Dziewczyny!
Jak radzicie sobie z ilością wolnego czasu? Mam wrażenie, że zaczynam wariować z nudów ![]()
Mąż ma niestety taka pracę, że często wyjeżdża na delegacje, udało mu się wynegocjować, że miesiąc przed porodem, będzie już na miejscu, ale jeszcze trochę nam zostało ![]()
Mam wrażenie, że próbowałam już wszystkiego… Szydełkowanie, kolorowanki, wyklejanie obrazków, granie na PlayStation… Wszystko jest na chwilę… Jedynie spacery z psem są jakimś zajęciem, ale wiadomo, nie zawsze czuje się na tyle dobrze, by kilka razy dziennie wędrować:/
Kolejnym minusem jest to, że w mieście, w którym mieszkamy nie mamy żadnej rodziny, więc jestem skazana na samotność
Koleżanki wiadomo, też nie mają nie wiadomo ile czasu, żeby go ze mną spędzać ![]()
Sprawy nie ułatwia fakt, że mam ADHD, a ciąża jest zagrożona przedwczesnym porodem
Więc ruch i zmęczenie, które zawsze mnie ratowały teraz odpada ![]()
Pomóżcie, poradzicie co Wam pomogło, radzić sobie z uczuciem samotności
Do porodu zostało mi 3 miesiące i już naprawdę zaczynam wariować (pokoik i wyprawkę już mam całą skompletowana, więc zajęcie się tym już odpada) ![]()
Może czytanie książek?
Niestety, też pomaga tylko na chwilę
jeżeli książka jest ciekawa to zajmie mnie na godzinkę, dwie
Cieszę się, że zaraz jesień, bo to okres, gdzie pochłaniam książki w ilości 2-3 na tydzień, jednak przy AdHD nie łatwo się skupić na tak długo ![]()
Polecam webinary dla mam np. Swiadoma mama organizuje je co tydzien z roznymi specjalistami.
Poszukaj w Twojej okolicy bo pewnie sa live organizowane warsztaty czy targi mamowe tam sa np.fajne prelekcje dot. RKO u niemowlakow czy maluch dzieciach.
Dodatkowo moze pomysl o tym co po ciazy, moze jakies kursy online ktore zwieksza Twoja atrakcyjnosc na rynku pracy, albo podkreca umiejetnosci juz zdobyte.Na linkedin jest tego monstwo.
Ja mam ciaze raczej lezaca zawodowo pracuje na stanowisku kierowniczym w logistyce a zrobilam (dla siebie i bliskich) kursy na mani i pedi zeby robic to prawidlowo ![]()
![]()
A moze masz gdzieś blisko zajęcia dla kobiet w ciąży? Zawsze to wyjście do ludzi, jakaś gimantyska jeśli z ciążą jest wszystko w porządku i możesz sobie na to pozwolić.
Ja co prawda krótko na L4 byłam ale fakt że poszłam nagle po kołowrotku jaki dział się w pracy to był to lekki szok. Ja chodziłam sobie wówczas do sklepów na zakupy ostatnich rzeczy dla maluszka lub oglądanie co by nam się przydało na później, książka, tv, organizowałam komodę, pokoik małej, oglądałam szkoły rodzenia na YT te darmowy, webbinary np. kurs na dziecko, polecam o śnie i odkładaniu bo to nam uratowało trochę nocki a później drzemki w ciągu dnia, uczęszczałam na szkole rodzenia a tam dodatkowo były zadania do robienia w domu np. ćwiczenia oddechu sprawnościowe więc robiłam w ciągu dnia serie po kolei, jakieś porządki rzeczy naszych aby jak najmniej przeszkadzały nam potem w życiu z małą, żałuję że nie zrobiłam przeglądu szafy i nie powystawialam rzeczy na vinted żeby obluzować się z ubrań których nie noszę i raczej nie założę jeszcze długo ![]()
Przygotowałam jedzenie na po porodzie żeby mieć na te pierwsze chwile z dzieckiem a nie jest makaronu z kurczakiem i brokuły który jako jedyny robi mąż
czyli gotowałam dluuugo rosół by wyszedł taki kolagenowy dzieliłam na porcje i mrozilam, leczo, carry, jakieś potrawki, warzywa na zupę itd
Ja jestem na L4 od początku ciąży, pracuje z małymi dziećmi, więc nie było możliwości pracy. Zajęcia ruchowe odpadają, tak jak pisałam ciąża jest zagrożona. Mam zakaz na wszelkie aktywności
chodzenie po sklepach, żeby chodzić i oglądać jest dla mnie bez sensu, bo wiem czego będę później potrzebowała. Tak jak pisałam wyprawkę mam skompletowana, posegregowana, gotowa do użytku. Szkoła rodzenia już skończona. Porządki w mieszkaniu zdążyłam ogarnąć przez 6 miesięcy ![]()
Przepraszam cię, gdzieś mi umknęło że jest zagrożona.
