Dla mnie każde skupisko ludzi to była tragedia na początku. A najgorsze były papierosy, ile razy zastanawiałam się czy by nie zmienić trasy, bo ktoś przede mną palił na chodniku ![]()
Rena A tak to była katastrofa niestety też ale u mnie perfumy i inne zapachu też robiły swoje że od razu na pawia mnie Bralo
Mi zapach papierosów przeszkadzał w ciąży bardzo , teraz nie wiele się zmieniło ale też mi przeszkadza bo ludzie nie zdają sobie sprawy że ten smród jak ktoś Wacha to gorsze niż jakby sam zapalił . Ostatnio byliśmy na wycieczce pociągiem i w drodze powrotnej wsiadł mężczyzna i tak od niego śmierdziało że myślałam że nie wytrzymam i chuchał mi do tego na dziecko . Wydaje mi się że ludzie nie mają w ogóle wyobraźni
Niestety papierosy to dla mnie jakaś plaga, bardzo nie lubie jak ktoś z otoczenia pali i tym bardziej od kogoś śmierdzi . Z mojego otoczenia teściu pali i niby jak ja jestem w ciązy wychodzi do innego pomieszczenia ale jak wraca to zapach razem z nim . Nie wyobrażam sobie żeby moje maluszki miały to wdychać .
Ja polecam bio oil
No tego niestety nie da się uniknąć w zasadzie wszyscy jesteśmy biernymi palaczami i to jest też podobno dużo gorsze . Kiedyś było nawet kobieta miała czarne płuca i zmiany złośliwe na nich i lekarz do niej że musi przestać palić w tv opowiadała o swojej historii w każdym razie ona do lekarza że nie pali…
Marta może będziesz musiała delikatnie zasugerować ja pamiętam że postawiłam sprawę jasno że nie ma palenia a jak siostra zapaliła to nie pozwoliłam jej brać syna na ręce aż się nauczyła i nie pali. Ja rozumiem że to uzależnia i tego nie czuć bo sama palilam jednak tak malutkie dzieci co dopiero przyszły na świat nie powinno się truć tym gow. . …
Niestety bierne palenie to koszmar. Pamiętam jak mój ojciec palił. Co z tego, że wychodził, jak wracał i tak miało się wrażenie, że palił w tym samym pomieszczeniu. Teraz już takiego problemu nie będzie, ale nie wyobrażam sobie, aby moje maleństwo musiało to wdychać. Mi jest ciężko (nawet nie w ciąży, gdy byłam wyczulona), ale ogólnie jak ktoś w autobusie usiądzie obok taki napalony, a co dopiero takie maleństwo czuje. Tylko właśnie np. teściowi to trochę ciężko to zasugerować, bo palenie rzucić ciężko, a pół godziny wietrzyć się po to się skończy tym, że zaraz będzie pora na kolejnego papieroska.
My to odczuwamy a co dopiero takie maleństwo . Niestety uważam , ze lepiej jakby miał się trochę podąsać niżeli truc dziecko . Mój tez kiedys palił co prawda e-papierosa mówił , ze niby to nie truje itd , ale jak wracałam od niego z weekendu to czulam sie strasznie zamulona i ogromny bol głowy całe szczęscie po ciezkich dyskusjach i moich naciskach on to świnstwo rzucił całe szczescie ze juz w ciazy nie musiałam tego wdychac
Właśnie te e-papierosy to też dla mnie śmierdząca sprawa. Najgorsze, że ze zwykłym papierosem to wiadomo, że trzeba wyjść, a te e-papierosy to palą wszędzie. Nikotyny może i nie ma, ale podgrzewanie tych wszystkich substancji do ogromnych temperatur na pewno zdrowe nie jest, a może jeszcze gorsze.
Rena właśnie te epapierosy mają nikotyne ale nie mają substancji smolistych które są w normalnych papierosach. Co nie zmienia faktu że to też nie jest zdrowe
Olej ze słodkich migdałów z polecenia. Narazie zero rozstępów, ale do porodu jeszcze brakuje mi 2mce, więc nigdy nic nie wiadomo.
U mnie pomaga serum perfecta mama+
Jedynie problem u mnie z systematycznym stosowaniem dlatego ciągle się pojawiają…
Ja niestety też systematycznie nie stosowałam żadnego kremu. Nie użyłam nawet 1/3 dużego bio oil i rozstępow zero nawet w połogu ale piłam dużo wody więc nawodnilam skórę od środka.
Marta dużo zależy od genetyki tzn predyspozycji jakie się gdzieś tam ma zakodowane w genach.
Ja staram się używać z dwa razy dziennie jakichś specyfików. Istotne jest nawilżanie a nie koniecznie najdroższe preparaty. Co prawda skłonności genetyczne są też ważne jak i nie najważniejsze. Siostra nie ma po ciąży, więc i ja liczę, że nic się mi nie pojawi. Fanką wody też jestem, więc nie zaszkodzi a może pomóc.
Rena to na pewno bo jednak też wpływ mają inne czynniki niż geny u mnie rozstępów by nie było gdyby nie zastrzyki z heparyna w brzuch największą dawka i jeszcze do tego 2 razy dziennie po nich pojawiły się rozstępy:/
Ja systematycznie smarowalam ciało oliwką, bardzo dużo butelek zużyłam. Piłam bardzo dużo wody.
Aiisa ja także brałam od początku ciąży zastrzyki z heparyna, ale rozstepa nie mam nigdzie ani jednego
Darulka to co innego
I pewnie mała dawkę miałaś bo to była taka dawka zapobiegawcza ja nie miałam w ciąży zastrzykow po ciąży ani jednego rozstepu i po porodzie też nic aż okazało się że mam zakrzepice I musiałam brać potężne dawki zastrzykow bo ta największa dostępna u nas I to dwa razy dziennie i po nich mi się zrobiły.
Aisa jaką dawkę heparyny brałaś w ciąży?
Ja zaczynałam od 0,4 skończyłam na 0,6. Teraz po porodzie dostałam jeszcze receptę na 1op czyli 10szt. Wydaje mi się że w połogu powinnam brać trochę dłużej. Pamiętacie może jak długo przyjmowalyscie heparynę po porodzie?