To ja z tych oporniejszych... ani balonik ani oksytocyna.
Gratulacje, zdrówka dla Was ;)
Ja to w ogóle nie ogarniam planowania a systematyczność i punktualność u mnie leży. I już pozbyłam się nadzieji, że jeszcze się w życiu ogarnę:D
Dziękuję wam bardzo ☺️🥰
Gratulacje! Cudownie, że już jesteście razem :)))
Dużo, dużo zdrówka i wszystkiego co najlepsze dla Was <3
❤️❤️❤️
jej zawsze sie wzruszam jk ktoras z mam na forum urodzi :)
Anoosk oj tak to zawsze było takie mega wzruszające bo jak się z kimś pisało tyle czasu to potem się oczekuje razem z nią :) zresztą wiele osób z tego miejsca mam gdzieś na IG i takie osoby są jeszcze bliższe :)
Gratuluję K222 i życzę dużo zdrówka :)
Dokładnie mazia, święta racja :)
Fajnie, że można się tak dzielić swoim szczęściem 🙂
Z tego co zdążyłam zauważyć to teraz rodzi xxyyzz chyba,że któraś z Was szybciej się wypakuje ?
Tutaj można dzielić się szczęściem jak i trudnościami;)
Femka oj tak ! ale co najważniejsze zawsze to wsparcie sie uzyskiwało , ja jak dziś pamiętam jak się bałam tu napisać, że odstawiłam kp bo nie dawałam rady. Bałam się opinii innych, a uzyskałam zrozumienie :)
Tak jak kiedyś się odbywała dyskusja w którymś wątku- ważne że tutaj jest wsparcie i zrozumienie. Bo niestety w wielu grupach na fb leje się hejt...
Na fb właśnie różnie to bywa, ja byłam w poprzedniej ciąży na fb na forum i faktycznie czasem dziewczyny ostro krytykowały inne . Tam aż takie anonimowe jak tu nie były , a jednak ten hejt był częsty gdzie można by było się wydawać, że będzie większy gdy jest się anonimowym
kobieta kobiecie wilkiem... ni rozumiem dlaczego my kobiety potrafimy sie glowieni tylko krytykowac ;/
No nic nie poradzimy.
Po prostu starajmy się być wyrozumiałe i pomagać sobie wzajemnie.
Ja hejtu nie rozumiem. Nie mam nic do powiedzenia to nie mowie. Nie potrafię doradzić- się nie wypowiadam. Nie pasuje mi coś-.MI nie pasuje, innym może tak woec to nie moja sprawa.
no niestety tak właśnie jest , że najgorsze dla kobiet bywają inne kobiety. Moja siostra leżała w szpitalu i gówniara 10 lat młodsza miała problem, że moja siostra dmucha nos. Według niej była niewychowana bo miała wychodzić z sali bo ją to obrzydza... moja siostra ciąża zagrożona, wstawać mogła jedynie na siku ,a tak przymus by leżeć miała tak uprzykrzone życie przez małolatę, że musiała się przynieść do innej sali . Na całe szczęście było miejsce, ale jej mąż powiedział, że albo znajdą miejsce, albo przenosi ja do innego szpitala
mazia :O lol jescze w szpitalu... ja sie stram byc bardzo wyrozumiala w takich przypadkach, wiadomo kazdy ma swoje granice ale o dmuchanie nosa robic problem ... zendada
To już przesada ale dobrze , że przenieśli siostrę..
no ja myślałam, że padnę jak usłyszałam jakie te małolata ma problemy bo to była dla nas małolata ponad 10 lat młodsza, dla mnie chyba z 15 :D
no zdarzają się problematyczni ludzi,jak trafisz na sali na patologię to potem są takie problemy. Ja też z taką byłam kiedyś na sali, ale mnie się nie czepiała na szczęście choć obok leżałam i była nabuzowana ciągle do kłótni i robienia problemów , a klneła jak szewc