Madzia my trochę dłużej bo jak jesteśmy w kuchni np to dzieli nas jeszcze jedno pomieszczenie to nie czuć:P
Też zawsze z rana wietrze sypialnie no później to powietrze jest już kiepskiej jakości, pod wieczór to już smog czuć
Roznaet robie tak samo. Wypracowałam sobie system ze jak rano wstajemy przebiorę nakarmie mala przenosimy się do kuchni mala na mate ja jem śniadanie a sypialnia się wietrzy
U mnie wietrzenie to non stop rano jak wstaniemy w ciągu dnia z 2 razy po pół godzinu przed snem tak samo. Wiecznie czuje zaduch w domu to mnie mają dosyć bo zima a ja takie wietrzenia urządzam
ja tez lubie jak jest chłodniej i świezej w domu czesto wietrze ...ale ja mam okna dachowe i jak jest sezon grzewczy to ciezko wycyrklować kiedy otworzyć bo wszystko z komina ciśnie do domu...no jak dla mnie nie trzeba tyle palić wolałabym tylko lekko na noc a w dzien nie no ale teście nie pozwalają i w sumie piec pali sie cały czas...a jedynie w trzech pokojach mam regulacje temp
MamaRóża powinni ci być wdzięczni a nie:D
U mnie w mieszkaniu są nawietrzniki na oknach więc i tak wpada powietrze więc wietrzenie to tak na 10-15 min zwłaszcza zimą
u mnie też lubie okno uchylić i jak jest ta wieksza cyrkulacja powietrza;) gorzej jak pada wtedy to taką wilgoś sie czuje;(
Pamiętam jak się stresowałam przed "werandowaniem" grudzień dziecko ubrane opatulone milionem warst żeby otworzyć okno na 15 min ...
wyderka ale czym sie stresowałaś??? ja czesto dawałam na balkon
Przy pierwszym dziexku to i ja mialam stresa ;) zeby nie zawialo zeby nie zmarzla ;)
ja to stresu nie miałam, a dziecko zimowe. Bardziej sie stresowałam, że jej za ciepło i mi się zgrzeje
Ja też nie otwieram okna jak dziecko jest w pokoju :P
Zauważyłam, że nawet jak otworze okno i pada deszcz to wilgotność w pomieszczeniu gwałtownie spada więc to tylko takie odczucie
Oj to ja szalalam ;) az mnie pediatra opiep. ;) bo mialam wrazenie jedna wastrwa wiecej plus koc ;)
Potem sie nauczylam ;)
Doniwe moja córka jest wczesniakiem i bardzo stresowałam się tym żeby jej nie przewiać bo każda infekcja mogła skończyć się powrotem do szpitala ...
Wyderka ja pewnie też bym się stresowała, więc wcale ci się nie dziwię...
Dokladnie u mnie O czSie urodzone ma 2 Tygodnie powinnismy cos zaczac dzialac w Kierunku spacerow a nie bardzo mam checi!
Teraz taka pogoda, że ciężko się zmobilizować do spacerów a po porodzie też nie jest łatwo
u nas pierwsze spacery były mocno opóżnione;) bo jak wyszłyśmy po przeszło tygodniu to troche odczekałam a pózniej już dzieciaczki na kwarantannie 3 tygodnie były.
mamaRóża to wszytsko przez taką pogodę, i wcale się nie dziwię, bo mi też ciężko się zebrać, dzisiaj chciałam i zaczął deszcz padać;/