Kaszka na noc

Wyspana, wypoczęta mama to szczęśliwa mama. A szczęśliwa mama, to szczęśliwe dziecko. Wiadomo że najlepiej byłoby stosować się do wszystkich zasad, ale doba jest za krótka na to. Dlatego często lepiej ratować się tak jak możemy. Jeżeli kaszka podana butelką u was się sprawdza to czemu nie.

Również podawałam kaszkę w butelce. Później jak córka była starsza to wtedy w miseczce łyżeczką. Nie przejmowałam się "ogólnymi zasadami", dostosowałam to do dziecka.

Zasady zasadami, a życie życiem.  Czasem dla komfortu swojego i dziecka warto zasady złamać.

O tak zasady zasadami ale nie dajmy się zwariować 

Raz na jakiś czas nie zaszkodzić trzeba wszędzie umiar zachować 

Mój je kaszkę łyżeczką na kolację, ale nie zawsze. Nie śpi po tym dłużej. Z butelki nie chce ruszyć.

 

Myślę, że istotne jest tutaj zadbane o higienę jamy ustnej przed snem. Jeśli je najpierw kaszkę z butelki, a po tym myjesz mu ząbki ( o ile takowe ma) lub przecierasz dziąsła wacikiem to uważam, że nie ma się czym martwić. Po prostu chodzi o minimalizowanie ryzyka próchnicy po kontakcie z butelką. 

Mój syn kaszkę pije wyłącznie z butelki ;) podobnie jak kiedyś starszy syn

Mój zazwyczaj usypiania przy butelce więc nie myję mu ząbków bo go po prostu obudzę. Myję rano jak wstanie 

Rzeczywiście podawanie mleka czy kaszki w butelce tuż przed snem może skończyć się próchnicą, ale niektóre dzieci nie potrafią usnąć inaczej niż przy butli a mycie zębów je rozbudza. Najlepiej dążyć do tego, żeby zęby przed snem były umyte, ale w praktyce nie zawsze to wychodzi.

Nie podawałam jeszcze kaszki w butelce, nawet nie wiedziałam że tak się da. My zawsze łyżeczka nawet jak Laura miała 4 mc . Wiadomo nie zjadła wszystkiego. Chyba przy tym po prostu dobrze się bawiła 

Lea&Leo dokładnie.  U nas przed  s em musi być  mleko.  Wiwc jest  problem.

Może z czasem uda się odstawić butle i dziecko nauczy się zasypiać bez niej. 

Pewnie z czasem da się butlę odstawić ale na razie tak jest łatwiej;)

Napewno wkoncu przyjdzie ten magiczny czas

Prędzej czy później to musi nastąpić. Dziecko nie będzie przecież piło z butli do osiemnastki :D

Lea ta żartem to przy osiemnastce wchodzi w grę inna butla, która też pomaga zasnąć haha 

A wracając do tematu to u nas kaszka wchodzi łyżeczką lub czasem z butelki ze słomką ale mała jeszcze nam tak nie zasnęła prędzej przy piciu wody np podczas jazdy samochodem

Tak z biegiem lat znaczenie słowa butla się zmienia.

 

A co do tej z mlekiem i na nią przyjdzie czas żeby w końcu schować.

No więc ja się nie przejmuje tym. Chce to pije, jak będzie to robił za długo to coś się pomyśli:)

Oczywiście że trzeba z głową oduczać ale przestrzegam przed próchnicą . U nas było tak że córka miała dwa lata i jescze piła na noc mleko . Tylko popełnialiśmy taki błąd że mycie zębów a potem w łóżku butla . Córka miała sporą próchnicę i dentystka mówiła że to typowy obiad próchnicy butelkowej tak więc jak ją w wieku dwóch lat zabraliśmy do dentysty na przegląd i dowiedzieliśmy się że kiepsko z ząbkami to zmieniliśmy kolejność . Butla jescze zanim córka się położyła z potem chwilę odczekać, mycie zębów i do łóżka. Rytuał zasypiania przy butli zmienił się w tytuła czytsnis bajeczek. Na początku córka trochę strajkowała ane to naprawdę nie było jakieś straszne. Staraliśmy się po prostu tłumaczyć mądrze że chodzi o ząbki żeby były zdrowe i było okej bardzo szybko blok tej zmianie rytuałów córka nie chciała już pić mleka na noc w ogóle zamieniając na butelkę wody którą zawsze bierze sobie do sypialni po dziś dzień i często budzi się w nocy żeby się napić . Dziwnie że że przy tym piciu wody tak łatwo poszło nam też odpampersowabie nocne bo po prostu z dnia na dzień jak widziałam że nie siła to zaryzykowałam i zdjęłam papresa . Byls tylko może jedna wpadka ale to raczej wynikało że stresu bo była wtedy adaptacja w przedszkolu i naspetnego dnia miała iść sama już i wtedy się posiksła

Oj tak to napewno ze stresu takie wpadni nie raz sie zdarzaja i pewnie jeszcze sie pojawia ale intak super ze tak fajnie jej poszlo i odpampersowanie i oduczenie od butelki