Kolektor pokarmu

Czy któraś z was słyszała o kolektorze pokarmu? Czy  używacie? Jakie efekty? Czytałam trochę o tym i widzę że coraz więcej mam używa żeby żadna kropelka mleka się nie zmarnowała. Postanowiłam zakupić tą magiczną buteleczkę i zobaczymy co z tego wyjdzie. Będę dawała znać jak efekty i chętnie poczytam jeśli któraś z was jest już w temacie 

Szczerze mówiąc nie słyszałam o tym, ale to działa chyba podobnie jak muszle laktacyjne. W sumie nie głupi gadżet bo faktycznie jak się karmi z jednej piersi to z drugiej wyplywa całkiem sporo mleka.. 

Osobiscie nie uzywalam. 

Nie słyszałam o czymś takim.

Ja nie sł.yszałam o czymś takim. Jednak jeżeli chodzi o to, aby nie marnwać pokarmu, to u mnie tego problemu z jego niedoborem nie ma, więc jak dla mnie niepotrzebny gadżet.

Monia nie slyszalam a jak to działa? 

Patka dokładamy buteleczkę do drugiej piersi przy karmieniu dziecka (ona zasysa się do piersi ) i następuje samoistny wypływ pokarmu przez co możemy zebrać sobie zapas pokarmu i np pomrozić

Ja nie używałam i myślę,że chyba raczej przeszkadzał by mi w swobodnym kp tym bardziej ,że synek nie raz tak się kręci i kombinuje...

Druga sprawa to to,że my już bardzo długo nie używamy butelki więc na nic zbieranie pokarmu.

Na tym etapie mojej laktacji już nie bardzo jest co mrozic bo jest tego mleka akurat tyle ile córka potrzebuje. Zresztą zrobiła strajk i butelki do ust nie weźmie przynajmniej narazie :/ Ale wydaje się to być fajny sposób 

Myślę właśnie ze to rozwiązanie jak dziecko jest jeszcze małe.chcemy porobić dodatkowe zapasy mleka. Jak dziecko Nie wierci się przy karmieniu i jeśli bez problemu piję z butelki. W innym przypadku nie ma to sensu. Ja jestem z tych co mrożą pokarm dlatego też zdecydowałam się na kupno. Dziś pierwszy raz używam tego. Dam znać jakie efekty po kilku dniach 

Ja to widziałam i wiem że działa nie miałam bo wtedy jak mi faktycznie ciekło z piersi drugiej gdy karmiłam to nie było tego bądź nie miałam pojęcia że takie coś istnieje. 

Myślę,że to cudeńko sprawdzi się przy maluszku tak do pół roku, które umie korzystać z butelki.Później to raczej zbędny gadżet.

Muszę wam powiedzieć że po wczorajszym dniu udało mi się zebrać 60ml. Nie jest to jakoś super dużo. Ale dziś jeśli będzie tak samo to już ładna porcje do zamrożenie będę mieć 

Monia 60 ml, które by się zmarnowało to nie jest mało. Kurcze u mnie aż tyle nie wyciekało, abym mogła tak zbierać. Raz po weselu, gdzie z 12 h nie karmiłam, to owszem leciało tak strasznie jak ściągałam lakatatorem to z drugiej się lało, to podstawiłam drugą butelkę, aby tak nie moczyć wszystkiego. Na co dzień to raczej by się nie sprawdziło. Może ja ktoś potrzebuje zapasów, albo ma hiperlaktacje. Na moje kilka kropel nie widzę sensu.

Monia zaczyna sie od malych krokow. 

Rena to u mnie wyciekac potrafiło więcej nieraz bo mąż mi z buteleczka stał pod 2 piersią by do niej kapało to nieraz i 125 ml wychodziło młody jadł z jednej a z drugiej tak leciała fontanna. 

Dziewczyny muszę się pochwalić. Po jednym karmieniu takie efekty. 30 ml. Idzie coraz lepiej. 

Monika Dawid super że działa i się sprawdza tylko się cieszyć że zakup udany :) 

Monia to świetnie że spełnia swoją funkcję a Ty będziesz miała mleczko w zamrażarce na czarna godzinę ;) 

Dokładnie dobrze ze działa i się sprawdza i można zrobić zapasik :) a przy okazji polecam na pojemniku czy też woreczku napisać datę kiedy było zamrażane czy tam ściągane by w razie potrzeby jak już wyciągać mleczko to które najstarsze jest by się nie marnowało a dodam jeszcze że jakby mała nie wypila do końca to nie można już 2 raz podać to nie  musisz wylewać  tylko dać do lodówki a potem można do kąpieli maluszka dodać wtedy też skóra dziecka skorzysta :)