Moim zdaniem, każdy na własnej skórze doświadczy w jakiej pozycji jest mu lepiej wstać czy usiąść. Ja osobiście wstawałam przez bok, bo tak mi było wygodniej. Jednak nie wspominam tego podnoszenia się jakoś źle, powiedziałabym nawet, że myślałam, że ból będzie dużo większy �
Trzeba dużo chodzić mi to bardzo pomogło
Ja za każdym razem inaczej wstawałam bo nie mogłam znaleźć dobrej pozycji. Ale chyba najwygodniej mi było kłaść się na boku i podpierając się łokciem wstawać. Takie wygibasy ;) Po każdej cesarce było inaczej. Najgorzej było po drugiej. Wtedy nie miałam pomocy , ponieważ mąż był w domu ze starszym synem. I byłam sama, pielęgniarki niechętne do pomocy.
Ja za każdym razem inaczej wstawałam bo nie mogłam znaleźć dobrej pozycji. Ale chyba najwygodniej mi było kłaść się na boku i podpierając się łokciem wstawać. Takie wygibasy ;) Po każdej cesarce było inaczej. Najgorzej było po drugiej. Wtedy nie miałam pomocy , ponieważ mąż był w domu ze starszym synem. I byłam sama, pielęgniarki niechętne do pomocy.
Z leżenia na boku wstawałam podpierając się łokciem albo przeciwną ręką. Było ciężko przez pierwsze 2tyg jak bolało, potem już z górki :) Często też prosiłam męża o pomoc w stawaniu, więc podawał mi rękę i podciągałam się na niej leżąc bokiem.
Nie po cc ale też było mi ciężko wstać ze względu na to że byłam szyta, wstawałam tylko i wyłącznie bokiem. Inaczej nie byłam w stanie.
Też wstawałam przez bok w szpitalu. A w domu jak tylko była taka możliwość to mąż mi pomagał i podawał rękę żeby lżej było mi wstać. Bo jednak łóżko w szpitalu było wyższe i się wygodniej wstawało niż w domu potem.
W szpitalu kazali wstawać od boku i tak też robiłam w domu. Ale szczerze było mi łatwiec po CC niż po naturalnym
