile: