Katar u 3 miesięcznego dziecka

U maluchów czasem się wydaje że mają katar i „charczą” jakby miały gluta w krtani ale to na początku jest normalne. Po prostu zakraplaj mu np solą fizjologiczną a następnie odciągaj aspiratorem

Ja się w szpitalu przestraszyłam tego charczenia . Nie wiedziałam , że noworodki tak potrafią robić i wezwałam położną , bo myślałam że coś się jej dzieje .

Ja się przestraszyłam w szpitalu że często kicha, też nie wiedziałam że to normalne

Ja przy pierwszym dziecku tez :joy::joy: a ona do mnie, że odksztusza sobie wody płodowe jeszcze :sweat_smile:

To ja to nagrywałam i do pediatry nosiłam :face_with_peeking_eye: i właśnie mnie uspokajała że tak jest

Też tak właśnie usłyszałam , że to wody płodowe . A byłam nieświadoma i nawet nie było tego na szkole rodzenia . Dopiero po czasie do mnie doszło , że niby się chodziło na tą szkołę ale jak przyszło co do czego to tyle jest rzeczy , których się nie wie przy takim noworodku .

Aż mi jest czasem kogoś pytać co i jak wtedy i wtedy mimo że dużo czytałam i o dziecku i o lekach dla niego to po porodzie mam tak pustą głowę :face_with_peeking_eye: że dosłownie nie wiem nic

Ja też chodziła i też o tym nie mówili i to jest dziwne że o tym nie mowa a mówią czasem mniej istotne rzeczy ….a to ważne i niepokojące jednak i człowiek się stresuje

Nie bój się pytać , no co ty . Po porodzie to po pierwsze przechodzimy połóg i nie jest to łatwe , po drugie wszystkim się przejmujemy . Każdą kropeczką na ciele . Ja to normalnie głupiałam , palce u stóp wyginała to myślałam że coś nie tak , z ucha zaśmierdziało to myślałam że jakieś zapalenie, no co chwilę coś . Ale tak jest jak ma się pierwszy raz noworodka .
@Mamuska357 to prawda , razem z mężem stwierdziliśmy że było wiele nieprzydatnych rzeczy , a te najbardziej podstawowe i ważne zostały pominięte . I niby jakieś błachostki ale jeśli tego ktoś nam nie powie to później się martwimy nie potrzebnie .

2 polubienia

Ja wykupiłam sobie rozszerzoną szkołę rodzenia online żeby mieć na po porodzie dostęp właśnie w razie co, ale jak miałam jakieś wątpliwości to nic tam nie było na ten temat :see_no_evil: powinny być też zagadnienia na niemowlaki a nie tylko na okres noworodka

Ja się śmiałam ostatnio z przyjaciółką, że szkoły powinny otwierać świeże mamy , które akurat wszystko przechodziły i mają pełną głowę .

2 polubienia

Do takiej bym poszła najchętniej :sweat_smile: przy drugim na pewno już nie pójdę na szkołę :laughing:

Albo przynajmniej powinni brać jedną na jakieś wykłady by dala praktyczne rady :laughing:

1 polubienie

Oo dobry pomysł , bo w sumie u nas położna, która założyła szkołę ma dorosłe dzieci , a położne z którymi były wykłady to same młodziutkie i bez dzieci jeszcze .
@karolina27034 jak kiedyś się zdecyduje na drugie to na pewno już nie pójdę . Wystarczy już aktualne doświadczenie :rofl:

2 polubienia

Moja siostra mając dwóch chłopców poszła potem na szkołę rodzenia jak się okazało że trzecia będzie dziewczynka, żeby się nauczyć różnic w pielęgnacji itp :face_with_hand_over_mouth:

U nas też były takie co już miały dorosłe dzieci to już nie pamiętają :rofl:

Widziałam , że fajną szkołę rodzenia ma zaufaj położnej , później żałowałam że sobie nie wzięłam tego

To ja właśnie tą mam

Oo i co ? Jesteś zadowolona? :smiling_face:

Tak na 80% :grin: na pewno widzę różnicę między podstawową wersją a premium.