Tupet czy brak wiedzy.. nic nie tłumaczy nikogo tak naprawdę. A my mamy musimy zacząć stawiać granicę. Chodzi o bezpieczeństwo naszych skarbeczkow
do mnie teściowie przyjechali dopiero po 3 tygodniach...
Było to miła niespodzianka jednak ze wzgledu na syna wolałabym nie robić takich większych spotkań rodzinnych 2 -3tyg po wyjściu ze szpitala z noworodkiem. Tym bardziej kiedy wspomnę noc nieprzespana ..
Myślę że też dużo zależy od pory roku, bo jeśli wokół krąży wiele chorób gryp tak jak teraz to nie chciałabym aby ktoś mnie odwiedził, bo wiadomo naraża nas ale i dziecko
Urodziłam w połowie grudnia. Byliśmy dłużej w szpitalu z powodu zapalenia płuc. Pierwsze odwiedziny nastąpiły w sumie po pierwszym tygodniu stycznia I była to moja przyjaciółka. Przy niej nie wstydziłam się biegać w koszuli do karmienia itp. Myślę, że to zależy od tego kto ma nas odwiedzić. Inaczej rodzice czy mama bo wiadomo przy niej też raczej się nie krępujemy
To też racja zależy kto przychodzi. Bo mama czy tata to coś innego niż znajomi. U mnie mama była prawie codziennie i cieszyłam się z tego bo mogłam się iść normalnie wykąpać na spokojnie
Zgadzam się z tym że dużo zależy od pory roku, w sezonie jesienno zimowym dużo więcej osób ma katarki i łatwiej się zarazić niż w lecie
kiedy jest dobry czas na odwiedziny ? wtedy kiedy nowa mama i tatata tego chca. moze to byc godzine po porodzie a moze byc miesiac. wazne zeby to uszanowac