Jaki proszek lub płyn do prania.?

A to jakos dziwnie trafilas , ja zawsze biore tylko czosnkowy sos i odrazu mówię, ze chce lagodnego :grin:
Wiesz , ze nigdy nie jadlam u nich kurczaka z rozna :face_with_peeking_eye:
Ja uwielbiam u nich promocje , bo to naprawde sa obnizki cen a nie tak jak u nas 30 groszy :rofl:

Ja mówiłam że bym chciała sos czosnkowy to oni mi czosnek przynieśli w osobnym naczyniu i taki w oleju i mega mocny :sweat_smile: a na kebabie był polany inny też biały :sweat_smile: a my jedliśmy dlatego, że zawsze jak w trasie to na szybko na kurczaka poszliśmy :smiley: jakbyś kiedyś widziała że budki to polecam :smiley: a te promocje to faktycznie :face_with_hand_over_mouth:

O kurde to mega dziwnie trafiliscie :see_no_evil::see_no_evil:

A ty mieszkasz jakoś blisko Niemiec ?

Tak tak , bardzo blisko

No dlatego jak mówisz , że są lepsze to dam im kiedyś drugą szansę w innym miejscu :smiley:

Koniecznie, ja bylam dzis w niemczech , ale mega na szybko i w sumie tylko w rossku po deserki :see_no_evil: nawet nie bylo czasu zeby chociaz do kauflanda skoczyc :sweat_smile: ale oczywoscie mislam isc po deserki , a wrocilam z zabawka , deserkami , ciasteczkami dla malej , biszkoptami i czyms dziwnym z miodem co musze najpierw dobrze obczaic , cos ala ciasteczka na mleku rozdrobnione z dodatkiem miodu :thinking:

Jeju , też chciałabym mieć tak blisko :face_with_hand_over_mouth:

Sa plusy i minusy :grin: plusy to oczyswoscie sklepy i mozliwosc pracy jako pracownik transgraniczny , minusy to wieczne korki , brak jakichkolwiek atrakcji w naszym miejscie (bo wsyztsko pod niemca) wysokie ceny nieruchomosci i wynajmu i w ogole drogo tu wszytsko mamy :face_with_peeking_eye:

No w sumie masz rację, nieraz są takie korki przy granicy to szok , no i właśnie te ceny dla Niemca

A najsmiejszniejsze jest to , ze jak oni przyjezdzaja do nas to mowia po niemiecku , nawet dzien dobry , kiedy wchodza do sklepu . Jak sie idzie do nich to trzeba po niemiecku :woman_shrugging: smieszne to takie
Ja nie mam z tym problemu , bo rozumiem o co chodzi . To nasze miasto jest bardziej zalezne od nich niz oni od nas , ale jest masa ludzi , szczegolnie przejezdnych ktorych to w jakis sposob “burzy”

No ja nieraz się wlasnie z tym spotkałam i dla mnie to było też dziwne bo jednak jak byłam u nich przy granicy w sklepie to nie mówiłam po polsku tylko w ich języku i u nich nie ma przy granicy polskich sklepów jak u nas po niemiecku i dla Niemca

To sie chyha nigdy nie zmieni . Pozostaje sie tylko z tym po ludzku pogodzic .

Masakra , no nic nie zrobimy . Ale tam u was to chyba najgorsze są Poniedziałki na granicy ?

Poniedzialki , piatki i niedziele
Poniedzialki bo ludzie do pracy , plus ciezarowki ruszaja
Piatki bo zazwyczaj wracaja z pracy (Ci ktorzy mieszkaja za granica a wracaja do domu na weekendy)
Niedziele bo wyjezdzaja na tydzien do pracy
Soboty tez sa ciezkie , bo niemcy przyjezdzaja na zakupy :sweat_smile:

To jednak cały tydzień ciężki :speak_no_evil::see_no_evil::see_no_evil:

Hahah dokladnie :rofl::sweat_smile: nie ma tu lekko , zawsze kolejki na pol sklepu w marketach

I pewnie więcej Niemca jak Polaka :face_with_hand_over_mouth::see_no_evil:

Natürlich :rofl::rofl::rofl: ale tak jak mowie ma to swoje plusy i minusy

A Ty znasz dzięki temu dobrze Niemiecki ? :face_with_hand_over_mouth: