U mnie z butelki sprawdza się kaszka kiedy trzeba zaraz wyjść z domu to szybciej wypije kaszkę niż łyżeczka karmić. A tak to łyżeczka karmię
U nas sprawdziła się łyżeczka od samego początku. Syn bardzo wcześnie interesował się jedzeniem więc gdy zaczeliśmy rozszerzać dietę nie było żadnego problemu z karmieniem. Najlepiej podawać łyżeczką, ponieważ dziecko uczy się w ten sposób.
Moja właśnie bardziej preferuje łyżeczkę ![]()
Ja generalnie, jak uczyłam dziecko jeść kaszkę, to robiłam dość gęstą i podawałam z miseczki karmiąc łyżeczką. Nigdy nie robiłam kaszki do butelki. Ale są specjalne smoczki do butelek, żeby można było podawać kaszkę ![]()
Ja próbowałam i z butelki i z miseczki. Pomieszana z mlekiem w formie płynnej jeszcze Przechodziła w małych ilościach, ale taka z miseczki zupełnie nie... za żadne skarby. Z dodatkiem owoców, różne smaki przetestowane i nic. Nie zmuszam. Trudno, ma prawo czegoś nie lubić, tak jak my dorośli...Zastępuje je makaronem, chlebem, chrupkami kukurydzianymi. Ja kaszki tez nie lubiłam...
Aga a próbowałaś tych sklepowych kaszek? Albo kaszkę mannę, kleik ryżowy, kelik kukurydziany? Lub inne kasze typu bulgur, jęczmienna, gryczana itp?
Aneczka, miałam kupione dużo roznych rodzajow kaszek w takich małych opakowaniach z firmy holle, podobno wszyscy sobie ja bardzo chwalą. Z takich normalnych kasz to kuskus je.
Aga rozumiem ;) ja to dwa opakowania gotowych dałam a tak to nie. Wolałam normalne kupic i sama ugotować niż to podwać. Dla mnie były przeraźliwie słodkie
to ja Aga K s gdzie można dostać te kaszki?
Pierwszy raz słyszę Aga co to za kaszki?
Widziałam w Carrefour i w aptece Gemini kaszki Holle
U mnie jas jak mial wprowadzane jedzenie, zupki, kaszki, owoce czy warzywa. To musialam mu jedzenie ograniczac bo ile by nie zrobic to wszystko jadl. Potrafil na raz zjesc pol litrowy sloik blendowanych jablek. Wiec zaczelam mu posilki ograniczac. Teraz zna umiar. Zje tyle ile musi i mu starcza wiecej nie chce.
Justyna moja też czasami ma taki spust tyle zjeść. Ale są dni kiedy 1/3 więc uważam że zna swój umiar i je ile potrzebuje
Ja kupuje kaszki holle i czary mamy (te będziemy testować dopiero). Kupuje je w gemini lub melisie. Są ekspresowe w przygotowaniu i bez cukru. Syn bardzo je lubi. Można wybierać w kilku smakach :)
Ja już zeszłam z ostatniej gotowej kaszki. Teraz będą tylko zrobione przeze mnie
U mnie jas to byla studnia bez dna jak na poczatku. Teraz jas zna swoj umiar i je tyle ile potrzebuje.
Justynamamajasia dobrze że już wie ile potrzebuje zjeść zna ten umiar
Nie mial wyjscia musial sie nauczyc. Ja to bylam w szoku, ze dopiero dieta rozszezana a on pol litrowego sloika wsunol i jeszcze bylo malo. Ale juz sie wszystko unormowalo.
Justynamamajasia ja chyba na początku rozszerzenia diety tyle bym nawet nie dała
Też chyba bym się bała. Pamiętam że synkowi pierwszą marchewkę dałam 2 łyżeczki i dopiero z dnia na dzień więcej obserwując czy nic się nie dzieje