Kiedy warto uczyć dziecko pić z kubka otwartego?

Drugi dzień naszego picia z niekapka i po mimo pierwszej nie udanej próbie parę tyg temu to teraz na prawdę fajnie sobie radzi

 

Patka jak już drugi dzień pije to już będzie piła  ;) super 

Paatka jak już załapała i polubiła kubeczek to już będzie piła.super

Patka widocznie potrzebowała wiechę czasu. A teraz jak załapała to będzie już pić 

Początki zawsze są trudne. Ale najważniejsze że już zaczęła 

Moja ma 18 miesięcy i zaczęliśmy już. Kupiłam jej w Pepco taki mały kubeczek płatkowy z dwoma uszkami 

Aneczka no to super jak zaczęła pic z takiego kubeczka  ;) 

Gugus dopiero uczymy się. Leje mało żeby za dużo na siebie nie wylała i jakoś się nauczyła hehe

Aneczka ważne, że jej się podoba i pije, a przy nauce każde dziecko wylewa  ;)

No wiadomo dziecko musi wszystkiego się nauczyć przychodzi czas i jest gotowe to moment załapie 

To prawda musi się jakoś nauczyć a jak nie wyleje to nie będzie wiedzieć jak to jest

Też jestem zdania że dziecko musi się nauczyć np jak coś jest gorące jak dzisiejsza zjeżdżalnia to mówię idź dotknij bo przecież afera że nie może zjechac i jak dotknął TO zrozumiał że nie da się zjechac i odpuścił 

Oczywiście, że musi samo sie nauczyć. Nie da się tak nauczyć, że niczego nie pobrudzi. Ja też daję jedzenie do rączki i kanapę mam do prania, ale on się stara i nie jego wina, że truskawkę zgnicie niechcący. Tak samo i z piciem.

U mnie z asystą ale też bardzo ładnie już pije z kubka otwartego. Prawie nic nie wylewa. Duży postęp od tego co było jak miał 6 miesięcy. Bo wtedy zaczęliśmy pierwsze próby.

 

Ważne jest żeby systematycznie próbować nowych rzeczy, nawet jeśli kilka razy się nie udało. My jak na razie nadal z 360 stopni, jak na razie nie myślalam o normalnym kubku, ale być może sprobujemy. 

Fajnie jak widać,  że dziecko chce uczyć się czegoś nowego i robi postępy  ;) duma wtedy rozpiera , ja jestem na etapie, ze moj syn powoli się uczy przewracania z pleców na brzuch i piękne to jest jak probuje ;) 

Pattmaz to bardzo dobrze  ja tak kiedyś zjechałam po gorącej zjeżdżalni... 

Ja to raz na jakiś czas podaje żeby próbowała córeczka z niego pic bo czesto chcę z mojego kubka pić to wtedy jej daje malutki co jej kupiłam i wlewam troszeczkę wody 

Gugus, ja też wspominam te pierwsze umiejętności ze wzruszeniem. Niemowlak, a taka w nim determinacja iwalka o przewrót- pamietam miny mojego syna, jak probował...

Gugus to musiało boleć :(

Pattmaz hah to mój by nie zrezygnował zjechał by parę razy pewnie aż by stwoerdzil ze parzy więc jednak nie moj z tych co muszą doświadczyć po całości.... 

 

A co do nauki picia to fajnym wstępem jest kubek 360 picie jak ze szklanki i po tym dziecie już kuma mniej więcej jak posłużyć się szklanka i przychodzi to batdziej naturalnie. 

AgaK ja mu uzupełniam taka książkę " moja pierwsze książka o mnie", myślę, że jak kiedyś do tego wrócę,  to na pewno się łezka w oku zakreci  ;) to prawda, ta determinacja małych dzieci, nigdy się nie poddają  ;) 

Myślę że na początek kubek 360 jest bardzo fajny  ;) a później są fajne kubki plastikowe, gdyby spad podczas nauki to nic się nie stanie  ;)