Jak zachęcić dziecko do rysowania?

U nas od niedawna sprawdzaja się naklejanymi różnego rodzaju. Myślę, że grudzień to też taki czas l, że może dziecko z chęcią sięgnęli po kredki żeby pokolorować świętebo Mikołaja, renifera czy sanki. U nas idzie to powoli bo synek nie jest fanem kolorowania, ale widzę że podoba mu się to, że pomaluje Mikołajowi brodę na zielono 

Naklejki to super zabawa, moja córka też uwielbia. Odkąd chodzi do przedszkola to bardzo polubiła wypełniać elementarze i ogólnie książeczki z zadaniami dla maluchów. 

Czy nasz maluch umie rysować to się dopiero okaże, bo chociaż mam już dla niego kredki to jeszcze nie próbowałam dawać mu ich do rączek, trochę się obawiam co z tego wyniknie :D z drugiej strony jestem niezmiernie ciekawa czy będzie lubił rysować, bo sama jako dziecko wręcz kochałam tą aktywność i mogłam z kredkami nad karetką spędzać długie godziny.

Polecam w Ikea kupić papier na rolce . Rozwijamy przez pół pokoju kredki ,pisaki ale jest zabawa ;) 

MammaNK o takiej rolce nie słyszałam ale super pomysł żeby nie ograniczać dziecka w rysowaniu. 

Moja córka dostała cala teczke z różnymi kredkami i bardzo chętnie sama rysuje na kartkach z drukarki, choć na kolorowanki przyjdzie pora to jak na razie świetnie jej idzie kolorowanie tego co my narysujemy :)

MamaNK rewelacyjny pomysł ;) re przykleić brystol lub duży zwój papieru na ścianę i tak zachęcać

MamaNK oj moja córka bardzo lubi tą rolkę papieru, ostatnio nawet kupiłam nie czystobiałą tylko taką z rysunkami i było to strzałem w 10:D

Ooo fajny pomysł. Pewnie go wykorzystam za jakiś czas

Pomysł z taką rolką jest naprawdę świetny. 

Moja naklejki uwielbia, ale rysowanie niekoniecznie

oj tak to świetny pomysł muszę wypróbować z moimi dzieciakami 

U nas pomogło rysowanie razem z dzieckiem każde swoje rysunki :wink:

Ja zawsze zaczynam rysować i córka też chce tak ja motywuje

Mój syn lubi malować i rysować mazakami. Farby stoją na widoku na półce i sam się o nie upomina. Jest to trochę męczące, bo zawsze sadzam go na podłodze na Bristolu i rozbieram do pampersa. Czasami po 30 sekundach jest cały wymalowany i ucieka po całym mieszkaniu, zanim go w ciąży dogonię to już dużo rzeczy jest ubrudzona.

O tak - dzieci często obserwują nas/rodziców i robią to co my :slight_smile:

Dokładnie u nas działało w ten sam sposób , jak chciałam chrześniaka zachęcić do kolorowania to też sobie trochę pokolorowałam :sweat_smile:

No właśnie dzieci strasznie naśladują dorosłych

Może spróbuj maty ochronnej lub malowania na balkonie? To trochę mniej stresu :smile:

właśnie czytam wasze komentarze, a tu mój starszak przychodzi z fartuszkiem i mówi, że chce farby hehe :wink: no i co… dwójka maluchów i teraz malowanie farbami. męczące, ale lepsze to niż oglądanie tv…

1 polubienie

Balkonu niestety nie mam, ale ta mata ochronna brzmi dobrze, dzięki

1 polubienie