hmm trzeba było mi sie uczyć i zostać ginekologiem, wiedziałbym o cochodzi
u mnie szyjka zaczęła się skracać już w 31 tyg, miałam nakaz leżenia, a urodziłam po terminie ![]()
mi sie zaczelo skracac w 38 tyg
Mi sie zaczela skracac w 24 tc… pessar i lezenie… w efekcie przenosilam o tydzien
ja problemow z szyjka nie mialam
obeszło się bez problemów z szyjką,
nie miałam z tym problemów
U mnie również przebiegalo wszystko tak jak powinno być.
moja siostra miała z tym problem i całą ciążę przeleżała
mi na szczęście się nie skraca, przynajmniej do tej pory jest ok
Niestety w 32 tygodniu już prawie jej nie miałam i synek dostał sterydy na płucka. Do 38 tyg donosiłam, ale bardzo odpoczywałam. Teraz lekarz ma bardziej zwracać na to uwagę.
u mnie do tej pory jest wszystko ok, mam nadzieje ze tak juz zostanie ![]()
mam nadzieję że mi się nie będzie skracać i że wszystko będzie dobrze
Ja mialam dluga.
za każdym razem pytam lekarki jak szyjka ![]()
mój też mówi mi na każdej wizycie jak to tam wygląda ![]()
Ja to już bym nawet chciała żeby mi się zaczęła skracać i coś się zaczęło zanosić na poród a tu nic i nic ![]()
ja nie pytam w sumie , ale lekarz zawsze mówił , że wszystko w porządku i to mi wystarczy
gonia my chcemy długa a Ty krótka hahhaha ![]()
ja tez tak wyczekiwalam porodu a ciagle mialam dluga ![]()