Oby te prognozy się nie sprawdziły, bo deszczu naprawdę już wszyscy mamy dość…
U nas najgorsze były wichury ;( taki wiatr , że trampolina u sąsiadów wylądowała ;( dobrego zniszczyła ogrodzenie i musimy płacić…. ;(
Ale najgorsze jest to , że ta trampolina była zabezpieczona , taki wiatr że ją z ziemi wyrwał ;(
Jasne, ja tam sama się boje wychodzić w burze, a z dzieckiem to już na pewno nie poszłabym nigdzie. U mnie dawno nie było burzy z piorunami, czasami coś grzmi ale to daleko i zaraz przechodzi. Bardziej pada, nie pada, i tak cały dzien
Dziwny mamy teraz klimat. zawsze się cieszyłam, że jednak w takim umiarkowanym żyjemy, a bardzo to się zmienia
Zazdroszczę , że u was bez burz. U nas jak deszcz to od razu grzmi
i zostaje siedzenie w domu.
U nas ostatnie dwa dni to burza za burzą, pioruny waliły grzmoty aż mały się bał… Wczoraj o 18 to ciemno jak w listopadzie ![]()
Dokładnie, klimat naprawdę się zmienia… Kiedyś człowiek wiedział, czego się po porach roku spodziewać, a teraz wszystko się miesza. Niby umiarkowany, a coraz częściej mamy albo tropiki, albo jesień w środku lata.
To Wam bardzo współczuję, dla mnie burze są bardzo nieprzyjemne. Nie ma czym oddychać przed.
Dokładnie, teraz bardziej takie ubrania całoroczne są potrzebne niż sezonowe, a kaloszy wgl nie ma co chować
U nas właśnie od rana jakby powietrza nie było. Duchota straszna. Po południu burza i zaraz się zrobiło zimno.
Dobrze że chociaż nikomu nic się nie stało
Tak to prawda teraz trzeba korzystać z każdej chwili
U nas patrzę to chociaż weekend pokazuje bez deszczu ale to pewnie nie wiadomo jeszcze
Dokładnie Lato to czas szaleństw na dworze,
dzieci w deszczu strasznie się nudzą
Ok tak nie wiadomo co w tedy robić z tymi dziećmi w domu
To się jeszcze wszystko może zmienić…
Skoro przez większość roku szaro i zimno, to chociaż latem powinno być ciepło i słonecznie. dzieci mają w końcu czas na zabawę, a nie siedzenie w domu przez deszcz
Niech już będzie to słońce, bo inaczej zwariować można
A u nas wczoraj była burza a później zrobiło się tak duszno że nie dało się oddychać. Nagle 27 stopni i ta woda parowała jak w saunie dosłownie. Wyszłam z małymnl na 15 minut i jemu nawet pot się z czoła lał
To już grube przegięcie, po burzy zawsze było bardzo przyjemnie na dworze