Ja już na końcówce jak nie miałam siły na ćwiczenia ogarnianie życia itd. to ogarnęłam siebie, z tym że to też zajęcie w sumie na chwilę. Jednak jakieś maseczki fryzjer paznokcie relaks, obejrzenie ulubionych filmów i seriali nadrobienie jakiś programów tv, ja pokupowalam wtedy prawie wszystkie streemingi no i te webbinary, niby człowiekowi się wydaje że ogarnie temat a ja potem szukałam na cito filmów jak ogarniać podnoszenie, ćwiczenia z maluszkiem od pierwszych miesięcy no i ten sen.
Może masz coś co chciałaś zrobić jakiś język, jakiś kurs w kontekście pracy i mogłabyś sobie pozwolić zrobić to online.
Hmmm jedyne co mi przychodzi do głowy to jakoś wciągający serial żebyś oglądała a jak nie masz co robić to zapasteryzij sobie jakieś obiady żebyś po porodzie nie musiała się martwić
to zajmuje dużo czasu
No nie dość że zajmie dużo czasu, to jeszcze się przyda!
Ja oglądałam seriale, grałam na PlayStation lub PC. Jesli chcesz jakieś wciągające gry z rozbudowanym światem, które nie nudzą się tak szybko, to polecam Wiedźmin 3
zajęła mi ok 3 tygodni ![]()
plus z moim nastawieniem przechodziłam wszystkie misje poboczne, znaki zapytania na mapie etc.
Czytałam książki, kompletowałam wyprawkę, chociaż to zajęło mi mało czasu, bo poszło to całkiem sprawnie
Mi mąż znajdował jakieś seriale na netflixie a ja nie lubie seriali ale ze dwa obejrzałam w kilka dni
myślę że fajnym sposobem na zabicie nudy było by robienie czegoś czym się interesujesz. Niektórzy lubią robić bransoletki z kamieni naturalnych i sprzedają Lub znajdują jakieś nowe hobby na internecie . Dodatkowo można podreparować budżet.
Ja w pierwszej ciąży uczyłam się języków obcych. Miałam jakieś książki, ale też słuchałam podcastów w tym języku. Mnie to zajmowało na długo.
U mnie to było właśnie czytanie książek na potęgę i basen . Może do kina chciałabyś się wybrać , wyjść do ludzi jeśli będziesz się czuć na siłach
Już nie mam wolnego czasu
jedynie wolne to wtedy kiedy moja śpi
w pierwszej ciazy dużo czytałam, czasu było na to aż nadto. W miesiące zimowe seriale, bo bardzo szybko robiło się ponuro, to wtedy kocyk, herbatki litrami i przytulanie z mężem przy Netflix.
Ksiazki , jakies dobre filmy , mozna tez popisac tu na forum z diewczynami , ![]()
Ja pracowałam do III trymestru, później składałam ubranka, kompletowałam wszystko, czytalam dużo o dzieciach. Miałam ten plus że mogłam się ruszać i często padałam ze zmęczenia bo robiłam po 15 tys kroków.
Więc głównie chyba książki zostają, a i zaczęłam się uczyć francuskiego, moje ADHD uderza w rózny sposób ![]()
Jej ja miałam też ten problem . Jestem osobą która musi non top
Coś robić , czytanie książek mi nie pomagało i strasznie wolno leciał mi ten czas w ciąży
Powiem szczerze, że zazdroszczę tego wolnego czasu
Też jestem na L4 ale ciągle coś mam do zrobienia i dzień mi tak leci, że jeszcze nawet wyprawki ogarniętej nie mam do końca a czasu już nie zostało za wiele. O wolnym czasie żeby się nudzić nie mam nawet co myśleć ![]()
W nocy mam problem ze spaniem więc odsypiam na ile mogę w dzień, wstaje koło 10. Pół dnia tracę na ogarnianie podstawowych rzeczy. W między czasie jak mam czas szukam brakujących rzeczy do wyprawki. Często mam zajęcia ze szkoły rodzenia, lekarze, zakupy. Codziennie spacer z psem i dnia już nie ma. Wieczorem kolacja, odcinek jakiegoś serialu i trzeba iść spać ![]()
Może robienie zapasów na czas połogu? Zupy, sosy, kotleciki, pierogi itp. Dużo rzeczy można sobie zamrozić lub zawekować i nie dość, że na teraz będzie jakieś zajęcie to po narodzinach dzidziusia nie będzie się trzeba martwić o obiady☺️
Oj tak to dobry pomysł , u mnie to mama i teściowa narobiły mi zapasów na czas połogu, ale takie zapasy to dobry pomysł bo wiadomo samopoczucie różne jest wtedy a taki obiadek na szybko ratuje życie ![]()
zgadzam się, fajnie mieć takie wsparcie i zapasy pod ręką ![]()