Nie no mysle ze jak instalacja w domu nie jakas sprzed wojenna to chyba bezpiecznie? Choicaz nie powiem gazu się boję i czadu i czujnik zamontowałam zeby spac spokojnie bardziej mam w tym ierunku schizę
moja ma tylko takie lampeczki z pepco kółeczka na baterie włączone i usypia bez problemu:p
No tak czajnik, mikrofalówka są w prądzie ale nie chodzą a jednak ten podgrzewacz jest włączony. U mnie też całą noc świeci się lampka w kontakcie żebym malucha widziała ale jakoś wydaje mi się ona bezpieczniejsza od takiego podgrzewacza.
Mama roz a czym ogrzewasz dom ? Wcale ci się jie dziwie to taki cichy zabójca;(
ANiss no tak ,ale one nie działają tylko są podłączone, a jednak podgrzewacz pracuje - działa. No wiadomo jedni się nie boją ja już bym schizowała :D ale ja taki typ
Myślę ze nic by się nie stało
no pewnie nie, ale kto wie :) chociaż on tak skonstruowany by tak działać, więc powinno być bezpiecznie
Mazia ja też bym chyba bała się go zostawić na noc...
równie dobrze to schizować można też na włączoną lodówkę heh.. wszędzie się może spięcie zrobić czy coś..
Masz rację wszystko może zrobić spięcie
Gazem ziemnym więc czujnik jest i lepiej się śpi
moze macie racje;)
co do gazu ziemnego teraz chyba najbardziej optymalne zródło ciepła?
Aniss teraz to wszystko kosztuje podobnie... tyle , że przy węglu czy ekogroszku musisz się narobić, a tu masz bezobługowe;p
no edynie co jak gaz zakrecą;) chociaz z tym to predzej prąd wysiada i sa probl;emy z dostarczeniem prady jak jest burza czy silny wiatr nizeli chyba gaz?
o tym, że gazu może braknąć słyszałam niejednokrotniie
Mój kuzyn już załatwił z leśniczym jakiś czas temu i zbierał drewno do kominka bo jak powiedział mężowi, szykuje się na wojnę energetyczną.
A spotkałyście się ze zbiornikiem na gaz w ziemi? Mąż kiedyś rozważał, niby gaz tańszy wtedy tylko trzeba pamiętać o napełnianiu zbiornika. Mnie to jakoś nie przekonuje.
Zawsze jakies zabezpieczenie powiem wam ze to przerażające trochę jak zima mróz a tu ogrzewania brak ? Zwłaszcza jak sa starsi ludzie czy malutkie dzieci
dobrze, że nie mamy w nowym domu gazu.. ale z drugiej strony prąd tez do góry.. ale jego przynajmniej nie braknie.
MałaZołza słyszałam o tym zakopywaniu zbiornika, ale jakoś szybko wybiłam to mężowi z głowy:D
AgataAr no właśnie ponoć może braknąć ;/ mój mąż jakieś czarne scenariusze czytał, że ponoć może być tak, że braknie