Oh ja to mam dużo pasji. Uwielbiam robótki ręczne, lubię coś robić w mieszkaniu tzn dekorować ale sama wykonując rzeczy. Lubię odnawiać stare meble w szczególności krzesła. Przerobiłam w ciąży stary tv na kocie legowisko hihi. Szyję i firanki, zazdrostki itp i czasem przerabiam ubrania. Lubię wykonywać graficzne rzeczy typu zaproszenia np. lubie wykonywac obrazy z mchu i roślin stabilizowanych. Do takich rzeczy mam cierpliwość, to mnie odpręża. Lubię też tak jak Ty piec ale torty.
Jakie macie hobby?
Potrzebuje „mieć coś swojego”, aby oderwać trochę myśli od dziecięcych tematów, a wyjścia na mani czy na masaże nie do końca mnie odprężają. Szukam pomysłu I inspiracjii
Swego czasu wkręciłam się w cukiernictwo, ale bardziej od pieczenia lubię jeść :/ więc było to trochę zgubne...
Ooo ja też uwielbiam robótki ręczne. Zaczynając od kwiatków z krepiny przez torciki i bukieciki ze słodyczy, skarpetek czy czego tam sobie kto zamarzy kończąc na dekorowaniu tortów bądź dekoracje na różne imprezy ale niestety nie mam na to czasu. Czasami coś uda mi się zrobić ale żadko. Tez mnie to bardzo odpręża
Moje hobby od zawsze to książki , wszelkie obyczajowe, psychologiczne. I o dziwo sprzątanie. Relaksuje mnie porządkowanie:)
Ja kovham kwiaty
Ja niestety nie mam czasu na hobby , mam dwojk synów 10i 5lat i pół dnia zajmuje mi odwożenie i przywożę IE starszego z szkoły , młodszego z przedszkola a jest tylko do 12:30 to muszę w tym czasie ogarnac dom i ugotować obiad , potem jeżdżę 3razy w tyg z młodszym na zajęcia z neurologopeda i tyflopedagogiem, co miesiąc mam ciągle gdzieś kontrolę w szpitalu bo synek jest po leczeniu onkologicznym , muszę odrabiać i uczyć starszego synka , potem znów pranie , sprzątnie i tak mi schodzi do wieczora potem kolacja , kapanie , szykowanie ubrań na następny dzień i tak mi schodzi , inne jeszcze codzienne czynności pranie i trochę zabawy z dziećmi i tak mija mi cały dzień , mąż za granicą przyjeżdża co dwa tygodnie na 3dni o tyle co jest i ta cały czas czas jestem sama z dziećmi więc nawet nie miałabym jak wyjść bo czy zakupy czy coś załatwić muszę jeździć z młodszym czasem jak jadę gdzieś na dłużej to też muszę zabrać starszego. I niestety brak czasu na jakiekolwiek hobby niestety.
Ewa to faktycznie nie masz łatwo, a masz kogoś blisko kto może ci ewentualnie pomóc?
Ja teraz czuję że nie mam czasu na hobby. Kiedyś lubiłam szydełkować . Teraz po prostu jak sobie pomyślę że zaraz będę musiała przerwać to mi się po prostu nie chce. Tak samo mam z czytaniem . Kurde , można powiedzieć niestety że przez dziecko trochę nie chce mi się mieć hobby
MamaEm mieszka obok szwagierka z teściową czasem mi zostali z synkiem ale szwagierka cały czas pracuje, czasem teściowa mi zostanie ale tak ma dwie godziny max jak jadę na zakupy na dłużej byłoby ciężko bo widać że jej się nie chce a to dop tutaj mieszkam od 2 lat wczensiej 10lat mieszkałam w bloku na 3pietrze bez windy i nikogo nie miałam w pobliżu i też dałam radę , nie mam wyjścia.
Ewa to faktycznie nie masz łatwo. Teściowej się nie chce z kad ja to znam ehhh no cóż trzeba sobie samemu radzić. Dzieci coraz większe więc będzie coraz lepiej
Annnna wow, jesteś kobietą wiwlu pasji. Podziwiam za znalezienie czasu na to wszystko.
Książki tez kocham, ale obecnie nie mam czasu na nie. Lubię romanse i literature faktu, ale Lubię przeczytać je od razu lub max 2 dni. Przy moim niemowlaku tego sie nie da. Zarówno w nocy jak jak I w dzień totalna mamoza. potrzebuję czegoś dla siebie.
Kochana czas to ciężko powiedzieć przy niemowlaku ale ja jestem nocny marek, mało śpię. Po za tym często robię coś z małą w pozycji pół siedzącej lub gdy mała jest obok na macie. Czasem w weekend. Raczej mówiłam co lubię robić przed porodem taka prawda ze z dzieckiem jednak trudniej. Od czasu porodu tak naprawdę to jedynie poszukam kilka rzeczy, zazdrostki do kuchni, ogarnialam graficzne rzeczy na komputerze i organizowałam dekoracje na chrzest dla córki. Reszta to jednak przed porodem lub w czasie ciąży ;)
Ewa1989 to faktycznie masz mega ciężko i bardzo Cię podziwiam ❤️💪
Annna super pasje! Podziwiam :)
Ewa - dzielna z Ciebie babka! Bardzo! Ściskam i wytrwałości w tym wszystkim :*
Ja sama jak mam czas to czytam. Lubię książki o tematyce Auschwitz. Ale inne też pochłaniam :)
Ja to lubilam i lubie czytac ksiazki ale teraz nie mam na to czasu muszę poczekac jak maluchy podrosna
ja lubię gotować
Pomimo ze ma się hobby to ostatnio przy dzieciach możliwość ich wykonywania to poziom zero 😂
Ewa! podziwiam Cię. Szkoda, że teściowej się nie chce zająć dzieciakami, bo np moi mają jedną wnuczkę i nawet jakby byli zmęczeni to nie wyobrażają sobie żeby się nią nie zająć i sami pytają.
Ewa mam bardzo podobnie.. brak czasu na hobby.. obok mieszka szwagierka i teściowa, która niechętnie zajmuje się dziećmi. W sumie z tego powodu prosimy o opiekę w ostateczności.. we środę kiedy pojechałam po pracy z młodszym synem do lekarza.. mąż wysłał zdjęcie syna zakatarzonego które dostałam ze zlobka to powiedziała, że z zielonym katarem dziecko nie zaraża i może chodzić do zlobka.. Za to wieczorem okaże się czy moze zostać z synem kiedy będzie wiedziała czy nie będzie musiała pilnować dzieci córki.. jej syna codziennie odbierają ze szkoły i pilnują aż rodzice wrócą z pracy.. Ja nie mam czasu żeby odpocząć, a co mówić na hobby ;) chociaż moim hobby jest ogród ale to na miejscu ;)
Oj tam czasem nawet jak się ma rodzinę blisko to nie ma na kogo liczyć..ja mam szwagierkę ale poszła teraz do pracy więc czasem nawet mnie poprosi żebym odebrała jej córkę a oni to raczej nie wezmą mi nikogo jedynie wzięliby syna starszego lat 10 bo młodszego nigdy nie zaproponowało nawet jak jechałam z starszym synkiem a młodszy był przeziębioby to się dziwili że jadę a nie samo zaproponowali. A teściowa przychodzi do mnie prawie codziennie i siedzi czasem po 2/4godziny kiedy ja gotuję objad i czasem lubi się wtrącić co ja wyrzucam kurom, czemu mój syn nie je skórek z Chleba a że jak nie je to żebym ja nie dawała to kurom tylko jadła po nim bo szkoda i wiele takich rzeczy. No lekko nie mam mąż za granicą a jak jest lubi sobie wypić, synek ma nowotwór ale na szczęście 3lata mamy czysto a z wszystkim radzę sobie sama nawet do szpitala jeżdżę sama z synkiem autobusami jak nie mam z kim bo ja się boje jeździć tyle autem i czasem się zastanwiam jak ja sobie poradze z 3dzieckiem ale mąża wzoasc 4mc tacierzyńsko i mówi że będzie szukał pracy już na miejscu nie za granicą.
Oj podziwiam jak dajesz radę jeździć z dziećmi autobusami. Ja wszędzie jeżdżę sama z dziećmi ale samochodem więc duża wygoda.. chociaż w kwietniu uprzedziłam męża, że pojedzie ze mną do szpitala na wizytę z dziećmi bo 2 nie ogarnę.. młodszy to taki urwis i buntownik.. przeciwieństwo starszego..