Jaka u was pogoda?

O za sezon jest ile? 380?

Ja płaciłam 380 zł za wymianę wraz z przechowaniem a moja mama zapłaciła 400

1 polubienie

U mnie to samo :rofl::rofl: jak pan ustawiał nam pompe ciepła to męża w domu nie było i nie wie co i jak więc jak coś trzeba przestawić to wola mnie. Jak kupowaliśmy samochód to pan sprzedawca nie koniecznie chciał mi dać się w ogóle przejechać na co ja z pełnym olaniem pana mówię , proszę paaaanaaaaa nie takimi się jeździło, ten ma tylko 190 to to w zasadzie nie jedzie, :rofl::rofl:

1 polubienie

Aaa czyli już z wymianą? To nie tak źle.

Niby fajnie że jesteśmy takie zaradne w różnych obszarach…. Ale tak sobie myślę że nie fajnie że faceci nie są zaradni w tych obszarach co powinni :rofl:
Na szczęście ja mojemu mężowi pozostawiam te kwestie bo podział obowiązków musi być

1 polubienie

Opłata jest za sezon w salonie z którego mamy auto. Oni też zawsze przypominają o wymianie opon, o serwisach itd. Mega wygodne. Nie trzeba się tarabanic z oponami samemu. :sweat_smile:

1 polubienie

My mamy opony u teściowej w garażu ale dwa razy w roku trzeba planować tak być by zmienić te opony.

Problem w tym że teściowa mieszka godzinę (półtorej) od nas a opony wymieniają albo w sobotę albo w tygodniu. W sobotę trzeba jechać z samego rana bo niby od 8 pracują ale ludzie już czasem od 6 stoją w kolejce. A w tygodniu z kolei trzeba brać urlop i trochę to uciążliwe jest

Jeszcze troszkę i pogoda będzie coraz ładniejsza

1 polubienie

To jest okropne… Jakiś czas temu mieliśmy sytuację że nas zalali sąsiedzi z góry, a że wynajmowali to mieszkanie to ten właściciel któryś dzień później przyszedł ocenić straty u nas. No i oczywiście od wejścia już chłop taki fifa rafa, że gdzie on z “babą” będzie gadał, ja mu wszystko tłumaczę co i jak,bo u nas w domu to też ja zawsze wszystko dogaduje itd bo mąż by za łatwo się na wszystko zgodził, nie dopytał, nie walczył o swoje itd :sweat_smile: więc ja już po kontakcie z naszym wykończeniowcem, podsumowane koszty orientacyjnie, przygotowana, ale ze otworzyłam temu chłopu drzwi z Maluszkiem na rękach, to on od razu tak się wywyższał, że ja mu tłumaczę co i jak z naszej strony, a on do mnie a to przyjdę kiedy indziej jak mąż wróci z pracy, no jak mnie wnerwił, to mówię że gdyby nie mały na rękach to przysięgam, chyba bym mu pacnęła… :face_with_peeking_eye::sweat_smile: A najlepszym hitem jest to że ja mówiłam tym osobom które od niego wynajmują żeby do mnie dzwonił w razie co, to on od nich wołał numer telefonu do mojego męża, i tylko z nim będzie ustalał. No nienormalny. Więc nastawiłam męża walecznie, bo wiedziałam że nie będzie z tym typem rozmowy, i jak mąż powiedział to samo co ja to już było cacy, wszystko mu odpowiadało i jaki milutki był, bo przyszedł a ja akurat karmiłam, to mnie nie widział i nie mogłam się wtrącić do rozmowy :stuck_out_tongue_winking_eye: i ja mówię do męża, że hit no normalnie jakby inna osoba, jakbym nie wiedziała jak się wtedy zachował to bym nie uwierzyła że naprawdę tak można się wywyższać w stosunku do kobiety, jeśli chodzi o “męskie tematy”

A są takie zgredy którym się wydaje że kobieta to do garów, karmienia i sprzątania. Strasznie tego nie
lubię. Ja jak kiedyś z szefem jeździłam na mieszkanie służbowe to mnie drażniło jak on uważał że powinnam zrobi rano zakupy na śniadanie i pozmywać na przykład po nim bo tak go żona nauczyła że wszystko przy nim robi. Nawet prasuję jego koszule.
Oczywiście nie dałam się w te kołchozy mentalności męskiej zapędzić …… teraz kobiety pracują i powinien być równy podział obowiązków co do gotowania, sprzątania czy opieki nad dziećmi.
Ale
Też jest wiele kobiet które doskonale radzą sobie z innymi rzeczami jak budowa domu znają się na piecach jaki dobrać czy fotawoltaice już nie wspominając o naprawie samochodów. Ci faceci jeszcze starszej daty jakoś nie mogą tego pojąć :face_with_hand_over_mouth:

1 polubienie

O tak ! Mina facetow bezcenna ! U mnie tez zawsze sie dziwili jak z duzego samochodu wychodzila dziewczyna z metra cieta 158 cm :sweat_smile:

Haha to wiesz ja blondyna wysoka zawsze z beemki sportowej wychodzę więc wyobraźnia facetów działa :rofl::rofl::rofl::rofl: kiedyś byłam z córką na zakupach i podjeżdżamy na parking a chłopaki mówia ,ej laski ścigacie się , a moja córka do nich ,błagam was nie mielibyście szans gwarantuje, ona umie jeździć, :rofl::rofl::rofl::rofl::rofl: chyna w szoku byli to już nic nie zagadywali ale nie wiem w sumie z jakiego powodu :rofl::rofl:

To sobie wyobraźcie minę facetów jak podjechałam busem renault masterem tym nawiekszym na prawko kat b pod sklep budowlany - ja jako kierowca a pasażerami było dwóch facetów :joy:
A co do ustaleń z ekipami to ja wolałam jak kontaktowali się z mężem bo on miał taką pracę że mógł odebrać tel w każdej chwili. Ogólnie to śmiesznie było jak jakaś ekipa do mnie zadzwoniła zapytać o coś i chodziło o to jak wolę - to była kwestia czysto estetyczna, to powiedziałam że mi to obojętne ale żeby do męża zadzwonili bo on decyduje w takich estetycznych sprawach :joy: dla mnie ma być funkcjonalnie.
Ja znajdywałam wykonawców, prosiłam o wyceny itd ale później już mieli się z mężem kontaktować właśnie prdez to że ja nie miałam jak telefonów odbierać

Mialo byc juz cieplo. A sloneczka dalej brak. 9 stopni.
Nawet chwilę coś kropilo. No masakra

Co do aut to w ogóle mnie śmieszy te podejście. U mnie na przykład mąż nie ma prawa jazdy okej ma dużo wiedzę na temat aut trochę trudno jej nie mieć pracując w ubezpieczeniach, ale z punktu widzenia technicznego :-1:

@Mamuska357 widzisz dlatego ja wolę w tym momencie zostawić u nich opony oni do mnie dzwonią pilnują i dostosowują kalendarz do mnie

1 polubienie

Hahaha ja sie zawsze scigam na swiatlach , ale tak ze oni nie wiedza , ze biora udzial w wyscigu :rofl::rofl: zawsze jest kto pierwszy ruszy . I jak w westernie skupienie , kto pierwszy rewolwer wyciagnie :sweat_smile:
Najlepsze jak kiedys podjechal na lewy pas taki mlodziak z glosna muzyka , otwartymi oknami , pelna ekipa a ja akurat smartem bylam . No smart jak smart maly , niebieski w brokacie . Chlopaki patrzyli i sie smiali :see_no_evil: ale pozniej bylo im glupio bo ja na prawym pasie szybciej ruszylam :sweat_smile::rofl:
A w ogole to smarcik nie pozorny , ale ma mega fajne przyśpieszenie :sunglasses:
@SylwiaMK , to bysmy sie o kierownice biły , ja uwielbiam jezdzic sprinterem :heart:

1 polubienie

I przepraszam będę wredna ale co czyni Cię “gorszą” w tej rozmowie, brak “dzyndzla” między nogami, czy nie posiadanie zarostu?

Jaa dziewczyny u Was też jest tak ciepło?

Ja dobrych parę lat temu jak mieliśmy taką naprawdę sportową beeme zeswapowana (podniesiona komputerowo liczba koni) no nikt startu nie miał. No i wracałam ze studiów w niedzielę przed wieczorem, droga pusta a taka piękna dwupasmówka i podjeżdżają mindo tyłka jacyś młodzi i hamują i znowu. No to ja mało myśląc redukcja i jadę :rofl::rofl: chyba nie bardzo mogli mnie dogonić ale tak ponad 200 na liczniku było jak nic. Dojeżdżam do ronda a za rondem jest taki wielki łuk i oni mnie ciach za tym rondem wyprzedzają. Ja patrzę w szybę a tam policjanci w środku siedzą :face_with_open_eyes_and_hand_over_mouth::face_with_open_eyes_and_hand_over_mouth: nie wiem kto miał bardziej zdziwiona mine ja czy oni. Ale ja pojechałam na łuku tak jak droga prowadziła a oni skręcili w taką boczną :rofl::rofl::rofl: i nasze drogi się rozjechały :rofl::rofl: to było jakieś 15 lat temu

No ja teraz mam SUVa i też mnie bawi ja taka chudzina co ledwo ja widać z za kierowany wysiada :face_with_peeking_eye: ale ja zawsze chciałam mieć takie auto bo to fajnie wygląda jak takie laseczki zadbane jeżdżą takimi wielkim autami :rofl:

Co do remontów to jak robiliśmy generalny remont mieszkania to właśnie ja znalazła ekipę, ja otrzymywałam oferty i to ja prowadziłam rozmowy z budowlańcami. Oczywiście mój mąż ze mną projektował jak mieszkanie ma wyglądać ale to ja zrobiłam jego projekt a autocadzie. Ja bardzo lubię takie rzeczy i generalnie zawsze jestem inislcjagorem różnych zmian w mieszkaniu :star_struck:

Haha o niezle , musialas trafic na wporzadku chlopakow :see_no_evil::sweat_smile: kiedys pracowalam w takiej restauracji , ale to w ogole na początku mojego doroslego zycia . I dojezdzalam codziennie niemiecka autostrada . Niemcy maja to do siebie , ze na przebudowach /zwęzkach uwielbiaja stawiac fotoradary . Wiec jade sobie i nagle blysk po oczach , odrazu na licznik i mówię kurde , no nie brdzie wesoło… dojezdzam do pracy i opowiadam szefowej , ze mnie zlapalo i , ze jechalam tyle i tyle a odraniczenie takie i takie . Ona , patrzy za okno i mowi "widzisz ta zlota bmke ? " mowie , ze tak . Ona , ze to policja nieoznakowana i zebym chwile poczekala . Poszla na sale i za chwile wraca , daje mi karteczke i dlugopis i mowi zapisz swoja rejestrację. Za chwile znowu wraca i mowi , ze mili panowie sprawdza kto postawil ten fotoradar i , ze jesli to ich koledzy to mandatu nie bedzie.
I wiecie , ze nigdy nie przyszedł :rofl:
No i tez kiedys mnie mijali i palcem grozili i sie smiali , ale wtedy jechalam jakies 15 km więcej niz mozna było, dogonili mnie i specjalnie jechali na rowni :sweat_smile::see_no_evil: